statystyki

(Nie)legalny budżet Polski na razie nie martwi Brukseli

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak16.01.2017, 07:10; Aktualizacja: 16.01.2017, 07:58
Komisja ma możliwość reakcji, jeśli przyjęty budżet czy stan finansów rażąco odbiegają od fiskalnej czy gospodarczej polityki UE lub w przypadku nieprawidłowości w wydawaniu unijnych środków.

Komisja ma możliwość reakcji, jeśli przyjęty budżet czy stan finansów rażąco odbiegają od fiskalnej czy gospodarczej polityki UE lub w przypadku nieprawidłowości w wydawaniu unijnych środków.źródło: ShutterStock

Przez wadliwe przyjęcie budżetu Unia obetnie nam środki – grzmi opozycja. Tyle że Komisja nie ma takich możliwości. Kłopoty pojawią się za kilka lat, niekoniecznie z powodów ostatnio uchwalonej ustawy.

Reklama


O możliwym odcięciu nas od unijnego źródła mówią posłowie PO i Nowoczesnej. Rząd przeciwnie, zapewnia, że wszystko jest w porządku. – Nie ma moim zdaniem najmniejszej obawy, że budżet będzie wzruszony, ponieważ został absolutnie udokumentowany i w pełnoprawny sposób przyjęty – ocenia Mateusz Morawiecki. Do tego strona rządowa ma przewagę w sporze, bo to administracja wykonuje prawo, opierając się na zasadzie domniemania konstytucyjności. – Jak prezydent podpisze budżet, to będzie on miał domniemanie legalności. Różne podmioty mogą go podważać, ale kwestię domniemanej nielegalności ustawy rozstrzyga w Polsce Trybunał Konstytucyjny – kwituje konstytucjonalista Marek Chmaj.

O komentarz poprosiliśmy Komisję Europejską. Jej przedstawiciele przekonują, że nie interesują ich problemy wokół sposobu przyjęcia przez parlament tegorocznego budżetu. – To jest kwestia, która musi być dyskutowana i rozwiązana w Polsce – odpowiedziały nam służby prasowe KE. W tym przypadku ani Komisja, ani inne unijne instytucje nie mają podstaw do jakiegokolwiek działania. Marek Chmaj uważa, że gdyby do KE zgłosił się zainteresowany, twierdząc, że w jakiś sposób narusza to jego interesy, to Komisja musiałaby zacząć od pytania polskiego rządu o jego stosunek do tej kwestii. Tymczasem stanowisko gabinetu premier Szydło jest oczywiste.

Komisja ma możliwość reakcji, jeśli przyjęty budżet czy stan finansów rażąco odbiegają od fiskalnej czy gospodarczej polityki UE lub w przypadku nieprawidłowości w wydawaniu unijnych środków.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Komentarze (1)

  • krol(2017-01-16 16:58) Zgłoś naruszenie 20

    Bruksela nie ma żadnego prawa wtrącać się w budżety krajów członkowskich. Tusk kłamca tylko podjudza i dzieli. Żadnego prawa Bruksela nie ma do uchwalania budżetów państw członkowskich

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama