Autopromocja

OEES 2024: Czas bezkrólewia jest niebezpieczny

oees 2024, wojna ukraina-rosja
Czas bezkrólewia jest niebezpiecznyfot. materiały prasowe
27 listopada 2024
Artykuł partnerski

Jeżeli Rosja niskim kosztem dokona drugiego rozbioru Ukrainy, szybko zaatakuje ponownie. Jeśli zapłaci dużą cenę, zastanowi się parę razy – powiedział Zbigniew Parafianowicz, autor m.in. książki „Polska na wojnie”.

Jesteśmy w momencie eskalacji, bezkrólewia – stwierdził Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz DGP, podczas sesji „Wojna i pokój, czyli czołgi w obronie wartości Zachodu. Wzrostu wydatków na obronność a rozwój gospodarczy i poziom życia w Polsce i Europie”. Tłumaczył, że czas, w którym jedna administracja amerykańska odchodzi, a druga przychodzi, jest szczególnie niebezpieczny. Obie strony wiedzą, że jeżeli mają „przewrócić stolik”, to teraz, i stosują politykę eskalacyjną.

– Putin ma oczywiście więcej środków, żeby to eskalować, ale nie wykluczałbym ryzyka umiędzynarodowienia tego konfliktu na tym etapie wojny – mówił Zbigniew Parafianowicz.

Bob Woodward w książce „War” szacował, że prawdopodobieństwo użycia broni atomowej przez Rosję wynosi 50 proc.

– Oczywiście Ukraińcy nie dali pretekstu Rosjanom do tego, żeby zdetonować taktyczną głowicę nuklearną. Zbombardowanie jednego składu amunicji koreańskiej takim powodem nie jest – mówił Zbigniew Parafianowicz, dodając, że na wojnie sytuacja wymyka się jednak czasem spod kontroli.

Parafianowicz porównuje przyszłe relacje z Rosją do sytuacji po pandemii COVID-19.

– Tak jak jesteśmy mentalnie przygotowani na to, że kolejne pandemie mogą nadejść, tak samo musimy być gotowi na to, że sąsiadujemy z państwem, które na trwałe uznało wojnę za narzędzie uprawiania polityki – mówił. Będzie to więc formuła nowej normalności. – Nie wierzę w to, że Putin po zamrożeniu tego konfliktu odpuści sobie plan zlikwidowania państwowości ukraińskiej – dodał.

Redaktor DGP przypuszcza, że Rosja będzie próbowała wykorzystać wszystkie problemy, z którymi będzie się mierzyła powojenna Ukraina, takie jak: brak koncepcji na rozwój, ogromna liczba weteranów i osób z traumą, a także korupcja.

– Korupcja jest jednym z rodzajów broni, którą Putin stosuje przeciwko Ukrainie, czego najbardziej dobitnym przykładem była prezydentura Janukowycza – mówił Zbigniew Parafianowicz.

Według niego Polska oraz pozostałe kraje powinny promować postawy, które zwiększają gotowość ludzi do walki.

– Państwo, które atakuje, zawsze kalkuluje koszty, które będą temu towarzyszyły – mówi.

Podobne kalkulacje będą towarzyszyły Putinowi.

– Jeżeli Rosja bezkosztowo wzięła Krym i odcięła wschodnią Ukrainę, a teraz niskim kosztem zakończy ten etap wojny i dokona drugiego rozbioru Ukrainy, to szybko zaatakuje ponownie. Jeśli zapłaci dużą cenę, to zastanowi się parę razy, zanim weźmie udział w kolejnej awanturze na dużą skalę – stwierdził Parafianowicz.

HA

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł partnerski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.