statystyki

Na założenie małej firmy budowlanej na początek wystarczy ok. 30 tys. złotych

autor: Roman Grzyb16.12.2008, 09:15; Aktualizacja: 16.12.2008, 11:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Założenie firmy zajmującej się budową domów jednorodzinnych nie jest zbyt kosztowne. Na razie tego typu firmy w najmniejszym stopniu odczuwają kryzys w budownictwie. Aby budować domy, nie trzeba mieć żadnych certyfikatów i pozwoleń.

reklama



reklama


To nie jest najlepszy moment na otwieranie firmy budowlanej. Jeszcze rok temu każda osoba rozpoczynająca tego typu działalność korzystała z niewielkiej konkurencji na rynku. W zasadzie każdy mógł liczyć na znalezienie pracy. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej. Deweloperzy nie rozpoczynają nowych inwestycji mieszkaniowych i zapowiadają zwolnienia. Z zagranicy zaczynają wracać fachowcy. W związku z tym jest nadpodaż firm budowlanych, która będzie jeszcze większa, gdy zatrudniać przestaną inwestorzy indywidualni, budujący na własne potrzeby. Już teraz mają oni kłopoty z uzyskaniem kredytu w banku.

Oczywiście ci, którzy chcą zbudować sobie dom, nadal twierdzą, że trudno o dobrego fachowca, ale sytuacja w porównaniu z tą sprzed roku czy dwóch jest zupełnie różna. W tej chwili na pracę mogą liczyć głównie firmy, mające dobre referencje i mogące pochwalić się wykonaniem kilku inwestycji.

Krok po kroku

Usługi budowlane może świadczyć każda osoba. Nie są wymagane żadne zezwolenia, nie trzeba mieć ukończonej szkoły budowlanej czy specjalnych kursów. Firmę budowlaną może założyć inżynier budownictwa, ale też osoba po zawodówce budowlanej lub samouk, który posiadł tylko praktyczne umiejętności niezbędne na budowie. Odpowiednie wykształcenie jednak coraz częściej ułatwia znalezienie pracy.

Aby założyć firmę budowlaną, trzeba udać się do urzędu miasta lub gminy i zarejestrować działalność gospodarczą. Warto pamiętać, aby w tym zgłoszeniu zapisać możliwie szeroki zakres działalności gospodarczej.

- Kiedyś wpisywało się roboty budowlane i to wystarczało, ale dzisiaj wymagane jest wpisanie specjalnych kodów odpowiadających konkretnym usługom - mówi Zbigniew Bachman z Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa.

Te wymagania wzięły się stąd, że przy wystawianiu faktury przedsiębiorca musi podawać każdorazowo kod usługi, za jaką pobiera wynagrodzenie. Jeśli przy rejestracji wpiszemy za mały zakres wykonywanych prac, będziemy musieli bardzo często aktualizować nasze zgłoszenie, dopisując do niego kolejne usługi. A każda taka zmiana to wydatek 50 zł, nie licząc oczywiście straconego czasu.

Poza rejestracją w urzędzie gminy konieczne jest też zgłoszenie działalności do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i do urzędu skarbowego. Cała procedura rejestracji firmy, zależnie od regionu, może trwać od kilku dni do nawet kilku tygodni.

- Założenie firmy nie kosztowało mnie wiele, w sumie było to ok. 500 złotych - mówi pan Piotr, od roku prowadzący małą firmę budowlaną.

Rejestracja daje nam prawo do prowadzenia działalności gospodarczej na terenie całego kraju. Jeśli jednak w przyszłości chcemy budować w innych państwach Unii Europejskiej, to w urzędzie skarbowym warto poprosić o nadanie unijnego NIP-u.

Jednak tak naprawdę prawie nikt nie zaczyna działalności w branży budowlanej od rejestracji firmy. Zwykle bowiem działa ona wcześniej na czarno i do legalizacji dochodzi dopiero wtedy, gdy firma ma już renomę na rynku a jej właściciel jest pewny, że da sobie radę z prowadzeniem interesu na zwykłych zasadach.

Wcześniej więcej firm się rejestrowało, ale bodźcem do tego była ulga budowlana. Aby ją rozliczyć, konieczne były rachunki za wykonane usługi. Tych zaś nie mogli wystawiać budowlańcy działający na czarno. Obecnie takim bodźcem do wyjścia z szarej strefy są różnego rodzaju dotacje, na jakie może liczyć przedsiębiorca. Wśród nich są m.in. pieniądze, przekazywane firmom na staże dla pracowników. Taki stażysta początkowo nic nie kosztuje pracodawcy - przez pół roku lub rok urząd pracy płaci pracownikowi minimalną pensję. Po tym okresie jednak przedsiębiorca jest zobowiązany do zatrudnienia stażysty na pełen etat.

Inną zachętą do legalizacji działalności gospodarczej jest dofinansowanie, jakie dostaje firma założona przez bezrobotnego. Warto się nad tym zastanowić, bo to dofinansowanie może wynieść nawet 15 tys. zł. Dla małej firmy budowlanej to spora suma.

Koszty założenia firmy

Ponieważ firma budowlana wymaga częstego przemieszczania się, jej właściciel musi mieć auto. Zwykle na początek wystarczy wysłużone combi lub stary bus. Kupno takiego pojazdu to wydatek ok. 10-15 tys. zł.

Do tego trzeba jeszcze dodać 2-3 tys. zł na niezbędną w tej branży budowlanej przyczepkę do przewożenia sprzętu. Nawet początkujący przedsiębiorca musi mieć betoniarkę, rusztowania i kilka innych narzędzi niezbędnych na budowie. W zależności od zakresu wykonywanych usług może to być: szlifierka kątowa, młot pneumatyczny, piła motorowa czy agregat do tynków. To kolejny wydatek rzędu ok. 10 tys. zł. Na budowie trzeba gdzieś mieszkać, więc często niezbędny jest tez zakup przyczepy kempingowej - na to trzeba przeznaczyć co najmniej 3-4 tys. zł. W sumie rozpoczynając od zera działalność gospodarcza w budownictwie, trzeba posiadać kwotę ok. 30 tys. zł. Są jednak urządzenia, które są tak drogie, że w pierwszym okresie prowadzenia działalności gospodarczej niewielu jest na nie stać. Nowa zagęszczarka do gruntu kosztuje minimum 15 tys. zł. W tej sytuacji przedsiębiorca jest skazany na wypożyczalnie. Koszt wypożyczenie takiego urządzenia to ok. 300 zł za dobę.

Zyski

Bardzo trudno dzisiaj oszacować zyski, jakie może mieć osoba prowadząca taką małą firmę budowlaną. Dużo zależy od regionu, w którym się wykonuje pracę, oraz od umiejętności negocjacyjnych właściciela firmy. W tej branży zdarza się, że za położenie dwóch dachów o identycznej powierzchni i takim samym kształcie jeden dekarz zażąda 15 tys. zł, a drugi - 30 tys. zł. Poza tym - kryzys coraz mocniej dotyka branżę budowlaną. Wprawdzie Główny Urząd Statystyczny nadal informuje o sporym wzroście płac i bardzo wysokich marżach obowiązujących w budownictwie (ok. 4,9 proc.), jednak sami przedsiębiorcy twierdzą, że stawki za pracę zaczęły już spadać i spodziewają się jeszcze pogorszenia sytuacji. W tej chwili właściciele małych firm budowlanych przyznają, że miesięcznie są w stanie zarobić na czysto 4-5 tys. zł. Zakładając takie przychody, można oszacować, że pieniądze zainwestowane w założenie małej firmy budowlanej zwrócą się po ok. 6 miesiącach. Wszystko jednak pod warunkiem, że firma bardzo szybko wypracuje sobie dobrą markę, bo w tej branży reklamowanie swoich usług za pośrednictwem ogłoszeń bardzo rzadko bywa skuteczne.

W Polsce działa oficjalnie ok. 170 tys. firm budowlanych. Zdecydowana większość z nich to małe firmy zatrudniające do 9 osób. W sumie w budownictwie pracuje ok. pół miliona osób. Dodatkowo nawet 200 tysięcy pracuje na czarno. Najwięcej niezarejestrowanych pracowników jest w najmniejszych firmach budowlanych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 20

  • 1: misterpe z IP: 95.40.18.* (2015-06-23 16:41)

    ciekawy artykul:) mysle, ze nie warto oszczędzać na dobrych narzędziach, wiec dobrze mieć jednak troche wiekszy kapital (ja kupuje glownie od Lange lukszuk narzędzia i maszyny) a druga kwestia to ludzie, którzy wymagaja jeszcze dłuższego poszukiwania niż odpowiednia firma znarzedziami:)

  • 2: Doniek z IP: 83.7.172.* (2015-04-18 21:44)

    We wakacje pracowała u mnie firma Moltom. Miałem okazje nieraz rozmawiać z właścicielem, jako że też sam prowadzę firmę ale z innej branży. jeśli chcecie wszystko mieć legalnie i bezpiecznie.

  • 3: jarek z IP: 31.61.136.* (2015-04-05 12:00)

    bezrobocie? mam firmę, dałem w ogłoszeniu stawkę 14 zł/ h ponad 100 wejść na ogłoszenie ani jednej odpowiedzi i gdzie to bezrobocie?

  • 4: pawloharnas z IP: 37.248.255.* (2015-03-14 18:49)

    Witam ja razem z bratem pierwsze kroki na budowie stawialismy w wieku 14 - 15 lat ojciec mial swoja ekipe i zajmowal sie budowa domow i jak mielismy troche czasu to moglismy z nim jechac i napoczatek sprzatac a puzniej to juz polecialo w wieku 18 lat to umielismy wybudowac dom od fundametu po dach . Ja po skaczeniu technikum budowlanego w wieku 20 lat zalorzylem swoja firme i zajolem sie budowa domow,brat po skaczeniu zawodowki murarz zajol sie tynkami z agregatu .Obecnie ja zatrudniam 5 pracownikow i place nim minimum 12 zl za godzine pracy na reke a najlepszemu 17 zl za godzine pracy ale trzeba pracowac solidnie i nieoszukiwac, u mojego brata chlopaki potrafia zarobic ponad 20 zl za godz ale przy tynkach robota jest gorsza. Wielokrotnie przychodzili do pracy do mnie tzw. starzy pracownicy ktorzy tylko opowiadali jak to umieja pracowac i zaraz sie okazywlo ze oni umieja ale oszukiwac i zwalnialem ich po kilku dniach a natomiast mlody chlopak ktory chce solidnie pracowac uczy sie szybko i praccuje do dzisiaj.Jezeli chodzi o fundusze to moge powiedziec ze zeby prowadzic taka ekipe to na poczatek potrzebne jest min.30 tys zl a na elektronarzedziach nie zaoszczedzimy bo jak zaczniemy je urzywac codziennie od rana do nocy to dziadostwem jakims to pociagniemy jakis tydzien a potem to bedziemy zamiast pracowac to po serwisach jezdzic.Sam bus przyzwoity kosztuje jakies 20 tys zl ,przyczepa kempingowa jakies 6 tys zl,betoniarka polecam defro 2.5 tys zl i jakies mniejsze zeczy tylko dla profesjonalistow.Jezeli chodzi o zarobki to w sezonie od marca do listopada potrafie zarobic min.10 tys miesiecznie a zdaza sie ze i 20 tys miesiecznie zas poza sezonem to tak z 4-5 tys zl miesiecznie nie ma z czego odlozyc ale jest na zycie.Teraz moja rada jak chcecie miec durzo zlecen i dopiero zaczynacie to karzda swoja robote musicie zrobic super na tip top i to zaprocentuje bo jak jakis potencjalny inwestor obejzy wasza robote i poruwna z jakas inna ale nie zadbana fachowca nawet z durzym doswiadczeniem to wezmie was .Jeszcze powiem o pracy na czarno to sa poprostu bardzo wysokie koszty pracy ZUS -Y SA ZABUJCZE DLA NASZEJ BRANRZY i dlatego TYLE OSUB pracuje na czarno bo jak by zarejestrowanie pracownika kosztowalo 300-400 zl to by szara strefa zniknela a szarej strefy to sie zgodze ze jest jakies 85 % w budownictwie przynajmniej w tym malym jednorodzinnym.

  • 5: Budowlaniec z IP: 31.174.40.* (2015-03-02 12:54)

    Nie ma nic złego w budowie i wykańczaniu domów bez płacenia podatku. No bo co taki szef i pracowanicy by zyskali ? Ubezpieczenie i emeryturę czyli prawie nic a zarobili by 30% mniej.

  • 6: Tomasz z IP: 79.188.103.* (2015-02-23 13:27)

    Ja nie ufam małym, co dopiero założonym firmom, chyba że fachowiec oderwał się od jakiejś większej i zaczyna pracę na własny rachunek. Mam zaufaną ekipę, którą polecam swoich znajomym przy większych remontach - moltom. Jeszcze nikt nie narzekał ani nie miał do mnie pretensji o polecenie.

  • 7: barkson z IP: 212.96.244.* (2014-07-10 13:17)

    To wszystko kwestia racjonalnego przeprowadzanie analizy i zakupów. Narzędzia? Na 100% wystarczą te od Celmy. Też są pod profesjonalne zastosowania, a będą kosztowały mniej. Analogicznie można kupić każdy inny element wyposażenia.

  • 8: malgot z IP: 212.96.244.* (2014-07-07 13:33)

    Sprzęt wcale nie kosztuje tak dużo, cały zestaw mieliśmy Celmy, kilka wiertarek, młod, wkrętarki. Przecież one są pod profesjonalne zastosowania. Początek musi trochę kosztować, ale przecież sprzęty kupujecie do wykorzystywania przez lata.

  • 9: ^^ z IP: 83.23.121.* (2014-05-10 22:27)

    ja tez pracuje na czarno i to jest wyzysk a nie prawdziwa praca. mam wyuczony zawód murarza ale to i tak nie znaczy zbyt dużo. ciągle gnany do roboty a za byle co opiepszony. i tak wygląda praca w małych firmach.

  • 10: niezlomny z IP: 83.10.161.* (2014-03-11 00:55)

    Ja moge dodac tyle zaczolem prace wieku 15 lat robilem za ruzne stawki nawet za 4 zlote na godzine i u ruznych ludzi milych nie milych uczciwych czy tez nie nigdy sie nie poddawalem i nie rezygnowalem nie krecilem nosem gdy najgorsza robota spadala na najmlodszego na budowi teraz mam 22 lata i z nie jednym fachurom moge stawac do pracy jak rowny z rownym a naj wiecej naluczylem sie z pracy w niemczech teraz sam chce zalozyc kilko osobowom firme i wiem jedno tak latwo nie odpuszcze bo chcem dac prace dobrym chlopakom poprawic ich sytuacje materjalnom i dac przyszlosc moim dzieciom kturej my z zona nigdy nie miekismy to moja motywacja wy tez jakas macie pozdrawiam i trzymam kciuki

reklama

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama