• Agora może próbować wejść na rynek operatorów kablowych i stworzyć telewizję IPTV
  • Pozostali wydawcy od powodzenia Agory uzależniają inwestycje w internet i komórki
  • TVN wyda 15 mln zł na nową internetową platformę multimedialną, która ruszy w 2008 roku

Agora ogłosi zdecydowany kurs na aktywa telewizyjne - twierdzi część obserwatorów rynku pytanych, jaka będzie nowa strategia wydawcy, m.in. Gazety Wyborczej, którą 20 lutego ogłosi prezes Marek Sowa. Uważają, że spółka usiądzie do stołu z Zygmuntem Solorzem-Żakiem po tym, jak udziałów w Polsacie nie kupił Axel Springer. To jednak mało prawdopodobne.

- Agora drogo nie kupi, a Solorz tanio nie sprzeda - mówi analityk jednego z dużych banków. A przedstawiciele Agory, zastrzegając anonimowość, dają do zrozumienia, że Polsat to fałszywy trop.

- Już niedługo pokażemy, co rozumiemy przez pojęcie wejścia na rynek telewizyjny - mówi rozmówca GP.

To, co ogłosi Agora, będzie próbą zarysowania strategii rozwoju wydawcy prasowego na rynku, na którym coraz większą rolę odgrywają nowe formy dystrybucji - internet, komórki i telewizja cyfrowa. Pozostali wydawcy będą w tym roku raczej przyglądać się tym działaniom, uzależniając swoje kroki od powodzenia Agory. Jedynie telewizje pójdą w tym roku zdecydowanie w kierunku internetu.

- Stoimy na rozdrożu. Z jednej strony trzeba dbać o utrzymanie pozycji na bardzo konkurencyjnym i nierosnącym zbyt mocno rynku, a z drugiej stopniowo wchodzić już do internetu. Nikt nie wie za bardzo, jak to robić, żeby obrać dobry kierunek i nie przeinwestować. Agora będzie więc trochę królikiem doświadczalnym - mówi prezes jednej ze spółek wydawniczych.

Czy Agora myśli o polskim Joost

Prezes Agory podczas jednej z zamkniętych prezentacji dla przedstawicieli dużego domu mediowego podkreślał długoterminowe trendy. Jego zdaniem, czas spędzany na tradycyjną konsumpcję mediów - gazet, stacji radiowych czy telewizji - ma się kurczyć przy wzroście czasu na internet.

- Marek Sowa ogłosi mocne wejście w streaming, czyli telewizję internetową, o ofercie znacznie bogatszej niż dziś. Po prostu polski Joost albo Current TV - mówi jeden z analityków innego banku, zastrzegając anonimowość.

Joost to telewizja IP. Dla Agory fundamentem pod podobny projekt jest stworzony razem z producentem telewizyjnym ATM Grupą serwis TiVi.pl. Na razie osią oferty TiVi jest Big Brother, którego kolejne emisje - jak dowiedziała się GP - miały czasami więcej widzów on-line niż przed telewizorem. Według informacji GP, rozwój TiVi jest ważną częścią nowej strategii Agory, a projekt najpóźniej pod koniec przyszłego roku ma już na siebie zarabiać.

Agora, ale także Agora Grupa Radiowa i spółka teleinformatyczna Agora TC, są też na liście firm zainteresowanych testami DVB-H, czyli mobilnej telewizji. Spółka znajduje się też na liście firm zainteresowanych świadczeniem usług mobilnego operatora komórkowego MVNO.

Była już prezes Agory, Wanda Rapaczyńska, w ostatnim wywiadzie dla GP, wskazywała, w jakim kierunku zamierza pójść spółka, zapytana, czy będzie nadawcą telewizyjnym.

- Trzeba tego spróbować. Zapewnienie sobie miejsca na transponderze, czyli możliwości nadawania, w erze cyfrowej telewizji będzie prostsze niż dziś - podkreślała.

- Naziemna telewizja cyfrowa może być szansą także dla tych, którzy obecnie nie działają na rynku telewizyjnym. Także wydawców prasowych - dodaje Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Sobiesław Pająk, analityk IDM, uważa, że Marek Sowa na pewno ogłosi większą ekspozycję na media elektroniczne.

- Możemy brać pod uwagę zainteresowanie rynkiem operatorów kablowych, który czeka etap konsolidacji, a z którego wywodzi się Marek Sowa - podkreśla Sobiesław Pająk.

- Spółka może też dokonać akwizycji lub inwestować na Ukrainie i w Rumunii. Produkcja treści i dystrybucja w internecie nie będzie miała znaczącego wpływy na wyniki spółki w średnim okresie - dodaje.

Różne plany telewizji

Poza Agorą i Inforem, wydawcą Gazety Prawnej, który wykorzystuje własne marki do tworzenia multimediów, pozostali wydawcy będą na razie koncentrować się na umacnianiu podstawowego biznesu, powoli wchodząc do internetu. Reklamowo to wciąż za mały rynek, aby zastąpić wpływy z wydań papierowych.

- Na rynku prasy, po tym, jak po wejściu dziennika Polska zwiększyła się konkurencja, podstawowe pytanie na ten rok brzmi: który z graczy nie wytrzyma konkurencji i zniknie z rynku - powiedział GP Jakub Bierzyński, dyrektor domu mediowego Omnicom Media Group.

Polsat koncentruje się na uruchomieniu Polsat24, kanału informacyjnego konkurencyjnego dla TVN24. Największą ofertę dla internautów ma dziś TVP, ale TVN jeszcze w I kwartale 2008 r. uruchomi konkurencyjną platformę multimedialną.

- Jak wynika z doświadczeń rynków bardziej rozwiniętych, ale też z sukcesu TVN24.pl, konwergencja mediów elektronicznych nie jest jedynie atrakcyjnym hasłem - uważa Piotr Walter, prezes Grupy TVN.

73 proc. Europejczyków korzysta codziennie z internetu

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Wraz z upowszechnianiem internetu i urządzeń przenośnych (np. iPod), pozwalających na słuchanie muzyki czy oglądanie wideo, zmienia się czas i sposób konsumpcji mediów. Od kilku lat spada czas, jaki widzowie poświęcają na oglądanie tradycyjnej telewizji. Z badań stowarzyszenia Online Publishers Association w sześciu krajach Europy, wynika, że w porównaniu z 2004 rokiem internet wdarł się na teren zarezerwowany dla telewizji, osiągając drugi szczyt oglądalności w godzinach wieczornych.

MICHAŁ FURA

michal.fura@infor.pl