Ostatnie przejęcia firm naftowych w Europie przez koncerny rosyjskie, ich nieudane próby odkupienia od Orlenu udziałów w czeskich i litewskich rafineriach oraz zainteresowanie płocką spółką austriackiego koncernu OMV świadczą o tym, że PKN może stać się celem rosyjskiej ekspansji – ostrzegają eksperci. Według Przemysława Wiplera, byłego dyrektora Departamentu Dywersyfikacji Nośników Energii w Ministerstwie Gospodarki, istnieje realna groźba wrogiego przejęcia spółki. Kamil Kliszcz, analityk BRE Banku, twierdzi jednak, że nie ma na razie sygnałów o podejrzanych ruchach na akcjach.

– Co prawda obroty na akcjach są wysokie, ale nie odbiegają od tych na innych spółkach WIG20 – wyjaśnia.

Teoretycznie przejęcie Orlenu przez Rosjan może nastąpić praktycznie w każdej chwili.

– Akcjonariat spółki jest rozproszony. Państwo ma tylko 27 proc. akcji, reszta jest w obrocie. Wystarczy ogłosić wezwanie do wykupu giełdowego – twierdzi Przemysław Wipler.

Jak dodaje, nie ma mechanizmów obronnych przed takim wrogim przejęciem. Kamil Kliszcz uważa jednak, że przejęcie koncernu wielkości Orlenu bez zezwolenia i przychylności państwa mija się z celem.

– Państwo ma wiele instrumentów, które mogą zniechęcić ewentualnego inwestora – tłumaczy.

Poza tym możliwość wpływania przejmującego na losy spółki ogranicza statut spółki. Jak podkreśla Jacek Krawiec, prezes PKN, zgodnie z nim żaden z akcjonariuszy – poza Naftą Polską, Skarbem Państwa i Bank of New York – nie może wykonywać na walnym zgromadzeniu więcej niż 10 proc. ogólnej liczby głosów.

Część analityków przekonuje, że wyrażone ostatnio zainteresowanie Orlenem austriackiego koncernu OMV świadczy o tym, że już de facto płocką spółką interesują się Rosjanie.

– Ogólnie wiadomo, że za OMV stoją rosyjskie koncerny. Tak było np. w przypadku prób wrogiego przejęcia przez OMV węgierskiego MOL-a. Po nieudanych staraniach wyszły na jaw prawdziwe intencje OMV. Koncern odsprzedał ponad 20 proc. swych udziałów w MOL-u rosyjskiemu Surgutneftegazowi – wyjaśnia Przemysław Wipler.

Z biznesowego punktu widzenia i przy obecnych wycenach PKN Orlen mógłby być łakomym kąskiem.

– Przejmując Orlen, Rosjanie zyskają nie tylko moce przerobowe i sieć detaliczną w Polsce, ale również dostają na tacy strategiczne magazyny ropy IKS Solino, sieć rurociągów paliwowych oraz cenne aktywa naftowe na Litwie i w Czechach. Jedna transakcja zagroziłaby więc bezpieczeństwu energetycznemu kilku krajów i poważnie wzmocniła Rosjan w regionie – podkreśla Przemysław Wipler.

Jacek Krawiec, prezes Orlenu, zapewnia jednak, że oficjalnych planów zakupu spółki przez Rosjan nigdy nie było.