statystyki

Wody Polskie zbyt pazerne. Za wcześnie chcą opłat od deszczówki

autor: dr Bartosz Draniewicz11.09.2018, 08:28; Aktualizacja: 11.09.2018, 08:33
Czy przedsiębiorca powinien uiszczać opłatę stałą za odprowadzenie wód opadowych i roztopowych już od chwili uzyskania pozwolenia wodnoprawnego? Olsztyński sąd uważa, że przepisy tego jednoznacznie nie przesądzają.

Czy przedsiębiorca powinien uiszczać opłatę stałą za odprowadzenie wód opadowych i roztopowych już od chwili uzyskania pozwolenia wodnoprawnego? Olsztyński sąd uważa, że przepisy tego jednoznacznie nie przesądzają.źródło: ShutterStock

Obecne brzmienie przepisu o opłatach stałych za odprowadzenie wód opadowych i roztopowych nie przesądza jednoznacznie, że korzystający powinni być nimi obciążani już od momentu uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. Tak uznał sąd w Olsztynie i uchylił decyzję o ich naliczeniu.

Czy przedsiębiorca powinien uiszczać opłatę stałą za odprowadzenie wód opadowych i roztopowych już od chwili uzyskania pozwolenia wodnoprawnego? Olsztyński sąd uważa, że przepisy tego jednoznacznie nie przesądzają.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uznał, że przepis prawa wodnego o opłatach stałych za odprowadzenie wód opadowych i roztopowych nie stanowi jednoznacznie, że korzystający powinni być nimi obciążani już od momentu uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. Dlatego też uchylił decyzję o ich naliczeniu w sytuacji, kiedy Wody Polskie żądały opłat od wód odprowadzanych z obwodnicy, gdy ta wciąż jeszcze z powodu opóźnienia budowy figurowała tylko na mapie.

– Kwestia daty, od której powinna być uiszczana opłata, budzi kontrowersje od czasu wejścia w życie nowego prawa wodnego, co miało miejsce w styczniu tego roku – mówi dr Bartosz Draniewicz, radca prawny z Kancelarii Prawa Gospodarczego i Ekologicznego. – Wody Polskie konsekwentnie naliczają stałe opłaty za wody opadowe i roztopowe od dnia uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. Z kolei przedsiębiorcy kwestionują taką praktykę, zwłaszcza w sytuacjach, kiedy objęta daniną budowla wciąż jeszcze nie powstała, bo np. inwestycja się opóźniła – wyjaśnia prawnik.

Wyrok WSA może jednak budzić kontrowersje. A to dlatego, że intencja ustawodawcy – jak można wyczytać choćby z uzasadnienia do projektu do prawa wodnego – była inna. Wyraźnie wówczas akcentowano, że opłata stała miała być powiązana z uzyskaniem stosownego pozwolenia, a nie z rozpoczęciem działalności. Dopiero naliczana obok niej opłata zmienna miała być uzależniona od ilości odprowadzonych wód. Tyle że ‒ jak zauważył sąd i podkreślają eksperci – przepis sformułowano niefortunnie. WSA w Olsztynie w uzasadnieniu napisał, że: „Nie sposób przyjąć, iż opłaty za usługi wodne – nawet w formie opłaty stałej, naliczanej według maksymalnej ilości określonej w pozwoleniu wodnoprawnym – obciążają podmiot korzystający z wód już od momentu wydania pozwolenia wodnoprawnego”.

Od kiedy należy naliczać opłatę stałą za usługi wodne? Czy od daty, kiedy uzyskano pozwolenie wodnoprawne, czy od dnia, kiedy faktycznie rozpoczęto użytkowanie obiektu? Ta sprawa budzi kontrowersje od czasu wejścia w życie nowego prawa wodnego, co miało miejsce w styczniu tego roku. Wody Polskie reprezentują pierwsze stanowisko i konsekwentnie naliczają stałe opłaty od dnia uzyskania pozwolenia. Z kolei przedsiębiorcy kwestionują taką praktykę – zwłaszcza w sytuacjach, kiedy objęta daniną budowla wciąż jeszcze nie powstała (bo np. inwestycja się opóźniła).

W niedawnym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie (wyrok z 5 lipca 2018 r., sygn. akt II SA/Ol 341/18) przychylił się do zdania przedsiębiorców. Rozpatrywał sprawę dotyczącą poboru opłat stałych za wody opadowe i roztopowe (taką opłatą objęte są wszystkie odwadniane powierzchnie, z których wody te odprowadzane są do sieci kanalizacji deszczowej (np. parkingi, dachy, drogi). „Nie sposób przyjąć, że opłaty za usługi wodne – nawet w formie opłaty stałej, naliczanej wg maksymalnej ilości określonej w pozwoleniu wodnoprawnym – obciążają podmiot korzystający z wód już od momentu wydania pozwolenia wodnoprawnego” – taką tezę olsztyński WSA sformułował w uzasadnieniu. I uchylił przy tym naliczone przez Wody Polskie opłaty.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • Kpiarz (2018-09-11 10:13) Zgłoś naruszenie 30

    No i kolejny abdurd gotowy. Gdy powstanie budowla to trzeba płacić podatek od odprowadzanych opadów a gdy była to pusta działka to nie, choć opady były te same. A autorowi gratuluję korzeni w średniowieczu. Gdy będzie się chciał jeszcze bardziek podlizać to niech wspomni poza daniną o dziesięcinie, to na pewno go wydrukują.!!!

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-09-11 22:02) Zgłoś naruszenie 00

    W temacie gotówki , to III Ż-RP okradła Polskę na kwotę wielokrotnie większą , niż kasa zajumana w czasie II WŚ przez Hitlera i Stalina , ze stratami majątkowymi powstałymi w wyniku wojennej demolki , włącznie ... A co do *********** Polaków z zasobów narodowych , to spoko można liczyć - dubeltowo . Howgh .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane