statystyki

Inicjujący ugodę musi się stawić w sądzie. Inaczej odpowie finansowo

autor: Marcin Nagórek25.04.2017, 09:55; Aktualizacja: 25.04.2017, 10:30
Kwestią sporną pozostaje wysokość kosztów, jakimi przedsiębiorca został obciążony.

Kwestią sporną pozostaje wysokość kosztów, jakimi przedsiębiorca został obciążony.źródło: ShutterStock

Jeden z moich kontrahentów jest mi winien 34 tys. zł. Skierowałem zatem do sądu wniosek o próbę ugodową w sprawie zaległej faktury. Tak się jednak złożyło, że nie dojechałem na rozprawę. Po pewnym czasie ze zdziwieniem dowiedziałem się, że zostałem obciążony przez sąd kosztami 3600 zł zastępstwa procesowego na rzecz dłużnika. Stało się to na żądanie jego pełnomocnika – radcy prawnego. Nie rozumiem, dlaczego zostałem obciążony taką kwotą tylko dlatego, że nie stawiłem się na sprawę sądową. Przecież to ja dochodzę swoich praw, a nie kontrahent. Czy sąd postąpił właściwie?

Reklama


Kwestie związane z zawezwaniem do próby ugodowej uregulowane są m.in. w art. 185 kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.). Ustawodawca postanowił, że o zawezwanie do próby ugodowej – bez względu na właściwość rzeczową – można zwrócić się do sądu rejonowego ogólnie właściwego dla przeciwnika. W wezwaniu należy oznaczyć zwięźle sprawę.

Postępowanie pojednawcze przeprowadza sąd w składzie jednego sędziego. Z posiedzenia sporządza się protokół. Jeżeli doszło do ugody – jej osnowę zapisuje się w protokole (ewentualnie w odrębnym dokumencie stanowiącym część owego protokołu) i stwierdza podpisami stron. Podobnie sąd stwierdza i zapisuje niemożność podpisania ugody.

Co istotne, w sytuacji opisanej przez czytelnika – w art. 186 k.p.c. wskazano, że jeżeli wzywający nie stawi się na posiedzenie, sąd na żądanie przeciwnika nałoży na niego obowiązek zwrotu kosztów wywołanych próbą ugodową. Przepis ten przewiduje zatem swoistą odpowiedzialność finansową podmiotu inicjującego postępowanie ugodowe w przypadku gdy ów nie stawi się na posiedzenie sądu. W doktrynie podkreśla się również, że: „Jedynie w razie nieusprawiedliwionego niestawiennictwa wnioskodawcy sąd obciąży go poniesionymi przez przeciwnika wniosku (wezwanego) kosztami postępowania pojednawczego, niezbędnymi do celowego działania w tym postępowaniu” (por. Kazimierz Piasecki „Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz”, tom I, wyd. 7, Warszawa 2016). Zatem jeśli przedsiębiorca faktycznie był nieobecny na ww. posiedzeniu, przy czym nie ma możliwości usprawiedliwienia nieobecności, to co do zasady obciążenie kosztami należy uznać za zasadne.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama