statystyki

Zakupy MON: Wyrzutni rakietowe Homar w tym roku, okrętów podwodnych nie będzie

autor: Maciej Miłosz11.04.2017, 07:40; Aktualizacja: 11.04.2017, 08:02
Antoni Macierewicz

Antoni Macierewiczźródło: PAP

Najpewniej w tym roku resort obrony podpisze umowę na zakup wyrzutni rakietowych Homar. Za to tej na okręty podwodne na pewno nie będzie. Niejasny jest los śmigłowców i tarczy antyrakietowej.

Reklama


ZBROJENIA

W budżecie na 2017 r. na program modernizacji technicznej, czyli w uproszczeniu na zakup nowego sprzętu, zaplanowano prawie 10 mld zł. Część tej kwoty zostanie przeznaczona na kolejne transze wyposażenia już zakontraktowanego. Jak choćby samoloty dla VIP-ów czy zamówiony pod koniec ubiegłego roku sprzęt optoelektroniczny. Można się też spodziewać mniejszych kontraktów realizowanych u polskich dostawców. By jednak ten budżet wydać, potrzebna jest co najmniej jedna nowa umowa na zakup sprzętu, która byłaby warta kilka miliardów złotych.

Wydaje się, że numerem jeden w rankingu najbardziej prawdopodobnych dużych zakupów dla wojska w 2017 r. jest artyleria rakietowa, której zasięg ma wynosić 300 km. O zamówienie rywalizują Lockheed Martin z USA oraz IMI Systems z Izraela. Choć jeszcze niedawno murowanym faworytem był LM, w resorcie obrony słychać, że brak elastyczności Amerykanów w czasie rozmów spowodował powrót do gry Izraelczyków. Po cichu mówi się także o współpracy w tej dziedzinie z Turcją. Ta opcja wydaje się jednak najmniej realna. Trudno szacować koszt tego zakupu. Jego dużą część stanowi cena pocisków (ich liczbę można łatwo zwiększyć bądź zmniejszyć). Według obecnych zapytań resortu obrony może to być ok. 3 mld zł.

Znacznie mniej prawdopodobne jest podpisanie umowy na system obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła. Choć minister Antoni Macierewicz deklarował, że w tym roku „umowa na projekt Wisła zostanie podpisana”, to mając w pamięci jego liczne nieprawdziwe wypowiedzi o zakupie śmigłowców, trudno traktować go zupełnie poważnie.

– Szanse na podpisanie tego kontraktu w tym roku oceniam na 50 proc. – mówi Andrzej Kiński z miesięcznika „Wojsko i Technika”. Bardziej sceptyczny jest Mariusz Cielma z „Nowej Techniki Wojskowej”. – Szanse są niewielkie. Bardzo dużym problemem wydaje się wynegocjowanie w tak krótkim czasie offsetu ze szczegółami dotyczącymi lokowania produkcji w Polsce – ocenia. Pod koniec marca MON wysłało do administracji USA tzw. LOR – Letter of request, który można porównać do zapytania ofertowego. Nie wiadomo, jak długo Amerykanom zajmie odpowiedź. Potem i tak czekają nas negocjacje dotyczące właśnie offsetu. Jeśli faktycznie kupimy osiem baterii, w bardzo optymistycznym, wręcz nierealnym, wariancie cena będzie wynosić ok. 30 mld zł. Podpisanie tego kontraktu sprawi, że przez kolejne lata resort obrony nie będzie miał żadnych problemów z realizacją budżetu. Można wręcz powiedzieć, że jeśli budżet na obronność nie zostanie zwiększony, Wisła zablokuje część innych zakupów.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama