statystyki

Wojny lotniskowe, czyli kto handluje na Okęciu [OPINIA]

autor: Dr Dawid Piekarz02.10.2018, 07:34; Aktualizacja: 02.10.2018, 09:13
Trzeba przyznać, że proces wyłaniania najemcy wygląda bardzo dziwnie i trudno bezstronnemu obserwatorowi znaleźć racjonalne przesłanki do takich działań państwowego przedsiębiorstwa.

Trzeba przyznać, że proces wyłaniania najemcy wygląda bardzo dziwnie i trudno bezstronnemu obserwatorowi znaleźć racjonalne przesłanki do takich działań państwowego przedsiębiorstwa.źródło: ShutterStock

Handel na lotniskach, zwłaszcza wolnocłowy, jest dziedziną dochodową, ale raczej nie kojarzy się z biznesowymi wojnami. Tymczasem spór między państwowym PPL a najemcami powierzchni handlowych nosi znamiona ostrego konfliktu z rysującymi się na horyzoncie procesami i arbitrażami.

Trzeba przyznać, że proces wyłaniania najemcy wygląda bardzo dziwnie i trudno bezstronnemu obserwatorowi znaleźć racjonalne przesłanki do takich działań państwowego przedsiębiorstwa.

Trudna droga do celu

Na początek przytoczmy kilka faktów. W 2016 r. Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze (PPL) i Lagardere Travel Retail (LTR) dzierżawiące ponad 90 proc. powierzchni handlowej Okęcia wobec wygasania w 2017 r. umów zaczynają negocjacje i z sukcesem je kończą. Podpisana przez LTR umowa zostaje wysłana do PPL i… znika. PPL uznaje to za odrzucenie warunków i proces unieważnia. Pada propozycja złożenia kolejnych ofert i znowu procedura zostaje unieważniona.


Pozostało jeszcze 86% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane