Dieselgate u Volkswagena, czyli jak ekolodzy urządzają nam świat

autor: Łukasz Bąk25.09.2015, 07:04; Aktualizacja: 26.09.2015, 09:04
Volkswagen afera spalinowa

Amerykanie powinni teraz wziąć na warsztat inne diesle europejskie, japońskie i własneźródło: PAP
autor zdjęcia: JULIAN STRATENSCHULTE

Volkswagen fałszował dane o emisji spalin, czym z marszu zasłużył sobie na miano motoryzacyjnego czarnego charakteru. A może w rzeczywistości jest pokrzywdzonym? Pierwszą ofiarą idiotycznych regulacji, które nabijają portfele ekologom i politykom, psują nam auta i nie mają większego wpływu na środowisko?

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (45)

  • cvwe(2015-09-25 13:35) Zgłoś naruszenie 00

    W końcu ktoś napisał prawdę.

    Odpowiedz
  • ja(2015-09-25 14:24) Zgłoś naruszenie 22

    "idiotycznych regulacji, które nabijają portfele ekologom i politykom, psują nam auta"
    Te idiotyczne regulacje przede wszystkim nabijają portfele koncernom motoryzacyjnym, takim jak VAG właśnie. Coraz ostrzejsze normy zmuszają klientów do pozbywania się starych samochodów i kupowania nowych. Są więc przez koncerny mocno lobbowane.

    Odpowiedz
  • tytus(2015-09-26 11:37) Zgłoś naruszenie 00

    Dobrze im tak. Volksagen group upadnie i to jest powód do świętowania.

    Odpowiedz
  • rozsadny(2015-09-26 12:10) Zgłoś naruszenie 00

    Czym jeździ autor tekstu? Pewnie TDI :) Uczepił się tlenku azotu, bo to jedyne co jest w stanie jakoś uzasadnić. Artykuł absolutnie niekompetentny. Dlaczego autor wykluczył zupełnie z porównania silniki benzynowe, LPG, wodorowe, hybrydy? Może po prostu nadszedł koniec ery diesla? Dlaczego pominął ilości trującego pyłu generowane przez diesle? Co do CO2 racja 100%, ale ten trujący pył powoduje MNÓSTWO zachorowań na raka i choroby płuc, zabija ludzi i zwierzęta, np małe psy bardzo chorują przez pyły emitowane przez samochody napędzane ropą. Gazeta Prawna schodzi na psy, to nie jest artykuł nadający się do gazety, to jest opinia sfrustrowanego właściciela TDI. Takie rzeczy to proponuję sobie pisać na prywatnym blogu.

    Odpowiedz
  • Włodek(2015-09-26 12:30) Zgłoś naruszenie 00

    Doczytałem do tego akapitu z "bandom megalomanów". Przestałem, bo autor nie myśli o tym co pisze: na początku jest zdanie że wyginiemy jak dinozaury a na końcu jest już o "zabiciu" Ziemi w kilka sekund. Jeszcze wcześniej dobrze wie - bo pisze, że w normach chodzi o tlenek azotu, a przytacza kontrargument z CO2. Po której stronie jest racja nie ma żadnego znaczenia gdy brak mądrości w wypowiedzi.

    Odpowiedz
  • Ynżynier(2015-09-26 14:48) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Redaktorze! pisanie o 10 kW energii to tak jak napisać, że ktoś waży 10 metrów. Jeśli już to kWh.

    Odpowiedz
  • a~~(2015-09-26 15:02) Zgłoś naruszenie 00

    autor ma rację. Ekolodzy zapomnieli o tym iż aby skutecznie walczyć z CO2 musimy zacząć sadzić drzewa np w Hiszpani południowych Wlłszech Grecji północna Afryka. Tylko polityka zwiększania zalesienia czyli naturalnych przetwórni CO2 na O2 zapewni nam przetrwanie.

    Odpowiedz
  • jo do rozsądnego Władka(2015-09-26 15:54) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni dyskutanci.Tekst trzeba czytać ze zrozumieniem.Proponuję spróbować jeszcze raz ( Władku- do końca proszę ,do końca) a następnie udać się tam gdzie Panów miejsce.Do wyboru drzewo lub jaskinia.Nie liczcie na podwiezienie na "stopa" Z tzw "kalosza " i...boso.Produkcja obuwia również jest "feee"
    Z ekologicznym wydalając metan pozdrowieniem.
    Jo

    Odpowiedz
  • Autor(2015-09-26 16:18) Zgłoś naruszenie 00

    Ynżynier: absolutnie ma Pan rację. "Wymsknęło się" h i oczywiście powinno być 10 kWh. Za pomyłkę przepraszam

    Odpowiedz
  • jo(2015-09-26 16:20) Zgłoś naruszenie 00

    rozsadny - zapomniałem dopisać istotny dla Ciebie fakt.Jestem posiadaczem zagazowanego benzyniaka

    Odpowiedz
  • straszny ekolog(2015-09-26 17:04) Zgłoś naruszenie 51

    Niech będzie te 3,3% ludzkiej emisji CO2 rocznie.
    Pan redaktor twierdzi, że to mało?

    Tylko że to jest DODATKOWE 3,3% ROCZNIE, teraz proszę odpalić excela i policzyć sobie procent składany, 3,3% w okresie np. 100 lat. Nie będzie to już takie banalne. Nadmieniam, że jest to dodatkowy CO2, ponieważ to co emitują oceany i biosfera jest w cyklu węglowym i sobie krąży w obiegu. My co roku dorzucamy do tego 3,3%.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Marcin Łobodzinski(2015-09-26 17:13) Zgłoś naruszenie 01

    Świetny komentarz do tej sprawy. Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Mad Laren(2015-09-26 17:50) Zgłoś naruszenie 02

    No coz, ma pan redaktor niewatpliwa racje (oprocz kilku podstawowych pomylek, ktore dlugo byloby tu prostowac). Mam wiec nadzieje, ze sypia pan sobie w garazu tuz kolo Golfika z zapalonym silnikiem (drzwi proponuje otworzyc by sie nie udusic). Za jakis czas pokaze nam pan wyniki badan pluc. Na pewno beda idealne bo w koncu nie ma to absolutnie zadnego znaczenia dla ich stanu ile telenkow azotu zawiera wdychane powietrze, nieprawdarz ? Dawniejszymi czasy wydechy aut bardziej smierdzialy (na przyklad te Syrenek i innych trampkow) nie dlatego, ze jakies szkodliwe substancjie wydzielaly one, tylko po prostu uzywano gorszej jakosci dezodorantow.

    Odpowiedz
  • antyterrorysta(2015-09-26 22:27) Zgłoś naruszenie 23

    No i choćbyś przedstawił logiczny wywód to i tak ekologiści skasują go w stylu Mad Larena "oprocz kilku podstawowych pomylek, ktore dlugo byloby tu prostowac" To sprostuj, z chęcią wysłucham. A co do skarpet i trampków toś wybrał akurat dwusuwy, z "natury", bo taka natura dwusuwa, "wydychające" niedopalone paliwo. Zanim zacznie się ironizować to trzeba trochę mieć pojecie o silnikach spalinowych ...

    Odpowiedz
  • ms(2015-09-26 22:47) Zgłoś naruszenie 01

    http://premiummoto.pl/dzienniki-premiummoto-pl/#vw - w podobnym tonie tekst. Z VW nabija się tylko ciemnota.

    Odpowiedz
  • kraj(2015-09-27 02:31) Zgłoś naruszenie 00

    Auto krajowe...

    Odpowiedz
  • Ciemniak(2015-09-27 06:29) Zgłoś naruszenie 00

    Można podważać takie świętości jak efekt cieplarniany i ekologia gdy wchodzą w grę interesy niemieckiego koncernu? Cóż trudny jest konflikt dwóch wartosci nadrzędnych. :P

    Odpowiedz
  • Paq(2015-09-27 10:37) Zgłoś naruszenie 00

    Przekroczenie norm dotyczyło tlenków azotu, dlaczego autor uczepia się dwutlenku węgla i efektu cieplarnianego. Argument o odpowiedzialności za 3% emisji jest śmieszny i prosty do obalenia. Bo emisję naturalne to tak naprawdę czesc cyrkulacji CO2, a te 3% to uwalnianie z długo okresowych zasobów. Do tej pory ten dodatkowy dwutlenek węgla nawet był czesciowo wchłaniane przez oceany, ale powoduje to ich powolne zakwaszenie a i ta pojemność jest skończona. Autor na początku nadmieniam ze sporo przeczytał o aferze... i super, wiec warto ograniczyć artykuł do tematu w którym się doedukowal zamiast pisać co usłyszał od stryja na niedzielnym obiedzie o ekooszolomach. Jeszcze jedno, chińczycy tez się oburza bo oni w ostatnich latach robią bardzo dużo by ograniczać emisję, to kraj pragmatyczny i szybko zauważyli jak zniszczenie środowiska kopie ich w d... wierzą swoim naukowcom a nie propagatorom teorii spiskowych opłacanych przez koncerny naftowe.

    Odpowiedz
  • Leszek(2015-09-27 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Lukaszu. KW to nie energia, to MOC. Trochę solidności w zawodzie.

    Odpowiedz
  • Ijon_Tichy(2015-09-27 11:44) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo dobry artykuł, wreszcie ktoś napisał prawdę. Ciekawe, czemu USA, tak rzekomo dbające o środowisko, nie podpisały protokołu z Kioto? Podobnie Chiny i Rosja, czyli państwa, które odpowiadają za ok. 95% emisji światowej. Czemu w USA nie sprzedają się "ekologiczne" silniczki 1.0 czy 1.2? Czemu nikt nie szacuje kosztów wytworzenia i UTYLIZACJI rzekomo ekologicznych akumulatorów w hybrydach?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane