statystyki

Skiba: W całym roku możemy mieć wzrost poniżej trzech procent PKB [WYWIAD]

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki01.12.2016, 07:58; Aktualizacja: 01.12.2016, 08:12
Leszek Skiba

Leszek Skiba, podsekretarz w Ministerstwie Finansówźródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: materialy prasowe

- Nasza sytuacja nie jest unikalna. Ten sam problem mają wszystkie kraje, które są beneficjentami netto funduszy unijnych - uważa Leszek Skiba, podsekretarz w Ministerstwie Finansów.

Idą ciężkie czasy dla ministra finansów. Gospodarka zwalnia.

Prognozy ekonomistów wskazują, że wzrost PKB w IV kwartale może wynieść 2,4 proc. Matematyczne zaś ułożenie wzrostu w ujęciu kw./kw. z poprzednich trzech wskazuje, że wyhamowanie wzrostu poniżej 2,5 proc. pod koniec roku jest możliwe w zasadzie tylko teoretycznie.

Do jakiego poziomu?

Wszystko zależy od tego, o ile wzrośnie PKB w IV kwartale w stosunku do III kwartału.

Jest ryzyko, że spadnie do poziomu poniżej 2 proc.?

Żeby wzrost PKB liczony rok do roku wyniósł w IV kwartale 2 proc. kwartalnie, gospodarka musiałaby rosnąć poniżej 1,0 proc. kw./kw.

Czy to prawdopodobne?

Gospodarka w ostatnich latach kwartalnie rozwija się w tempie 0,8-0,9 proc., ale możliwe jest odbicie po słabszym III kwartale br.

Ale jeśli w IV kw. będzie tak, jak średnio w ostatnich latach, to tempo wzrostu gospodarczego wyhamuje do mniej niż 2 proc. w skali roku. Tak?

Jeśli popatrzymy na wskaźnik nastrojów przedsiębiorców PMI z gospodarki niemieckiej, to one są obiecujące. Co daje nadzieję na przyspieszenie dynamiki eksportu, a popyt zewnętrzny może wesprzeć tempo wzrostu PKB w IV kwartale.

Bez względu na to, jaki będzie ostateczny wynik, można powiedzieć, że gospodarka nam zwalnia. To wina rządu?

Mamy zbieg różnych okoliczności, które negatywnie wpływają na wzrost gospodarczy: problemy z inwestycjami czy też zastanawiające zachowania konsumenckie.

Po kolei. Co się dzieje z inwestycjami?

Bardzo wolno rozkręca się wykorzystanie środków unijnych z nowej perspektywy finansowej. Doświadczenia zdobyte przy finansowaniu z poprzedniego budżetu UE nie zawsze są przydatne przy staraniach o nowe środki. Wszyscy się uczą nowych procedur. Widzimy głęboki spadek inwestycji publicznych. Na przykład samorządy nie korzystają ze środków europejskich, mają zaskakująco dużą nadwyżkę w budżetach. Duża część publicznych przedsiębiorstw też jeszcze stoi w blokach i wstrzymuje projekty. Na tym tle sektor prywatny wygląda dobrze, tam inwestycje są na plusie.

Krajowe przedsiębiorstwa prywatne zmniejszyły inwestycje o kilkanaście procent. Te, które inwestują, to firmy z zagranicznym kapitałem.

No tak, ale to by oznaczało, że nie ma ekonomicznych problemów, które hamowałyby inwestycje.

Ekonomicznych, czyli jakich?


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane