statystyki

Nie będzie przymusu e-podpisu od lipca

autor: Bożena Wiktorowska22.04.2008, 03:00

Rząd proponuje wprowadzenie okresu przejściowego dla firm, które nie kupiły certyfikatów. Przedsiębiorcy chwalą takie rozwiązanie, bo unikną kolejek.  Eksperci rynku krytykują nowe certyfikaty, które będą działały wyłącznie w systemie Windows.

Reklama


Reklama


Od 21 lipca 2008 r. wszystkie dokumenty elektroniczne przekazywane do ZUS przez firmy zatrudniające więcej niż pięć osób powinny być opatrzone bezpiecznym e-podpisem. Taki obowiązek nałożyła na nie ustawa z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (Dz.U. nr 64, poz. 565 z późn. zm.). Jednak rząd proponuje wprowadzenie okresu przejściowego. Zgodnie z nim przedsiębiorcy, którzy nie kupili bezpiecznego podpisu, w kontaktach z ZUS będą mogli korzystać z podpisów niekwalifikowanych wydanych przez Zakład przed 21 lipca 2008 r. Takie podpisy przyznawane są wszystkim firmom korzystającym z programu Płatnik na rok. Aby uniknąć kolejek, jakie miały miejsce w przypadku wymiany dowodów osobistych, firmy mające takie niekwalifikowane certyfikaty będą mogły z nich korzystać do czasu utraty ich ważności.

Firmy liczą koszty

Przedsiębiorcy są zadowoleni z faktu przełożenia w czasie obowiązku przekazywania do ZUS dokumentów rozliczeniowych przy wykorzystaniu wyłącznie bezpiecznego podpisu.

- Dzięki temu zyskam czas na złożenie wniosku o bezpieczny certyfikat. Obawiałem się, że pracownicy będą musieli stracić cały dzień, aby go dostać. W mojej firmie potrzebuję przynajmniej pięciu takich certyfikatów, bo tylu pracowników kontaktuje się na co dzień z ZUS - mówi Jan Sztander, właściciel firmy transportowej ze Śląska.

Natomiast Jan Klimek, wiceprezes Związku Rzemiosła Polskiego, uważa, że przesunięcie terminu wejścia w życia takiego obowiązku niewiele zmieni.

- Firmy zatrudniające powyżej pięciu pracowników wcześniej czy później będą musiały kupić zestawy do bezpiecznego podpisu, chociaż nie wszystkim będą potrzebne - mówi Jan Klimek.

Zdaniem Związku Rzemiosła Polskiego wprowadzenie bezpiecznego podpisu może zniechęcić do korzystania z elektronicznego przekazu dokumentów tych płatników, którzy nie mieli tego obowiązku.

- Wielu płatników, zatrudniających do pięciu pracowników, może powrócić do przekazywania dokumentów ubezpieczeniowych w formie papierowej - dodaje Jan Klimek.

Zdaniem Związku Rzemiosła Polskiego dla małych firm koszty związane zakupem kompletnego zestawu do składania podpisu elektronicznego wynoszące około 300 zł są znaczne. Niejednokrotnie stosowanie podpisu będzie wymagało zmiany sprzętu komputerowego i oprogramowania oraz skorzystania z usług informatyka. Według Elżbiety Włodarczyk, dyrektora Działu Usług Certyfikacyjnych w Krajowej Izbie Rozliczeniowej, cena podpisu elektronicznego zależy od rodzaju zestawu oraz terminu ważności certyfikatu.

- Obecne ceny za pełny zestaw, w skład którego wchodzi certyfikat kwalifikowany, karta kryptograficzna, czytnik kart i licencja na aplikację, zaczynają się od 296 zł netto za zestaw ważny przez jeden rok do 348 zł netto za zestaw ważny przez dwa lata - dodaje Elżbieta Włodarczyk.

Dokumenty do ZUS

Z informacji przekazanych przez Annę Bartoń z Biura Prasowego ZUS wynika, że z Zakładem drogą elektroniczną rozlicza się 922 tys. płatników. Równocześnie 1 kwietnia 2008 r. aktywnych było 208 tys. certyfikatów niekwalifikowanych. Oznacza to, że tyle właśnie podmiotów, m.in. biur rachunkowych, przekazuje drogą elektroniczną dokumenty ubezpieczeniowe za płatników. Według Ministerstwa Gospodarki liczba firm korzystających z bezpiecznego podpisu elektronicznego rośnie z tygodnia na tydzień. Trzy miesiące temu z bezpiecznych podpisów korzystało zaledwie 10 tys. osób zatrudnionych w dużych instytucjach finansowych. Dzisiaj bezpieczny e-podpis posiada ponad 30 tys. osób. Równocześnie w marcu tego roku do ZUS drogą elektroniczną wpłynęły dokumenty 6,8 tys. płatników podpisane bezpiecznym podpisem elektronicznym. Nadal jednak płatnicy przesłali 1,6 mln dokumentów podpisanych przy użyciu podpisu niekwalifikowanego wydanego przez ZUS.

Eksperci protestują

Obowiązek wprowadzenia bezpiecznego podpisu elektronicznego w kontaktach z ZUS budzi wątpliwości ekspertów rynku informatycznego.

- Sytuacja się powtarza, bowiem ZUS znów zmusza płatników do korzystania z systemu Windows. Monopol programu Płatnik został zmieniony na monopol trzech firm, które opracowały bezpieczny podpis działający wyłącznie na systemie operacyjnym Windows - mówi Sergiusz Pawłowicz, autor programu Janosik, konkurencyjnego do programu Płatnik, który wygrał batalię sądową o dopuszczenie innych programów do przekazywania dokumentów do ZUS.

Według niego osoba korzystająca z systemu operacyjnego Mac lub Linux nie będzie mogła zainstalować oprogramowania niezbędnego do działania urządzenia do generowania bezpiecznego podpisu. W praktyce oznacza to, że program Janosik nigdy nie będzie mógł służyć do kontaktów z ZUS, bowiem żadna firma nie przygotowuje darmowego oprogramowania do tworzenia takiego podpisu. Wkrótce może to się jednak zmienić.

- Prowadzimy prace nad przygotowaniem oprogramowanie umożliwiającego korzystanie z certyfikatu na innych platformach informatycznych - mówi Jakub David z Unizeto Technologies.

Sukces e-pieczątki

Od kilku lat przedsiębiorcy domagają się wprowadzenia elektronicznej pieczęci, która będzie przypisana firmie. Takie rozwiązania z powodzeniem działają np. w Czechach czy na Węgrzech.

- Wprowadzenie podpisu zaawansowanego, który może być traktowany jako elektroniczny odpowiednik pieczątki firmy lub urzędu, wynika z dyrektyw unijnych. Dobrze, że rząd w końcu się na to zdecydował - mówi Wiesław Paluszyński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

Do tej propozycji rządowej o wiele bardziej ostrożnie pochodzą przedsiębiorcy.

- Małe firmy nieufnie podchodzą do wszelkiego rodzaju nowinek elektronicznych. Powodem tego są nie tylko koszty związane z wdrożeniem nowych technologii, ale także mentalność wielu osób, szczególnie tych prowadzących małe firmy - dodaje Adam Ambroziak z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:GP

Polecane

  • jadzia(2008-06-11 13:50) Odpowiedz 00

    ja pierdzilę taką demokrację jak muszę dalej tańczyć jak mi zagrają a już mam przeszło pół wieku, kurde nie nadążam już za tą pierdzieloną techniką

  • F. Rayer(2008-04-22 15:18) Odpowiedz 00

    i moje małe 3 grosze, podobno e-potpis będzie dobry tylko na krajowym rynku, natomiast w Europie nie jest honorowany - proszę mnie poprawić jesli się mylę,
    ach i skoro już piszę: :)
    kto pracuje w ZUS'ie powinien się wstydzić, ZUS jest jak zaborca i ciemiężyciel!

  • znik(2008-04-22 07:31) Odpowiedz 00

    polaff@ , mocno byś się zdziwił ile byś musiał zapłacić za zestaw z ZUSu. Jak sam napisałeś, tym przepastnym głodnym ryjom ciągle mało.

  • polaff(2008-04-22 05:58) Odpowiedz 00

    najgorsze jest to, że ci złodzieje z ZUS'u kroją nas z takiej kasy miesięcznie i jeszcze im nie starcza bo więc trzeba dodatkowo kupować podpisy elektroniczne. To ZUS powinien fundować te zestawy. ZŁODZIEJE!!!

  • Alik(2008-04-22 09:30) Odpowiedz 00

    Czas najwyższy aby tych urzędasów ZUS-wskich zmusić do pracy i a resztę towarzystwa wysłać do roboty. Bo zawsze im będzie mało, to taka studnia bez dna. Co na to nasz Premier, mial Nam stworzyć Eden.

  • ela(2008-04-22 09:33) Odpowiedz 00

    Złodziejstwu państwa naszego nie ma końca! Pan Wiesław Paluszyński powinien wiedzieć, że nie ma takiego zapisu (podpisu) w komputerze, który byłby BEZPIECZNY. Bezpieczna to była tylko szafa żelazna Pani Basi w kadrach jak zaczynałam swoją pracę zawodową w latach 70-tych. Nikt nie miał dostępu i nikt nic nie wiedział o drugim pracowniku. Teraz są komputery, faksy, e-maile i zakichana ustawa o ochronie danych. To też powinien wiedzieć Pan Paluszyński jako prezes. Prowadzę firmę ale nie jestem prezesem tylko właścicielem i ineteresuje mnie głównie EKONOMIA.

  • PS(2008-04-22 09:55) Odpowiedz 00

    Jak tak dalej będą nas uszczęśliwiać to za Cejrowskim cały Naród się wypisze z tego państwa.

  • gel(2008-04-22 10:43) Odpowiedz 00

    głupiście tak bardzo czy zaślepieni?
    Podpis elktroniczny NIE będzie wykorzystywany tylko i wyłącznie do ZUSu
    Deklaracje do US, e-faktury, przelewy w bankach... WIELE problemów może zostać tym rozwiązanych.

  • BS(2008-04-22 11:05) Odpowiedz 00

    pozostaje pytanie

    co to jest bezpieczny podpis elektroniczny kwalifikowany przy pomocy weryfikowanego certyfikatu ????

    Widać po stronie Ministerstwa Pracy że zdolny informatyk jest w stanie zmienić wszystko

  • mały przedsiębiorca(2008-04-22 11:20) Odpowiedz 00

    gel@ ale ja nie mam problemów z przelewami w bankach, podpisami faktur, deklaracjami do US. Mam za to problem z ZUS-em . Każą mi kupić podpis elektroniczny by wystawiać do jednego urzędu papierki! Dla mnie to istnieją jakieś rządowe plecy. Ktoś przez przymus sprzedaje swoje wynalazki by zarobić kasę. Nie wiecie jak to sie robi?

  • Sm(2008-04-22 11:41) Odpowiedz 00

    Broń Boże żeby ktoś chciał wprowadzać podpis elektroniczny do autoryzowania przelewów w bankach jak ktoś napisał w którymś komentarzu. Oznaczałoby to koniec polskiej bankowości internetowej...

  • zvguanr(2008-04-22 13:36) Odpowiedz 00

    @ela, @BS: poczytajcie ustawę o podpisie elektronicznym i dowolny tutorial z PKI, na przykład na stronach unizeto, a nie trollujcie.

    @Sm: Jakoś i w Nordea i w BPH możesz autoryzować transakcje "podpisem bezpiecznym" a bankowość internetowa w Polsce sie nie skończyła... Nie trolluj.

    @mały przedsiębiorca: Niestety tak jest. Mamy oligopol świętej trójcy (KIR + Unizeto + PWPW) i poziom cen sprawiający wrażenie zmowy cenowej - poczytajcie cenniki na www. Mogę mieć tylko nadzieję, że wejdzie na rynek ktoś nowy, kto zaoferuje to samo za mniej i oligopol "się sypnie": poziom marż w tej chwili jest ASTRONOMICZNY i jest z czego ciąć. To co w tej chwili robią te trzy firmy zarzyna polski rynek kwalifikowanej certyfikacji.

  • ela(2008-04-22 15:12) Odpowiedz 00

    Znam ustawę o podpisie elektronicznym. Znam ustawę o ochronie danych. Ani jedna ani druga NIC mi nie gwarantuje. A z pewnością nie gwarantuje mi bezpieczeństwa. Przynajmniej na tym poziomie współpracy z komputerem na jakim jestem. A znam jeszcze dużo mądrzejszych ludzi ode mnie, którzy lepiej znaja się ode mnie na komputerach nie wyłaczając zabezpieczeń. Ustaw znać nie muszą.

  • Adaś(2008-04-22 16:33) Odpowiedz 00

    Cały świat i Europa jedzie na niekwalifikowanym bezpłatnym podpisie. Nie ma co komplikować. Najprostsze rozwiązania są często najlepsze. 5 lat temu próbowałem od strony programistycznej spełnić wymagania Ministerstwa -> poległem, nie dało rady stworzyć żadnych swoich pomysłów na bazie API bezpiecznych dostępów. Do tego dochodziły nieosiągalne wymogi bezpiecznych urządzeń. Jak zwykle zabieramy się od dupy strony. Urzędnicy dajcie ludziom wolność, nie przeszkadzajcie a damy sobie radę !!!

  • Adam(2008-04-23 14:09) Odpowiedz 00

    jjj: Taka decyzja nie należy do mnie tylko do zarządu. Ale nie powiem - jest brana pod uwagę.

  • Artwi(2008-04-22 18:55) Odpowiedz 00

    @gel: sam się nad sobą zastanów... Ja osobiście patrząc na przestępczą działalność różnych UOPów, CBŚów, CBA, Policji itp. osobiście boję się używać e-podpisu, w którym instytucje (niewątpliwie powiązane z naszymi specsłużbami) wystawiają mi klucz PRYWATNY i publiczny, zamiast możliwości samodzielnego generowania klucza prywatnego i podpisywania tylko przez nich klucza publicznego. Naprawdę uważasz, że w Polsce bezpiecznie jest w rękach wspomnianych służb pozostawiać możliwość podpisywania e-podpisem dokumentów, gdy taki podpis jest równoważny z podpisem tradycyjnym, za to nie ma ŻADNYCH możliwości stwierdzenia fałszerstwa e-podpisu, gdy ktoś ma klucz prywatny? W kraju gdzie pogotowie morduje pacjentów, straż pożarna podpala lasy na zlecenie dowódcy, sędziowie w sądzie dają sobie po m...ch, policja działa w gangach porywaczy i morderców dzieci dla okupu, a specłużby są zamieszane w każdą większą aferę gospodarczą, ja ZWYCZAJNIE BOJĘ SIĘ UŻYWAĆ E-PODPISU PRZEZ NICH KONTROLOWANEGO!

  • ewcyk(2008-04-22 18:45) Odpowiedz 00

    Jak dla mnie jest to kolejne wyciąganie kasy od ludzi prowadzących działalność gospodarczą. Przeciez to tylko papiery a nie pieniądze, zwykłe formularze i tyle. przelewy w banku podpisuje sie kodem i to wytarcza. Powinno byc tak: jak ktos chce prosze bardzo. Dlaczego małe firmy są ciagle narażane na wydatki, czy ktos sie pyta o koszty takich małych firm zatrudniających 6-7 osób? przeciez juz musielismy zmienic komputery, zatrudnic informatyków, przeszkolic sie sami ( bo co , zatrudnic jeszcze kogos do obsługi płatnika?). Ktos znowu zbija kase i to za przyzwoleniem jasnie nam rządzących skandal!!!!!!! Dajcie ludziom żyć i działać, a nie dokładajcie im kosztów i to niwmałych. Nikt nie wspomniał jeszcze o koszcie notariusza do tej operacji.

  • kshysieq(2008-04-22 19:47) Odpowiedz 00

    > Sytuacja się powtarza, bowiem ZUS znów zmusza płatników do korzystania z systemu Windows.

    Ludzi, którzy tak zarządzają za państwowe pieniądze należy postawić przed trybunałem stanu!!!!!

  • inżynier(2008-04-22 20:00) Odpowiedz 00

    Cytat:

    Oj naiwny, naiwny, naiwny,
    Jak dziecko we mgle,
    Jak goliat na pchle,
    Mól w otchłani wód,
    Który liczy wciąż na cud.
    Oj naiwny, naiwny, naiwny,
    Dziecko w kwiecie sił.
    Choć w intencjach
    To w zasadzie pozytywny."

    Sp. Jan Kaczmarek

  • przedsiębiorca_linuksowy(2008-04-23 09:02) Odpowiedz 00

    @kshysieq: (Ludzi, którzy tak zarządzają za państwowe pieniądze należy postawić przed trybunałem stanu!) - tak, tylko kto ma to zrobić? Nie ma organizacji przedsiębiorców, która dobrze by nas reprezentowała. Np. BCC to elitarny klub wzajemnej adoracji (i adoracji rządu), mający gdzieś firmy o majątku poniżej 100 milionów euro. Z kolei najwyraźniej cały rząd i sejm siedzi w kieszeni Micro$oftu. Szaleństwami ZUSu żaden biurokrata ani żaden polityk się nie będzie przejmował - przecież nie płaci z własnej kieszeni. I zostajemy sami wydani na pastwę ZUSu i innych pasożytów.

    Już kiedyś pisałem o sprzeczności z Konstytucją przepisów dot. Płatnika (złamanie zasad zabraniających dyskryminacji). Żaden prawnik i żadna organizacja nie chciała zgłosić skargi do TK. A to jest powtórką Płatnika i również jest niezgodne z Konstytucją Najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama