Wprowadzenie euro na Słowacji negatywnie wpłynie na działalność polskich eksporterów. Ale na przykładzie Słowacji będzie można ocenić wpływ euro na gospodarkę naszego sąsiada.
Publikacja: 9 lipca 2008, 03:00 Aktualizacja: 9 lipca 2008, 14:29
Wczoraj podano kurs wymiany słowackiej korony na euro. Wyniesie 30,126 koron za 1 euro. Co od 1 stycznia 2009 r. zmieni się dla polskich przedsiębiorców i polskiej gospodarki?
- Informacja jest chyba jednak zła dla Polski, bo oznacza, że nasz sąsiad pozbywa się ważnego czynnika ryzyka i jego gospodarka staje się bardziej atrakcyjna - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BPH.
Słowaccy eksporterzy także mogą odetchnąć - zmiany kursu walutowego nie będą problemem w kontaktach gospodarczych ze strefą euro.
- Z danych NBP wynika, że 50 proc. polskich eksporterów doświadcza spadku marż uzyskiwanych w eksporcie, głównie ze względu na umacniający się kurs złotego. Przyjęcie przez Słowację euro pozwoli uniknąć słowackim firmom podobnego scenariusza. To natomiast oznacza relatywny wzrost konkurencyjności tamtejszych firm względem polskich przedsiębiorstw - mówi Piotr Ciżkiewicz, ekspert Ernst&Young.
- Oczywiście, polscy eksporterzy mogą bronić się przed umocnieniem złotego korzystając z zabezpieczeń przed ryzykiem kursowym - to dodatkowy koszt, którego nie będą ponosiły firmy słowackie - dodaje.
Oprócz negatywnego wpływu na konkurencyjność polskiego eksportu możliwy jest także scenariusz, w którym zagraniczni inwestorzy decydując o budowie nowych zakładów produkcyjnych będą wybierać Słowację.
- Przyjęcie euro przez Słowację oznacza również względny, w stosunku do Polski, wzrost jej atrakcyjności jako miejsca lokowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych - wyjaśnia Piotr Ciżkiewicz.
Ale specjaliści dostrzegają też plusy tego, że Słowacja jako pierwszy kraj z bezpośredniego sąsiedztwa Polski przyjmie euro.
- Słowacja ma podobny PKB na mieszkańca, więc za jakiś czas będzie można ocenić, jak integracja ze strefą euro wpłynęła na jej gospodarkę - mówi Ryszard Petru.
I tu Słowacy nie mogą być pewni sukcesu, bowiem nie wiadomo, czy cykl gospodarki słowackiej jest już zbieżny z cyklem w strefie euro.
- Ceny w przyszłym roku na Słowacji wzrosną, ale to wynika z faktu, że część zaplanowanych podwyżek została wstrzymana. Ale to nie jest tak, że cały wzrost inflacji na Słowacji będzie wynikał tylko z wprowadzenia euro - mówi ekonomista BPH.
Teraz w przyjmowaniu nowych członków strefy euro nastąpi przerwa - zdaniem ekonomistów kolejne rozszerzenie unii walutowej nastąpi po 2012 roku.
OD KIEDY EURO W NOWYCH KRAJACH UE
Estonia - po 2012 roku
Łotwa - po 2012 roku
Litwa - po 2012 roku
POLSKA - po 2012 roku
Czechy - po 2012 roku
Węgry - po 2012 roku
Słowacja - od 2009 roku
Słowenia - od 2007 roku
Malta - od 2008 roku
Cypr - od 2008 roku
1: Czytelnik GP z IP: 82.139.47.* (2008-07-09 05:35)
Będziemy świadkami niezwykle ciekawego eksperymentu. Przekonamy się, co stanie się z cenami towarów i usług po wprowadzeniu euro w kraju o niestabilnej i niedojrzałej gospodarce rynkowej i młodej demokracji. Zobaczymy też, jak Słowacy dadzą sobie radę zarabiając średnio 300 - 400 euro. Życzę Im sukcesu, to są bardzo sympatyczni ludzie i nasi dobrzy /moim zdaniem najlepsi/ sąsiedzi. Obawiam się jednak, że moje życzenia przemienią się szybko w wyrazy współczucia.
2: iwa z IP: 87.204.217.* (2008-07-09 08:20)
Ja też się z tym zgadzam.Wszędzie gdzie wprowadzono euro ceny poszły w górę i ludziom sie znacznie pogorszyło.
3: Propaganda z IP: 195.38.12.* (2008-07-09 08:20)
Za chwile bedą komentarze, że to tylko brak euro w Polsce jest przyczyną naszego zastoju gospodarczego, a przeciez Tusk chciał tak dobrze.
4: O.R. z IP: 195.20.110.* (2008-07-09 08:44)
Z punktu widzenia gospodarki wygra Słowacja. Biznes lokuje środki tam gdzie łatwiej. Bardzo dobrze że Słowacja będzie w strefie Euro. Słowenia jakoś nie narzeka. A w Polsce - specjalista od sprężonego betonu prezes NBP widzi tylko podwyżki cen. Bracia mali utratę suwerenności itd. Inni widzą Niemców itd. Słowakom już sie udało że już będą - mam nadzieję że to zdopinguje inne kraje - na Polskę nie liczę.
5: mjb z IP: 212.76.37.* (2008-07-09 09:28)
Jeżeli polscy eksporterzy teraz tracą to zyskują importerzy. Te artykuły są tak pisane, żeby sprawić wrażenie, że Polska staje w obliczu zagożenia, co jest zupełną bzdurą. Przynajmniej jeżeli chodzi o mocny kurs złotego. Gdyby nie mocny złoty to już dawno ceny benzyny byłyby na poziomie 6 zł z litr.
6: rąbać frajerów z IP: 83.30.40.* (2008-07-09 10:12)
kurs wymianykorony - ustalili i ministrowie finansów państw UEj. -:))
7: my odżyjemy z IP: 83.30.40.* (2008-07-09 10:28)
a biedni Słowacy żeby nie przepłacać w euro zaczną przyjeżdżać do Polski na zakupy!
8: mlody z IP: 85.134.163.* (2008-07-09 10:28)
Słowacy chceili jeszcze mocniejeszej korony ale szefowie UE się nei zgodzili. ciekawe jakikurs u ns będzie?
9: rąbać frajerów- małych ,słabych i biednych-:(( z IP: 83.30.40.* (2008-07-09 10:33)
--"---Jeżeli Europa się nie obudzi, czekają ją ciężkie czasy.
--------Wspólna polityka monetarna jej w tym nie pomoże.
Kraje członkowskie już różnie reagują
-na aprecjację euro wobec dolara,
-rosnące koszty energii, żywności i surowców,
- oraz konkurencję ze strony Azji.
Możemy oczekiwać, że politycy, chcący skierować
niezadowolenie obywateli na inne tory,
-będą zwiększać presję na EBC,
--by ten dostosował politykę monetarną do potrzeb
największych i najbardziej wpływowych państw strefy euro."
http://ft.onet.pl/11,11077,wielki_t est_europy_dlaczego_euro_n
Ie_pomoze,artykul.html
FT, 12.06.2008- "-dlaczego euro nie pomoże"
10: kiedy Słowacy zaczną przyjeżdżać do Polski na zakupy z IP: 83.30.40.* (2008-07-09 12:10)
Słowacja zyska, Polska straci - hi,hi,hi
Pażywiom-uwidim szto budiet dalsze... :-).

Nie grozi nam scenariusz bułgarski, czyli moratorium na wiercenia w poszukiwaniu gazu łupkowego. Rząd zapewnia w Brukseli, że gaz łupkowy ma poparcie Polaków.

Akcje Facebooka tracą na wartości. Drugiego dnia handlu cena spadła poniżej ceny emisyjnej. »




