ANALIZA

Werdykt został sporządzony. W piątek jego pełna treść dotarła do prawników polskich akcjonariuszy - mówi GP Piotr Siemion, który w KGHM odpowiada za aktywa telekomunikacyjne. KGHM, tak jak PKN Orlen, brytyjski Vodafone i duńskie TDC ma 19,61 proc. akcji Polkomtelu, drugiego co do wielkości polskiego operatora komórkowego. Pozostali akcjonariusze to PGE (17,56 proc.) oraz Węglokoks (4 proc.).

Piotr Siemion mówi GP, że akcjonariusze z ponadstustronicowym orzeczeniem zapoznają się w tym tygodniu, ale już wiadomo, że jest korzystne dla polskich wspólników.

- Z tego, co wiem, cena i sposób sprzedaży pakietu akcji TDC byłaby utrzymana, ale to orzeczenie częściowe - mówi.

Podkreśla, że polscy akcjonariusze są związani umową o solidarnym działaniu, więc będą musieli mieć zgodną opinię o tym, co orzeczenie oznacza.

W lutym 2006 r. TDC wystawił na sprzedaż swój pakiet akcji i zażądał 860 mln euro (ponad 3 mld zł). Zgodnie z umową spółki pozostali akcjonariusze mają prawo pierwokupu proporcjonalnie do posiadanego kapitału. W efekcie polscy akcjonariusze, którzy kontrolują 60,8 proc. Polkomtelu, zwiększyliby udział do 75,6 proc. To nie podobało się Vodafone, który zakwestionował procedurę sprzedaży i korzystnym dla siebie wyrokiem polskiego sądu zablokował transakcję.

Polscy udziałowcy uzgodnili z TDC, że ostateczna kwota będzie pomniejszona o dywidendę, jaką do momentu zawarcia transakcji dostanie od Polkomtelu TDC. Z wyliczeń GP wynika, że TDC - po odliczeniu otrzymanych dywidend, w tym z zysku za 2007 rok - może liczyć na ok. 1,9 mld zł, w tym na blisko 1,5 mld zł od polskich akcjonariuszy. Umowa jest ważna do marca 2009 r.

- Wyrok niekoniecznie oznacza, że natychmiast przystąpimy do finalizowania transakcji - mówi Siemion.

Doświadczenie innego głośnego w Polsce orzeczenia Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu - w sprawie sporu właścicieli Polskiej Telefonii Cyfrowej - uczy, że wyrok może być niejednoznaczny oraz że jego uznanie w Polsce można skutecznie blokować.

Ewentualna transakcja pakietem udziałów TDC nie oznacza końca zmian w akcjonariacie Polkomtelu. Nie oznacza też końca sporu. PKN Orlen zapowiedział, że także chce sprzedać swój pakiet akcji. Aleksander Grad, minister skarbu twierdzi, że polscy akcjonariusze powinni zachować kontrolę nad operatorem. Vodafone też chce mieć kontrolę nad operatorem. Można przypuszczać, że ostateczne decyzje o przyszłości akcjonariatu Polkomtelu zostaną podjęte w wyniku rozmów ministra skarbu z Brytyjczykami.