Szczegóły polisy, obsługa, serwis posprzedażowy – na to powinni zwracać uwagę klienci firm leasingowych w przypadku ubezpieczenia – wskazują dyrektor Łukasz Brajczewski oraz menedżer produktu Dariusz Idzikowski z departamentu leasingu w Warcie

Na czym polega specyfika ubezpieczenia leasingu, patrząc z perspektywy klienta firmy leasingowej? Czy nie musi on zwracać uwagi na szczegóły polisy?

Łukasz Brajczewski: Klient może, a wręcz powinien zwrócić uwagę na ubezpieczenie dla leasingowanego mienia. Kilka kwestii może bowiem wyróżnić ofertę jednej firmy ubezpieczeniowej od innej.

Pierwszą jest obsługa klienta. Oczywiście koszt ubezpieczenia jest istotny i każdy chciałby płacić jak najmniej, niemniej jednak leasingobiorcy nie powinni zapominać o jakości. W przypadku ubezpieczeń najczęściej możemy ją zmierzyć dopiero w momencie likwidacji szkody. Dlatego jakość tego procesu jest tak ważna dla klienta. W tym obszarze zdecydowanie mamy czym się pochwalić. Od kilku już lat utrzymujemy pozycję lidera w zakresie jakości obsługi klienta, czego dowodem są np. sprawozdania rzecznika finansowego. Cieszy fakt, że coraz więcej klientów zwraca uwagę na ten obszar, co pokazuje, że nasz rynek dojrzewa.

Drugą kwestią jest zakres ubezpieczenia, zwłaszcza AC. Użytkownikom pojazdów, podobnie jak samym leasingom, zależy na możliwie najszerszym zakresie. Co do zasady firmy leasingowe mogą wynegocjować programy, które uwzględniają szeroki zakres ubezpieczenia, zabezpieczający w znaczący sposób strony umowy leasingu.

Inną ważną kwestią jest też serwis posprzedażowy, który ma istotne znaczenie w trakcie trwania polisy. W tym obszarze leasingi i zakłady ubezpieczeń, przy udziale współpracujących pośredników ubezpieczeniowych, tworzą rozwiązania, które umożliwiają maksymalne odciążenie leasingobiorcy w przypadku m.in. płatności, zmian na polisie czy doubezpieczenia.

Reasumując, klient, który finansuje pojazd czy też inny przedmiot w leasingu, nie musi się obawiać o szczegóły związane z ubezpieczeniem. Funkcjonujące na rynku produkty, wypracowane rozwiązania i zakres ubezpieczenia wynegocjowany przez firmę leasingową zapewniają komfort korzystania z produktów ubezpieczeniowych, a zakres ubezpieczenia w wielu przypadkach jest ponad przeciętną rynkową.

Co jeszcze warto wiedzieć?

Dariusz Idzikowski: Każda umowa ubezpieczenia jest umową cywilnoprawną, w której ubezpieczyciel bierze na siebie określone ryzyko na ustalonych warunkach. Dlatego jej szczegóły są tak ważne. Ubezpieczenia majątkowe zawierają wiele zapisów, które mają ogromne znaczenie dla stron umowy. Specjalnie podkreślam kwestię stron, gdyż na polisę ubezpieczenia patrzymy nie tylko z perspektywy klienta firmy leasingowej, ale również leasingodawcy. Często bowiem finansujący przyjmuje polisę, którą „przynosi” korzystający, i to firma leasingowa musi zwrócić szczególną uwagę na to, czy zapisy takiej polisy spełniają wymogi ryzyka. W takich przypadkach niezwykle istotne poza zakresem ubezpieczenie są także kwestie limitów, franszyz czy specyficznych wyłączeń.

Z perspektywy leasingobiorcy umowa ubezpieczenia oferowana przez firmę leasingową wydaje się praktyczniejszym rozwiązaniem. Zapewnia ona bowiem szeroki zakres ubezpieczenia uwzględniający specyfikę przedmiotu i ryzyk. Taka polisa zazwyczaj zawiera także zapisy, które są dostosowane do rodzaju przedmiotu, branży, w jakiej ten przedmiot jest wykorzystywany, tego, w jakim miejscu jest zlokalizowany oraz wielu innych czynników mających wpływ na ryzyko ubezpieczenia. Zdecydowana większość indywidualnych postanowień polisy dotyczy przedmiotów o większej wartości. Jednakże w dobie bardzo dużej różnorodności ubezpieczanych przedmiotów może się zdarzyć, że indywidualne zapisy będą dotyczyć także i mienia o niewielkiej wartości, często nietypowego.

Pamiętajmy, że przy szerokim zakresie ubezpieczenia, jaki oferują umowy generalne mienia w leasingu, indywidualne zapisy zazwyczaj ograniczają, zawężają zakres ochrony ubezpieczeniowej. Dlatego pamiętajmy, aby dokładnie zapoznawać się z polisą.

O czym podczas konferencji „Leasing a ubezpieczenia” dyskutowały obie branże?

Łukasz Brajczewski: Konferencja była bardzo udanym i bardzo merytorycznym wydarzeniem. Panele dyskusyjne dotyczyły nowych technologii, likwidacji szkód, taryfikacji, ESG i co najważniejsze współpracy z klientami. Ponadto wiele tematów związanych z wcześniej wymienionymi czy zupełnie nowymi było przedmiotem rozmów w kuluarach. Z uwagi na to, że to dopiero druga edycja tej konferencji, mam wrażenie, że jeszcze dużo przed nami, aczkolwiek wspólny dialog obu branż nabiera rumieńców. Dlatego dziękuję ZPL, a w szczególności ekspertom Grupy ds. Ubezpieczeń i Grupy ds. PR, działających przy ZPL za zorganizowanie konferencji oraz gratuluję sukcesu.

W naszym panelu postawiliśmy na likwidację szkód, która ma dla nas szczególne znaczenie. Zapewniamy klientom najlepszą obsługę na rynku i wprowadzamy rozwiązania, które stanowią i będą stanowić dużą wartość dla klientów. Zależało nam na tym, żeby ten nieco niedoceniany, a jednocześnie szalenie istotny temat poruszyć w tak znakomitym gronie. Zależało nam na opinii naszych partnerów, byliśmy ciekawi, jak oceniają stosowane rozwiązania i czego więcej od nas oczekują. Cieszy nas otwartość w rozmowie i konstruktywne sugestie. Chcemy się nadal rozwijać, słuchając klientów i budując nowe rozwiązania. Rozmawialiśmy także o fraudach, ich negatywnym wpływie na biznes i klientów oraz pomysłach, jak się nie dać podmiotom próbującym wyłudzać odszkodowania.

Wspólnym mianownikiem była technologia, jej rozwój i możliwości stosowania w biznesie oraz codziennym życiu. Jej wpływ widać w praktycznie każdym obszarze. Zarówno w finansowanym mieniu, pojazdach, jak również rozwiązaniach ubezpieczeniowych, taryfikacji i likwidacji szkód. Wszyscy z niej już teraz korzystamy, choć to dopiero początek i dużo zmian dopiero przed nami.

JPO

Partner

fot. materiały prasowe