"W tym roku deficyt narasta w tempie nieznanym z poprzednich lat. Dane pod tym względem są chwiejne za pierwsze miesiące. (...) Mówi się, że po 4 miesiącach jest ok. 60 proc. planowanego, zresztą niskiego deficytu, 18 mld zł" - podkreślił.

"Dzisiaj po raz pierwszy sformułowano tezę oczywistą już od dawna, o konieczności nowelizacji budżetu. Ale wszystko to wymaga przemyślenia, stąd czołowi eksperci są tutaj ze mną obecni" - zaznaczył.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Narodowego Banku Polskiego oraz instytucji bankowych.

Była minister finansów Zyta Gilowska podkreślała podczas konferencji, że wydatki i dochody budżetowe "rozeszły się" w czwartym kwartale 2008 roku, a niektóre z tegorocznych oszczędności są "sztuczką". "Wpływy z niektórych podatków, zwłaszcza z podatku od towarów i usług (VAT - PAP), były o kilka miliardów mniejsze od planowanych" - powiedziała.

Jej zdaniem, nowelizacja tegorocznego budżetu jest konieczna. Zaznaczyła, że zwlekanie ze zmianą ustawy nie jest dobrym rozwiązaniem. "Im więcej czasu upłynie, tym większe zmiany trzeba będzie wprowadzić w wykonywanym budżecie i tym większy będzie to wstrząs dla opinii publicznej" - mówiła.

W jej opinii, "obraz finansów publicznych daleko odbiega od rządowych deklaracji". Gilowska uważa jednak, że nowelizacja "zapewne z przyczyn politycznych" będzie ogłoszona po wyborach europejskich.

Premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski zapowiedzieli w czwartek, że nowelizacja tegorocznej ustawy budżetowej nastąpi w lipcu. Tymczasem Komisja Europejska poinformowała, że za tydzień podejmie "pierwsze kroki" w kierunku otwarcia wobec Polski procedury nadmiernego deficytu.

Rostowski informował posłów z Komisji Finansów Publicznych, że "nie ma bardzo niepokojących informacji z wykonania budżetu (...) Na tym etapie budżet państwa jest pod kontrolą" - zapewnił. Podał, że po pierwszych trzech miesiącach tego roku deficyt budżetu jest nieco niższy od zakładanego w harmonogramie realizacji budżetu. Wyniósł 11,2 mld zł, wobec planowanych 12,3 mld zł.

Według Rostowskiego deficyt po kwietniu jest "adekwatny do harmonogramu". Ministerstwo Finansów planowało deficyt na poziomie 16,02 mld zł. Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska wyjaśniła, że nie przekroczył on 16 mld zł.