statystyki

Spór handlowy to nie wojna. Ale może się w nią zmienić

autor: Jakub Kapiszewski05.06.2018, 07:04; Aktualizacja: 05.06.2018, 08:42
Komisja Europejska dostała od krajów członkowskich zielone światło dla podjęcia działań na arenie WTO w związku z ruchami USA. Razem z nimi, mimo brexitu, jest Wielka Brytania

Komisja Europejska dostała od krajów członkowskich zielone światło dla podjęcia działań na arenie WTO w związku z ruchami USA. Razem z nimi, mimo brexitu, jest Wielka Brytaniaźródło: ShutterStock

Po nałożeniu sankcji na europejskie stal i aluminium Waszyngton bierze na celownik motoryzację. Bruksela chce pokazać, że nie da sobie w kaszę dmuchać – i szykuje odpowiedź.

Odpowiedź ma mieć trojaki charakter. Po pierwsze, Unia Europejska już złożyła na USA skargę w Światowej Organizacji Handlu. To na forum WTO rozstrzygnie się, czy cła na stal i aluminium z Europy były uzasadnione – jak twierdzi Waszyngton. Po drugie, Bruksela przygotowała listę ponad 100 produktów, na które w odwecie – i zgodnie z regułami Organizacji – chce nałożyć cła w wysokości od 10 do 50 proc. Po trzecie, Komisja Europejska prowadzi konsultacje w sprawie działań osłonowych dla unijnej branży metalowej.

Najbliższy realizacji jest punkt numer dwa: wprowadzenie dodatkowych opłat przy sprowadzaniu produktów z USA. Stosowną listę Komisja przygotowała, kiedy nie było jeszcze wiadomo, czy Amerykanie po raz kolejny wyłączą Unię spod stalowych ceł (dla reszty krajów z paroma wyjątkami weszły one w życie 23 marca). Na liście są m.in. produkty rolne, dżinsy, bourbon, whisky, ale też łodzie czy karty do gry. Listę Bruksela przedstawiła WTO 18 maja. Organizacja może wprowadzić dodatkowe cła po 30 dniach od zgłoszenia. Decyzji należy się spodziewać za mniej więcej dwa tygodnie.

Jak uspokajają eksperci, wpływ amerykańskich ceł na polską gospodarkę będzie znikomy. Nasi producenci wysyłają za Atlantyk zaledwie kilka tysięcy ton stali rocznie. Należy się obawiać raczej ubocznych efektów działań USA: zalewu europejskiego rynku przez zagraniczną produkcję. – Stany Zjednoczone w ub.r. sprowadziły z całego świata ponad 30 mln ton stali i wyrobów stalowych. Teraz na sporą część tej produkcji wytwórcy zaczną szukać rynków zbytu poza USA – tłumaczy Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane