W lutym nastąpiły kolejne spadki cen mieszkań w Polsce - wynika z raportów Open Finance, Home Broker, Szybko.pl i Expandera. W opinii ekspertów Reas, trudna sytuacja rynkowa może spowodować, że część mieszkań oferowanych do sprzedaży nie znajdzie w 2009 r. nabywców.
Publikacja: 10 marca 2009, 16:15 Aktualizacja: 10 marca 2009, 16:26
Według Szybko.pl i Expandera, w lutym w żadnym z dużych miast średnie ceny mieszkań nie były wyższe niż w 2008 r. Open Finance podał, że w Gdańsku, Krakowie, Warszawie i Wrocławiu spadek cen w ostatnich 12 miesiącach przekroczył 10 proc.
Najwyższe spadki średnich cen w lutym w porównaniu ze styczniem analitycy Szybko.pl i Expandera zanotowali w Białymstoku - o 3,2 proc., Katowicach - o 2,4 proc. i w Sopocie - o 2,3 proc.
"W Łodzi w grudniu 2008 nastąpił głęboki, 6,5-proc. spadek średniej ceny, a w styczniu i lutym mamy do czynienia z korektą i nieznacznym wzrostem średniej ceny. (...) W Poznaniu ceny wahają się z miesiąca na miesiąc o kilkadziesiąt złotych w górę i w dół, ale od 5 miesięcy oscylują wokół 5900 zł za metr" - napisano w raporcie.
Autorzy raportu zaobserwowali, że wzrosła liczba ofert sprzedaży mieszkań
"Właściciele mieszkań zdecydowani na ich sprzedaż nie odkładają tej decyzji, ponieważ mają świadomość, że każdy tydzień zwłoki może przynieść straty liczone w tysiącach złotych" - zaznaczono.
Jak ocenili eksperci Home Broker, na upusty można obecnie liczyć zarówno ze strony deweloperów, którzy mając problemy zaczynają szukać klientów, jak i osób próbujących sprzedać mieszkanie na rynku wtórnym.
Z informacji firmy doradczej Reas wynika, że wśród mieszkań planowanych do oddania w 2009 r. w sześciu największych polskich miastach prawie połowa jest sprzedana, a ok. 41 proc. jest nadal w ofercie. "Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ze względu na trudną sytuację rynkową, pozostałe 10 proc. w ogólnie nie zostanie w 2009 r. wprowadzonych do sprzedaży" - napisali eksperci.
Reas poinformował, że sytuacja rynku mieszkaniowego będzie w dużej mierze zależała od ogólnej kondycji gospodarczej, zmian na rynku pracy, rynku najmu oraz ewentualnej pomocy rządu. "Nie ulega również wątpliwości, że dla przyszłości rynku zasadnicze znaczenie będzie miała postawa banków, a dokładnie to, na jaką skalę i na jakich zasadach udzielane będzie kredytowanie hipoteczne oraz dla deweloperów" - zaznaczono. Według firmy doradczej, istotny wpływ będzie miało także pogorszenie sytuacji na rynku pracy.
1: kedoim z IP: 79.186.217.* (2009-03-11 16:19)
obniżyły się ew. uległy obniżeniu, a nie ,,spadły,,.Spaść to można ze schodów na durny dziennikarski łeb.
2: Slowik z IP: 77.99.12.* (2009-03-31 15:40)
Wieksze zainteresowanie mieszkaniami po obnizce cen mieszkan jest tylko chwilowe.To tylko niewielkie wiosenne drgniecie ktore szybko zamieni sie w kolejna szybka obnizke cen mieszkan miedzy wrzesniem i marcem 2009-2010 o kolejne minimum 15 procent. Wielu nie zdaje sobie sprawy co nas czeka w tym kryzysie i mysli ze najgorsze juz minelo.Banki , posrednicy, deweloperzy chca nas do tego przekonac. Skutki kryzysu beda dopiero widoczne w 2010 roku. Na ten czas wszystkie kraje Europy sztucznie podtrzymuja rynek wydaajac ogromne pieniadze ze swoich budzetow, biora pozyczki w Swiatowym banku by powstrzymac zawrotna predkosc krysysu spowodowanego spekulacja zwiazana z rynkiem finansowym powiazanym z cenami mieszkan.Prosze panstwa ceny mieszkan w Polsce nadal sa z kosmosu.W USA spadly o 45-55% i nie widac entuzjazmu u kupujacych.Jesli ktos kupuje teraz mieszkanie w Polsce i wiezy ze tansze nie beda powolujac sie na opinie Ekspandera, Open Finance i ekonomistow ktorzy maja z tego chleb jest...
3: xxx z IP: 82.115.93.* (2009-05-10 12:00)
kedoim jestes ograniczonym intelektualnie palantem

Kto chce bezproblemowo podróżować w czerwcu po Polsce, już powinien rezerwować bilety lotnicze. Bo podróż samochodem może się okazać prawdziwą drogą przez mękę.

Popyt na złoto w Chinach może wzrosnąć w tym roku nawet o 30 proc., informuje Bloomberg. »





