Raport pt. „Wskaźnik Catch-up – rozwój społeczny w Polsce na tle krajów UE”, stanowi premierę autorskiego wskaźnika zespołu ze Szkoły Głównej Handlowej (SGH) w Warszawie. Wskaźnik ten pokazuje, jak warunki życia i rozwoju społecznego w Polsce odnoszą się do średniej unijnej – wszystkich 28 krajów, z uwzględnieniem Wielkiej Brytanii – komentuje prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak, dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH.

Jak wyjaśnia ekspertka, staraliśmy się patrzeć na te obszary, które są szczególne istotne z perspektywy funkcjonowania ludzi i rozwoju społecznego, czyli dochody i deprywacja materialna, zdrowie, edukacja, warunki mieszkaniowe, rynek pracy, infrastruktura i środowisko.

W każdym z tych obszarów eksperci SGH wybrali takie wskaźniki, które – naszym zdaniem – odnoszą się do najważniejszej kwestii, czyli tego, jak na przykład wyglądają dochody Polaków w porównaniu do krajów UE – wskazuje prof. Chłoń-Domińczak.

Reklama

Te wskaźniki, uwzględniając siłę nabywczą, są na poziomie ok. 70 proc. Jest to lepiej niż 2020 czy 2010 roku, niemniej jednak nadal musimy doganiać UE – dodaje

Na przykład w obszarze deprywacji materialnej widać bardzo duży postęp, czyli wyposażenie gospodarstw domowych, możliwość sfinansowania wyjazdów na urlop znacznie się poprawiła – wylicza dyrektorka Instytutu Statystyki i Demografii SGH.

Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, zapytany o wnioski z raportu wskazuje, ze Polska w ostatnich trzech dekadach odniosła duży sukces. Systematycznie nadrabiamy dystans do najwyżej rozwiniętych krajów.

Ale jak dodaje szef PFR, raport wskazuje również, że cały czas mamy wiele obszarów w polskiej gospodarce, które wymagają inwestycji czy zmian systemowych, ponieważ albo nie doganiamy tych najlepszych krajów, albo czasami lekko się cofamy.

Cała rozmowa w materiale wideo.