statystyki

Przedawnienie nie oznacza wygaśnięcia długu

autor: Marcin Nagórek08.07.2017, 07:30
W wyroku sąd przyjął również, że czynności pierwotnego wierzyciela (czyli banku) przerwały trzyletni termin przedawnienia, a w konsekwencji zaczął biec na nowo od daty umorzenia egzekucji.

W wyroku sąd przyjął również, że czynności pierwotnego wierzyciela (czyli banku) przerwały trzyletni termin przedawnienia, a w konsekwencji zaczął biec na nowo od daty umorzenia egzekucji.źródło: ShutterStock

Firma windykacyjna pozwała mnie do sądu za kredyt z 2011 r., którego udzielił mi bank. Ten prowadził czynności na podstawie BTE, a egzekucja była umorzona w lipcu 2014 r. Podczas rozprawy, chcę podnieść zarzut przedawnienia (3 lata). Kredyt był wymagalny w maju 2012 r., więc już minął ten okres. Czy mam rację? Skoro jest przedawnienie, to dług powinien wygasnąć.

Reklama


Kwestię przedawnienia regulują przepisy kodeksu cywilnego (dalej: k.c.). Z art. 117 k.c. wynika, że z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Z kolei zgodnie z art. 118 k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi 10 lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 3 lata.

Nie można jednak utożsamiać przedawnienia z wygaśnięciem zobowiązania cywilnoprawnego (inaczej jest w zobowiązaniach publicznoprawnych). Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 17 marca 2011 r. (sygn. akt ACa 566/10): „Przedawnienie na gruncie Kodeksu cywilnego nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania. Zobowiązanie spełnienia określonego świadczenia, mimo upływu terminu przedawnienia, istnieje na gruncie danego stosunku obligacyjnego, z tym tylko, że zamienia się w tzw. zobowiązanie niezupełne charakteryzujące się z jednej strony dalszym istnieniem roszczenia, a z drugiej brakiem możliwości jego przymusowego wyegzekwowania wynikającym z faktu, że po stronie dłużnika, mimo trwania obowiązku, powstaje uprawnienie do zwolnienia się od spełnienia świadczenia przez skorzystanie z zarzutu przedawnienia, mającego charakter peremptoryjny, czyli niweczący uprawnienie wierzyciela”.

Zatem nasz czytelnik błędnie sądzi, że przedawnienie powoduje automatycznie wygaśnięcie długu. Warto również zauważyć, że terminy przedawnienia statuują pewne granice czasowe, w ramach których może zostać skierowane m.in. powództwo do sądu o zapłatę długu. Jednak po upływie terminu przedawnienia sąd oddali je tylko na wniosek pozwanego, który podniesie ten zarzut. Jeśli nie on zostanie zgłoszony, wyda orzeczenie zgodnie z pozwem, czyli nawet przy założeniu, że jest ono przedawnione.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (12)

  • StAAbrA(2017-07-08 10:29) Zgłoś naruszenie 264

    Przedawnienie nie oznacza przedawnienia - tak , jak sąd nie oznacza sądu , a rząd , nie oznacza rządu .... Itd. , itp .

    Odpowiedz
  • Sprawiedliwy obywatel(2017-07-08 09:19) Zgłoś naruszenie 226

    To prawo zostanie zmienione,sąd będzie odrzucał pozwy roszczeń przedawnionych.Niezgodne z konstytucją jest rozpatrywanie spraw przedawnionych z mocy prawa.Przedawnienie a jednocześnie pozostawianie długu w życiowej egzystencji jest bezsensowne.Wierzyciel może egzekwować swoje prawa niezwłocznie a nie czekać aż dług urośnie lub sprzedawać windykatorom

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Kropelka(2017-07-08 14:29) Zgłoś naruszenie 214

    Korzystają z tego firmy windykacyjne, które zakładają sprawy w odległych miastach. Często się zdarza, że pozwany o sprawie dowiaduje się dopiero odbierając pensję uszczuploną przez komornika. Sępy, Kruki itp. od lat krążą nad wieloma z nas, pasąc swoje tłuste cielska na nieszczęściach Polaków. W imieniu prawa moi drodzy. Prawa napisanego przez prawników dla prawników. Przyjdzie dzień, w którym ludzie im podziękują...

    Odpowiedz
  • AST(2017-07-08 13:11) Zgłoś naruszenie 131

    Coś tu chyba jest nie tak w wyjaśnieniu - vide Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 29 czerwca 2016 r. III CZP 29/16 Nabywca wierzytelności niebędący bankiem nie może powoływać się na przerwę biegu przedawnienia spowodowaną wszczęciem postępowania egzekucyjnego na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego zaopatrzonego w klauzulę wykonalności (art. 123 § 1 pkt 2 KC).

    Odpowiedz
  • dura lex sed lex(2017-07-10 00:17) Zgłoś naruszenie 710

    Dług trzeba (s)płacić a nie liczyć na przedawnienie i mienić się sprawiedliwym.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gosc (2017-07-09 20:16) Zgłoś naruszenie 52

    Niech sad najwyzszy zrobi porzadek z firmami windykacyjnymi oni skupuje prxedawnione dlugi omijajaj przepisy bo dluzniczy nie znaja a firma windykacyjna koztutaj na tym niech sad wreszcie zrobi przadek

    Odpowiedz
  • Web(2017-07-09 23:08) Zgłoś naruszenie 50

    czytam ten artykul to sa totalne bzdury ,prosze wazac bo kazdy prawnik inaczej o tym mowi ,jesli sad orzeknie o przedawnieniu to nic i nikt nie moze zrobic ,jesli sad by ponowmie wszczal to zlamal by prawo , a na koniec wszystkie firmy ktore wykupuja dlugi czy przedawnione powinne byc sprawdzone przez ministerstwo wiekszpsc dziala na krawedzi prawa i skad maja pieniadze na wykup dlugow prawdopodobnie to sa pieniadze z przekretow i mafijne ,

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Piotr(2017-07-11 09:26) Zgłoś naruszenie 40

    Problemem jest nie to że ktoś nie zapłacił, tylko to że egzekwowane są spełnione roszczenia (np. zapłacony rachunek za telefon) sprzed lat. Firma windykacyjna dochodzi roszczenia, które zostało zapłacone, a potem w pakiecie sprzedane firmie windykacyjnej (załóżmy optymistycznie, że na podstawie błędu). W efekcie osoba, która spełniła świadczenie i nie posiada już na to dowodu (kwity wywalone do śmieci, bo i tak się już przedawniło) musi się bronić w sądzie. Właśnie dlatego jest instytucja przedawnienia - gdyby jej nie było, trzeba by trzymać dokumenty do końca świata - bo przecież ktoś może wpaść na pomysł, że roszczenie wchodzi w masę spadkową i ścigać prawnuki.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-07-10 10:31) Zgłoś naruszenie 31

    90% "długów" w POlsce , to złodziejskie numery obcego elementu pasożytującego na narodzie (głównie bankierski i korporacyjny) - w kolaboracji z rodzimą mafią państwową , która swój autorski wkład , w temacie , POsiada także , a jakże . Co niniejszym dedykuję wszystkim moralistom od sedlexów .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama