statystyki

MF walczy z szarą strefą: Sprzedawcy stracą koncesję za sprzedaż alkoholu bez rejestracji w kasie fiskalnej

autor: Patrycja Otto12.07.2017, 07:47; Aktualizacja: 12.07.2017, 08:05
kasa fiskalna

Urzędy skarbowe będą wyrywkowo kontrolowały sklepy i bary.źródło: ShutterStock

Sprzedawcy będą tracić zezwolenia na handel alkoholem za choćby jedną niezarejestrowaną na kasie fiskalnej transakcję – to nowy pomysł Ministerstwa Finansów na walkę z szarą strefą.

Reklama


W ponad 300-tysięcznym Lublinie koncesję na handel mocniejszymi trunkami ma ok. 1 tys. placówek. – W naszym mieście nie cofnęliśmy żadnego zezwolenia za sprzedaż napojów alkoholowych bez kasy fiskalnej – mówi jednak Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego prezydenta Lublina. Według resortu finansów podobnie jest w całej Polsce, bo przepisy są nieprecyzyjne. Odbieranie zezwoleń jest traktowane jako ostateczność, do której w praktyce nie dochodzi. Nieuczciwych przedsiębiorców karze się jedynie mandatami w wysokości od 200 zł do 2 tys. zł.

Wkrótce ma to się zmienić. – Wystarczy jedna niezarejestrowana transakcja sprzedaży alkoholu, by właściciel sklepu czy restauracji stracił koncesję – mówi DGP Piotr Dziedzic, dyrektor departamentu zwalczania przestępczości ekonomicznej w resorcie finansów.

Taka kara ma być jedyną możliwą dla sprzedających alkohol na lewo. W tym celu rząd chce znowelizować ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Poszerzy zawartą w niej listę powodów, dla których możliwe jest cofnięcie zezwolenia, o dodatkowy punkt: nierejestrowane na kasie fiskalnej transakcje.

Urzędy skarbowe będą wyrywkowo kontrolowały sklepy, restauracje i bary. Będą też reagowały na doniesienia konsumentów.

Jeśli złapią kogoś na nieuczciwym handlu, przekażą informację do władz gminy. Wtedy wójt, burmistrz lub prezydent miasta automatycznie będzie odbierał koncesję. Przedsiębiorcy, którzy ją stracą, będą mogli ponownie się o nią starać dopiero po 3 latach.

Resort liczy, że w ten sposób ograniczy szarą strefę w branży alkoholowej, której rozmiary szacuje na 1 mld zł rocznie. Jak dowiedział się DGP, rządowy projekt ma być gotowy tuż po wakacjach.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Komentarze (5)

  • jan(2017-07-12 09:35) Zgłoś naruszenie 22

    Teraz przyszedł czas na" maluczkich".Było to do przewidzenia.Ponieważ rekiny odpłynęły.

    Odpowiedz
  • grzegorzbanas(2017-07-12 08:49) Zgłoś naruszenie 10

    Kiedyś siedziałem w "letnim" pubie nad wisłą w Warszawie i zainteresowałem się tym tematem, obserwowałem sprzedarz przez 15 min. Sprzedanych piw i kiełbasek było sporo ani razu nie użyto kasy fiskanlej. Ani razu!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Warek(2017-07-12 18:12) Zgłoś naruszenie 10

    Kiedy się w końcu wezmą za dziuple mechaników samochodowych i lakierników !

    Odpowiedz
  • Za duże zyski!(2017-07-12 09:23) Zgłoś naruszenie 11

    A male barki żyjące głównie z kiełbasek, piwa i frytek? Dobrze jak mają terminale! Poza tym po jakimś czasie sprzedawcy nauczą się rozpoznawać kontrolę (facet z przypiętym "czymś" do kurtki, bo musi nagrać kontrolę i udający zwykłego klienta daje się rozpoznać z daleka. Jak kanar w autobusie) i nici wyjdą z likwidacji szarej strefy. Przy takich zyskach nie da się sprawy załatwić jedną ustawą, wyrywkowymi kontrolami i donoszeniem niezadowolonych klientów. Za duża kasa wchodzi w grę, żeby nie znalazł się sposób, albo kruczek prawny!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama