"Kierujemy do konsultacji projekt ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, konstytucję dla nowo tworzonego rynku elektromobilności i bardzo ważny akt prawny, który idzie w ślad za zaproponowanym przez Ministerstwo Energii w zeszłym roku pakietem na rzecz czystego transportu" - powiedział Kurtyka podczas spotkania prasowego

Zgodnie z zaproponowanym w projekcie modelem, infrastruktura bazowa będzie budowana w formule konkursów w 32 gminach powyżej 100 tys. mieszkańców, gdzie zarejestrowano co najmniej 60 tys. samochodów, a na 1 000 mieszkańców przypada co najmniej 400 samochodów. Przewidziano ponad 6 tys. punktów ładowania normalnej mocy i ok. 400 szybkich punktów ładowania. Gminy uruchomią konkursy dla operatorów infrastruktury. W przypadku nierozstrzygnięcia konkursu obowiązek budowy spadnie na operatora systemu dystrybucji (OSD) - sprzedawcę z urzędu.

"Nie zakładam bardzo istotnych kosztów po stronie OSD, liczymy na odzew sektora prywatnego. Szacujemy, że musieliby oni wydać 300 mln zł, jeśli konkursy nie zostałyby rozstrzygnięte" - powiedział wiceminister.

Wśród zakładanych korzyści dla kierowców aut elektrycznych przewidziano:

- propozycję zwolnienia pojazdu elektrycznego z akcyzy,

- prawo korzystania z pasów dla autobusów,

- dla firm możliwość odpisu amortyzacyjnego do 30 tys. euro

- możliwość wprowadzenia stref zeroemisyjnych w miastach, do decyzji samorządów

- zwolnienie z opłat w strefach płatnego parkowania,

- powstanie ewidencji paliw alternatywnych, z mapą usług ładowania dostępną w aplikacji na telefony komórkowe,

- równy dostęp dostawców energii do sieci bazowej poza miastem.

Istnieje także możliwość rozliczania ładowania na zasadzie prawa energetycznego poprzez faktury, ale muszą powstać do tego warunki techniczne, dodał Kurtyka.

Przewidziane korzyści dla budujących infrastrukturę to:

- koszt budowy przez OSD będzie kosztem uzasadnionym, jeśli w konkursie nie będzie wyłoniony inny operator

- ustawowy obowiązek przyłączenia ładowarek do sieci, niższe opłaty przyłączeniowe (1/16 poniesionych kosztów przyłączenia)

- nieodpłatne udostępnienie stanowisk postojowych przy punktach ładowania na sieci bazowej

- zwolnienie z podatku od nieruchomości punktów ładowania oraz stacji paliw na sieciach TEN-T, na których zlokalizowane są co najmniej dwa szybkie punkty ładowania

Z kolei przewidywane korzyści dla transportu publicznego to:

- otwarcie prawnej możliwości pozyskania dotacji na budowę infrastruktury ładowania dla transportu publicznego,

- pierwszeństwo przyłączenia do sieci infrastruktury transportu zbiorowego,

- wprowadzenie niższych opłat za przyłączenie punktu ładowania to sieci (1/16 rzeczywistych poniesionych nakładów).

Projekt ustawy przewiduje także możliwość testowania na drogach publicznych pojazdów autonomicznych, zwolnienie z opłaty przyłączeniowej instalacji zarządzania popytem (magazynów energii) i dopuszczenie do ruchu pojazdów poruszających się na jednej szynie, poduszkach powietrznych lub magnetycznych.

Z punktu widzenia rynku produkcji autobusów, istotne założenia projektu to:

- 30% autobusów elektrycznych w miastach do 2028 r.

- 50% pojazdów elektrycznych we flocie należącej do administracji rządowej i centralnej do 2025 r.

- 30% pojazdów elektrycznych w gminach powyżej 50 tys. mieszkańców do 2025 r.

"Ja bym chciał, żeby ta ustawa została uchwalona w tym roku. Zaraz po konsultacjach chciałbym ją skierować do Rady Ministrów, żeby przeszła całą ścieżkę. Chciałbym, żeby weszła w życie od 1 stycznia 2018 r." - powiedział wiceminister.

Kurtyka wskazał także, że standardy urządzeń ładowania będą określone w osobnym rozporządzeniu. Z kolei kwestia recyklingu baterii jest opracowywana, ale "nie dojrzała jeszcze do prac legislacyjnych".