Kownacki w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że zaraz po podpisaniu, dokument został przekazany kancelarii premiera, do ogłoszenia drukiem.

"Ustawa nie daje pewności, że stocznie będą nadal istniały. To nie jest tak, że muszą zniknąć, czy też, że w ogóle nie mogą być tam produkowane statki, ale pewności nie ma" - zaznaczył. "Na pewno nie była to łatwa decyzja, ale ponieważ taki jest efekt rozmów związków zawodowych z rządem, taka jest też wola załogi, by zakończyć ten spór - dlatego prezydent ustawę podpisał" - tłumaczył Kownacki.

Na swym ostatnim przed Świętami posiedzeniu Sejm przyjął senackie poprawki do ustawy o postępowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemysłu stoczniowego doprecyzowują przepisy.

Ustawa obejmuje programem ochronnym stoczniowców zatrudnionych w stoczni Gdynia i Szczecin do 31 października 2008 roku

Ustawa nie gwarantuje produkcji statków w sprzedanych stoczniach, choć - jak przekonywali w Sejmie przedstawiciele rządu, jest w niej szereg propozycji, które mają zagwarantować możliwość kontynuowania produkcji stoczniowej.

Ustawa zakłada, że sprzedaż majątku stoczni musi mieć charakter bezwarunkowy a ogłoszenie o przetargu nie może zawierać ograniczeń, na rzecz jakich podmiotów aktywa stoczni mogą być zbywane.

Ustawa obejmuje programem ochronnym stoczniowców zatrudnionych w stoczni Gdynia i Szczecin do 31 października 2008 roku. Gwarantuje on wypłatę odszkodowań od 20 tys. zł do 60 tys. zł w zależności od stażu pracy w stoczniach. Odszkodowania te są wolne od podatku dochodowego od osób fizycznych.