Znalazca rzeczy powinien oddać ją właścicielowi. Zdarza się jednak, że znalazca nie wie, kim jest ta osoba, albo nie zna jej adresu. Wtedy musi zawiadomić o znalezieniu zguby tzw. organ przechowujący, na przykład: biuro rzeczy znalezionych. Organ ten może odmówić przyjęcia rzeczy na przechowanie tylko wówczas, gdy nie przedstawia ona żadnej wartości.

Gdyby jednak znalazca zdecydował się przechowywać zgubę u siebie, to wówczas odpowiada za zachowanie jej w stanie niepogorszonym. Zdarza się też, że ktoś znajdzie wprawdzie rzecz, ale dostarczenie jej do biura rzeczy znalezionych łączyłoby się ze znacznymi trudnościami albo kosztami. Wtedy wystarczy powiadomić o znalezisku.

Często gubimy rzeczy na poczcie, w kinie, teatrze, sali koncertowej albo w pociągu. Znalazca powinien je wówczas oddać zarządcy budynku albo pomieszczenia. Natomiast znalezione w wagonie kolejowym, na statku lub w innym środku transportu publicznego należy oddać kierowcy autobusu, kierownikowi pociągu albo innemu zarządcy środka transportu. Tych rzeczy znalazca nie może przechowywać u siebie. Nie przysługuje mu też znaleźne i nie będzie mógł tych rzeczy zatrzymać, gdy nie zgłosi się po nie właściciel.

Natomiast najbliższej jednostce Policji należy oddać znalezione rzeczy, które stanowią sprzęt lub ekwipunek wojskowy, a także dokumenty wojskowe, na przykład legitymacje wojskowe, książeczki, zaświadczenia, karty powołania oraz mapy wojskowe. W taki sposób należy postąpić ze wszystkimi znalezionymi rzeczami, na których zewnętrzne lub umieszczone znaki wskazują, że mogą być sprzętem lub ekwipunkiem wojskowym.

Podobne procedury obowiązują przy znalezieniu broni, amunicji, materiałów wybuchowych, aparatury radiowo-nadawczej. Znaleziony cudzy dowód osobisty, tymczasowe zaświadczenie tożsamości oraz paszport należy oddać w najbliższej jednostce Policji. Natomiast o zgubie nie trzeba zawiadamiać osoby, na którą zostały wystawione te dokumenty.

Ważne!

Oddając na przechowanie znalezioną rzecz, trzeba domagać się pisemnego poświadczenia jej odebrania

Znalazca ma prawo do nagrody, czyli tzw. znaleźnego w wysokości 1/10 wartości rzeczy. Z roszczeniem powinien wystąpić najpóźniej w chwili wydania przez niego lub organ przechowujący rzeczy osobie uprawnionej do odbioru. Później nie może już domagać się znaleźnego, ponieważ roszczenie wygaśnie. Natomiast nie musi żądać nagrody już w momencie oddawania znalezionej rzeczy na przechowanie.

Ustalając wysokość znaleźnego, bierze się pod uwagę wartość rynkową rzeczy. Gdyby zaś nikt się po nią nie zgłosił, a organ przechowujący zarządził sprzedanie jej, to wówczas 1/10 oblicza się od uzyskanej ze sprzedaży ceny.

Zdarza się, że właściciel nie zgłosi się po zagubioną rzecz. Jeśli tego nie zrobi w ciągu roku od wezwania go do odbioru albo w ciągu dwóch lat od znalezienia, to wówczas pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności, rzeczy mające wartość naukową albo artystyczną stają się własnością Skarbu Państwa. Natomiast pozostałe znalezione rzeczy (np. aparat fotograficzny) stają się własnością znalazcy. Gdyby oddał je na przechowanie do właściwego organu, to wówczas ma prawo odebrać je za zwrotem kosztów przechowania oraz poszukiwania właściciela.

Gdyby nieodebrana rzecz stała się własnością Skarbu Państwa, to wówczas znaleźne wypłaca organ przechowujący, obliczając je według wartości cennikowej albo rynkowej i uwzględniając przy tym jej stopień zużycia.