Do 2012 roku opłaty za usługi komunalne mogą drastycznie wzrosnąć. Wzrost cen to efekt dostosowania do unijnych norm ochrony środowiska. Niezbędne inwestycje wodno-kanalizacyjne i w gospodarkę odpadami przekroczą 50 mld zł.
Publikacja: 10 marca 2009, 03:00
Do końca 2015 roku w każdej miejscowości powyżej 2 tys. mieszkańców muszą powstać oczyszczalnia ścieków i kanalizacja. Aby udało się to zrobić, trzeba wybudować i zmodernizować 25 tys. km sieci kanalizacyjnych oraz zbudować lub zmodernizować prawie 950 oczyszczalni ścieków. Dwa lata mniej mamy na wybudowanie dziewięciu spalarni odpadów. Muszą powstać, bo obecnie ponad 90 proc. polskich śmieci ląduje na wysypiskach.
Obowiązek przeprowadzenia inwestycji wodno-kanalizacyjnych i w gospodarkę odpadami nałożyła na nas Unia Europejska, która wymaga od Polski szybkiego wypełnienia norm w dziedzinie ochrony środowiska. By sprostać tym wymogom, musimy wydać kilkadziesiąt miliardów złotych na inwestycje. Jednak w dużej mierze te pieniądze będą pochodziły z naszych kieszeni.
- Wzrost cen jest niezbędny do sfinansowania potrzebnych inwestycji - mówi Antoni Sikoń, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Tarnobrzegu.
Cena za dostarczenie wody i odbiór ścieków w tym podkarpackim mieście wzrosły tydzień temu aż o 16 proc.
Największy wzrost czeka właśnie ceny wody i ścieków. Obecnie płacimy średnio ok. 6,5 zł za metr sześcienny wody i odprowadzonych ścieków. Według szacunków ekspertów w ciągu kilku lat ceny wzrosną nawet o 60 proc. Jeśli nie spełnimy norm i UE nałoży na nas kary za zanieczyszczanie środowiska - nawet o kilkaset procent.
Lista miast, które podniosły lub planują podwyżkę ceny za dostawę wody i odbiór ścieków w 2009 r., jest długa. Wyższe rachunki otrzymają mieszkańcy m.in. Gliwic (o 19,7 proc.), Częstochowy (8 proc.), Zielonej Góry (5 proc.), Gdańska (11,9 proc.), Katowic (nawet 15 proc.), Wrocławia (10 proc.).
Marną pociechą jest fakt, że w większości miast wzrost opłat i tak jest niższy od tego, który zapowiadano jeszcze dwa lata temu. Na przykład ówczesne prognozy władz Gdańska mówiły, że - głównie ze względu na inwestycje związane z Gdańskim Projektem Wodno-Ściekowym - ceny wody będą w tym mieście podnosić się średnio o 15 proc. rocznie przez kolejne cztery lata, czyli do 2011 r. W tym roku podwyżka była o 3 punkty procentowe niższa.
Według szacunków Ministerstwa Rozwoju Regionalnego na wszystkie inwestycje ekologiczne potrzeba ponad 50 mld zł. W ramach unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na gospodarkę wodno-ściekową Bruksela przyznała Polsce 3,2 mld euro, na gospodarkę odpadami i ochronę powierzchni ziemi - 1,4 mld euro.
- Dostępne fundusze unijne pozwolą nam sfinansować jedną czwartą tych inwestycji - mówi Stanisław Drzewiecki, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.
Resztę pieniędzy firmy wodociągowe będą musiały przeznaczyć z własnych środków. Źródeł jest kilka. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie tylko w ostatnich miesiącach pozyskało na inwestycje 2,1 mld zł. 1,2 mld zł to kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, 470 mln zł pochodzi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a ok. 500 mln zł wodociągi pozyskają ze sprzedaży obligacji przedsiębiorstwa.
- Dzięki temu w 2009 i 2010 roku nie będziemy podnosić opłat za wodę i ścieki - mówi Bartosz Milczarczyk z MPWiK.
To dobra wiadomość dla mieszkańców stolicy, bo trzy ostatnie podwyżki wywindowały cenę z 4,80 zł za metr sześcienny wody w 2006 roku do 7,6 zł obecnie. To wzrost o 63 proc.
1: nowoczesne spojrzenie na infrastrukture z IP: 89.25.159.* (2009-03-10 05:55)
Tyle, ze nalezy najpierw sprawdzic stan sieci, ktore sa zdewastowane, wykonczone a nie konserwowane przez lata sa nieszczelne, brudne itd - i tu sa straty - ubytki wody, straty na przeplywach itd...tak wiec najlatwiej jest po prostu podniesc cene kompensujac brak uslugi... jesli w sieciach slaskich jest / bylo w latach 98 / 2000 do 60 % niekontrolowanych wyciekow, to ile jest dzis ???
2: X z IP: 77.114.162.* (2009-03-10 06:44)
Za chwlę będziemy płacic za powietrze, to nic nie jest ważne że są ubytki,itd no ktoś musi za to zapłacić! wyregulować finansowo partactwo,więc itd... mojm zdaniem za takie zniszczenia powinni płacic ci odpowiedzialni za stan konserwacyjny nie tylko chodzi o siec wodną, w Polsce jest ogrom spraw tak zaniedbanych że włos się jeży gdzie by spoj, to RUINA!taka jest prawda.
3: XL z IP: 80.53.240.* (2009-03-10 07:15)
A kiedy nasze płace, emerytury dostosują do standardów unijnych???!!! Tak właśnie płacimy za zbyt wczesne wejście do Unii: fundują nam ceny wg standardów unijnych, a płace ... sto lat za Murzynami!
4: Narodowiec..Pisze z IP: 83.19.37.* (2009-03-10 07:29)
Zainstalowano liczniki wody, zużycie drastycznie spadło!!! Co Zrobiono???, Natychmiast wywindowano Cene!!! Argument w wypowiedzi jakiegoś Cwaniaka brzmiał cyt Przeciesz urządzenia pracują i zużywają energie, która jest bardzo droga, oczywiśćie ją przedtem podwyższając!!! Wogóle To Jest Kołchozowa Gospodarka i Ekonomia!!! A tak naprawdę rządzą nami Wytresowane Kołchozniki,, Znaczy POlakożerna MAFIA!!! pozdrawiam powyżej komentatorów..
5: F z IP: 83.21.161.* (2009-03-10 07:39)
Płacimy bardzo duże podatki , VAT , akcyze i inne .
Dlaczego koniecznych inwestycji , nie finansuje budżet , tylko przenosi je, na i tak coraz biedniejsze społeczeństwo ??
Odpowiedż jest prosta .
Musi finansować KRUS, emerytury mundurowe, górnicze , utrzymanie całej machiny KK plus zwroty majątku,zwolnienie od podatku /brak kas fiskalnych / lekarzy , adwokatów, notariuszy i paru innych zawodów.
Podobno jest zapisane w konstytucji ,że Polska jest " poaństwem sprawiedliwości społecznej ".
6: dziadek z IP: 83.12.198.* (2009-03-10 08:16)
Informacje tu podane są nieprawdziwe. W Katowicach podniesiono cenę 1m sześc. ( woda + ścieki ) już od 1-go lutego o 25 %.
7: dziadek z IP: 83.12.198.* (2009-03-10 08:19)
To swoisty paradoks. Im więcej oszczędzamy ( mniej zużywamy ) - tym więcej płacimy. Powyższe dotyczy wszystkich mediów nam dostarczanych.
8: JAN z IP: 213.238.71.* (2009-03-10 08:23)
BARDZO PROSZĘ O WZROST EMERYTURY I BĘDĘ ZA !!!
PUKI CO NIE WYKUPUJĘ LEKÓW I BARDZO A BARDZO GŁODUJĘ - BUTY KUPIŁEM 3 LATA TEMU Z PRZECENY. UBRAŃ NIE PAMIĘTAM KIEDY KUPOWAŁEM . JEDZENIE NAJTAŃSZE .
SKOŃCZYŁEM STUDIA .PRACOWAŁEM NA STANOWISKACH KIEROWNICZYCH.
JEDYNY MÓJ BŁĄD ŻYCIOWY TO W POPRZEDNIEJ EPOCE PRZESTRZEGAŁEM OBOWIĄZUJĄCEGO PRAWA
9: anty komuch z IP: 77.254.131.* (2009-03-10 08:43)
DO P JANA;Wspomina Pan ze za komuny pracował na stanowisku KIEROWNICZYM czyli musiał pan należeć do PZPR .
Jak można być takim bezczelnym upominać się o lepszą emeryturę jak ludzie którzy nie należeli do PZPR muszą żyć za 700 zł.
10: HL z IP: 195.205.254.* (2009-03-10 08:50)
No co? Przecież chcieliście do Unii? No to macie co chcieliście!

Kto chce bezproblemowo podróżować w czerwcu po Polsce, już powinien rezerwować bilety lotnicze. Bo podróż samochodem może się okazać prawdziwą drogą przez mękę.

Popyt na złoto w Chinach może wzrosnąć w tym roku nawet o 30 proc., informuje Bloomberg. »





