Biedaprzedsiębiorcy. Sól polskiej gospodarki czy krwiożercy pasący się na pracownikach?

autor: Mira Suchodolska05.07.2015, 09:00
bezrobocie, praca

Czy ktoś mi uwierzy, że mając trzy lokale gastronomiczne, często tankuję za 30 zł, bo na więcej mnie nie stać?źródło: ShutterStock

Przedsiębiorcy, sól polskiej gospodarki. Ci średni i ci całkiem malutcy. To sektor, który odpowiada za 66 proc. PKB wytwarzanego przez firmy i w którym pracuje 60 proc. zatrudnionych w przedsiębiorstwach. Kapitaliści. Krwiożercy pasący się na pocie zatrudnianych przez siebie pracowników. Którym nie płacą, a jeśli już, to najniższą krajową. Najchętniej na czarno, pod stołem. To ci, którzy nie chcą się dzielić i kombinują na podatkach. Bo przecież jak ktoś ma własny interes, to musi spać na pieniądzach. Jednak mało komu przyjdzie do głowy, że gros tych kapitalistów to biedafirmy.Biedaprzedsiębiorcy: Sól polskiej gospodarki czy krwiożercy pasący się na pracownikach

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (13)

  • Bert(2015-07-05 12:36) Zgłoś naruszenie 01

    Droga pani redaktor, to bardzo fajnie że, prawidłowo wietrzy pani wiatr historii. Jak na DGP - neoliberalną tubę propagandową - to naprawdę przeurocze. Ja przez wiele lat byłem bieda-przedsiębiorcą i przez wiele lat byłem urzędnikiem skarbowym. I tylko dlatego, że byłem przedtem bieda-przedsiębiorcą to później było mnie stać na to żeby pracować jako urzędnik.

    Odpowiedz
  • dl(2015-07-05 13:02) Zgłoś naruszenie 00

    Największą zbrodnią jest tworzenie prawa i nieegzekwowanie go w stosunku do wszystkich.
    Jednych przedsiębiorców się ściga, drugich nie. Więc ci którzy nie przestrzegają tysiące praw - są w lepszej sytuacji konkurencyjnej w stosunku do tych, którzy prawa przestrzegają. Jeśli państwo nie ściga nieprzestrzegających prawa - niszczy tych, którzy tego prawa przestrzegają.
    Druga rzecz to głupie prawo. Tworzą je ci, którzy nie mają żadnego pomysłu jak rozwiązać problem. Dzięki czemu kolejny przepis, który niby ma rozwiąząć problem oznacza nie rozwiązanie problemu a stworzenie dziesięciu nowych.

    Odpowiedz
  • były doradca podatkowy(2015-07-05 15:29) Zgłoś naruszenie 21

    Wszystko co napisano, potwierdzam. Prowadziłem działalność gospodarczą od 1978r. Od 1992r. prowadziłem biuro rachunkowe. Średnia płaca, powyżej średniej krajowej. Wypłaty tylko na konto pracownika. Były lata świetności, płace pracowników szły w górę. Jak przyszedł kryzys, pracownicy nie zgodzili się na obniżenie płac. Musiałem zwalniać pracowników. Część pracowników za moją namową skończyła studia ekonomiczne, wszyscy z wyróżnieniem. Po skończonych studiach, oczywiście przeszli od razu na swoje po uzyskaniu certyfikatu. Obecnie po uwolnieniu zawodu, zlikwidowałem działalność gospodarczą. Już nie mam sił wstawać o 4 rano, a i niejednokrotnie o 23 kończyć, gdyż na e-maila czeka podatnik. Największą bolączką w naszym Czynny udział strony w postępowaniu podatkowym, to fikcja. Sprowadza się tylko do możliwości przeglądnięcia akt i wypowiedzeniu się co do zgromadzonych materiałów dowodowych. Kontrole wszczyna się w ostatnim roku przed przedawnieniem zobowiązań podatkowych. Art. 199a ordynacji jest praktycznie martwy. Okazuje się, że inspektor jest alfą i omegą. Art. dotyczący odpowiedzialności urzędnika, to czysta fikcja. Inspektorzy nie liczą się z ustawodawstwem. Jako przykład podam, że aby przerwać bieg terminu przedawnienia firmie, postawiono zarzut przestępstwa podatkowego doradcy, który w roku który był kontrolowany prowadził sprawy podatkowe (wygrane w WSA), oraz pisał opinie podatkowe. Decyzje niejednokrotnie wydaje się w okresie przed samym okresem przedawnia, aby nadać im status natychmiastowej wykonalności. Państwo prawa, to fikcja, a wiem to z doświadczenia. Urzędnicy skarbowi wyżywają się na polskich małych przedsiębiorstwach, gdyż ma stałe miejsce działalności i nie ma wiedzy podatkowej (chociaż ta wiedza nie za bardzo się przydaje, gdyż prawo podatkowe tworzą inspektorzy skarbowi). Działałem za "komuny" i takiej ignorancji do prawa podatkowego przez urzędników nie było. Obecnie mam statut bezrobotnego i nie krzywduję sobie. Pseudo księgowych jest tak dużo, że dorabiam na umowę o dzieło, gdyż weryfikuję i wyprowadzam księgi podatkowe. Jeżeli mnie ktoś pyta, jak rozpocząć działalność gospodarczą, radzę mu aby znalazł sobie pracę na etacie, ewentualnie dociągnie do pierwszej kontroli podatkowej. Nie piszę tutaj z rozgoryczenia, ale z przestrogą, że Państwo nie chroni polskiego przedsiębiorcę, gdyż jest on mu potrzebny do łatania dziury budżetowej, a "lody" to się kręci z potentatami. Znów jako przykład podam jak sprytnie banki przeforsowały kredytobiorców, którzy wzięli kredyty hipoteczne w złotówkach, ale indeksowanych do frankach. Dlatego banki nie mówią o denominacji na złotówki, gdyż jak denominować, jeżeli w umowie jest mowa o udzielonym kredycie w kwocie złotych, na walutę taką samą? Banki nie miały żadnych franków. Nawet kredytobiorca nie miał takiej możliwości, aby wziąć kredyt w walucie. W umowach nie ma nawet wzmianki o ilości wziętych franków. Hipoteki też są w złotówkach. Ale banki i politycy mówią o wielkich stratach jakie będzie musiał polski podatnik ponieść. Jestem księgowym i wiem na czym polega księgowanie takich wartości. Bani co najwyżej nie będą miały takich zysków na jakie liczyły. I tak jest ze wszystkimi korporacjami.

    Odpowiedz
  • paula(2015-07-05 20:34) Zgłoś naruszenie 01

    mój znajomy bieda przedsiębiorca przepracował 30 lat w budżetówce za najniższą krajową, teście mu dodawali co miesiąc po ok. 100 zł na chleb bo brakło mu, po 30 latach po znajomości tą pracę co wykonywał sprywatyzowano i on stał się przedsiębiorcą, po 5 latach jako przedsiębiorca kupił działkę i już jako 10 letni przedsiębiorca wybudował piękny duży dom, życie prowadził na wyższym poziomie nie tak jak wcześniej, pracownicy u niego jako przedsiębiorcy pracowali za najniższą krajową, no bo co miał płacić więcej jak nie musiał.Firma budżetowa (szpital) po 10 latach ocknął się, że prowadzona firma remontowa w szpitalu wcale nie musi przynosić strat ale też zyski i z powrotem ta firma stała się firmą budżetową.

    Odpowiedz
  • precz z wyzyskiem(2015-07-05 20:41) Zgłoś naruszenie 04

    bidacy ciekawe jakim sposobem mają fury, wczasy za granicą, piękne domy i to w przeciągu kilku lat, także przestańcie jęczeć, źle wam to zlikwidujcie firmę i idźcie pracować za najniższą krajową, wtedy będziecie musieli wysłać do pracy te swoje lalunie żony i najwyżej mieć jedno dziecko bo na więcej nie stać. Zamiast samochodu to najtańszy rower, ciuchy z lumpeksu, żywność z biedronki. Oto sielanka jaką wy nam pracownikom stworzyliście,

    Odpowiedz
  • Kraela(2015-07-06 00:09) Zgłoś naruszenie 10

    A jeszcze mozna by do tego dodac pytanie:kiedy założyć rodzine?miec dzieci?miec dla nich czas i pieniądze? Rzad, kobiety na DG, nazwal naciagaczkami i zrownał z bezrobotnymi...ech...17,77 ewentualnie 1000 przez rok macierzynskiego. A gdzie lata skladek i podatkow?

    Odpowiedz
  • takijeden(2015-07-06 07:21) Zgłoś naruszenie 02

    No cóż wystarczy sprawdzić, jaka grupa społeczna kupuje w Polsce nowe samochody i bez problemu wyjdzie, kto ma relatywnie lepiej w Polsce. Czy dokładający wiecznie do interesu przedsiębiorcy czy roszczeniowi i wiecznie niezadowoleni pracownicy. p.s. Przytaczane często tutaj sformułowanie można odwrócić : skoro tak źle jest na swoim to wystarczy zatrudnić się na etat lub umowę zlecenia

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Gość(2015-07-06 07:52) Zgłoś naruszenie 20

    Wojna coraz bliżej i tego się bać trzeba.

    Odpowiedz
  • były doradca podatkowy(2015-07-06 07:55) Zgłoś naruszenie 11

    Właśnie zgłosiła się do mnie firma, która ma decyzję od której odwołała się do WSA. Zarzuty absurdalne, ale zobowiązanie z decyzji dość spore. Nadmieniam, że za rok który był kontrolowany firma zapłaciła bardzo duży podatek dochodowy. Urząd zajął konto, ale mimo zawieszenia wykonania decyzji podatkowej, oraz zajęcia na środkach trwałych, organ nie chce zwolnić konta. Przepisy są tak skonstruowane, że organ egzekucyjny w takim przypadku ściąga całą kwotę zaległości i zabezpiecza na ewentualną przegraną. Firma mimo kilkunastomilionowych aktywów, musi szybko spieniężyć majątek po cenie 1/4 niż gdyby miała czas na znalezienie oferenta. Już zaczynają się robić zatory płatnicze w firmie, jak również u wierzycieli. Firma zamiast dbać o przychody, musi zajmować się zaspokojeniem urzędu, aby można było zwolnić konto i działać dalej. Zamiast zarabiać i płacić podatki, firma już powoli generuje straty. Takie mamy nasze państwo.

    Odpowiedz
  • Ziutek(2015-07-06 21:12) Zgłoś naruszenie 10

    Prawda jak zwykle, po środku. Pewniki:
    1. Państwo (rząd - każdy !!) ma nas wszystkich ( a szczególnie drobnych przedsiębiorców) głęboko w dupie;
    2..Są pracowici, uczciwi przedsiębiorcy i cwaniacy żerujący na pracownikach;
    3. Są porządni, uczciwi pracownicy i parszywe lenie - także złodzieje;
    4. Przepisy są porąbane. Korzystają z tego cwaniaki i ... urzędnicy skarbowi;
    5. Prowadzenie "biznesu", to szereg umiejętności, wymaga wiedzy i pewnych predyspozycji.;
    6. Biznes to ryzyko - nie każdy ma taką świadomość;
    A tak ogólnie: czy prawdziwy, dobry fachowiec czekał kiedykolwiek na dobrze płatną pracę???
    NIGDY !

    Odpowiedz
  • zazussss(2015-07-08 11:02) Zgłoś naruszenie 00

    KRACH ŚWIĘTOKRZYSKIEGO W LICZBACH

    Krach województwa świętokrzyskiego obrazują liczby jak staczamy się rok do roku. 12,7 procent spadła sprzedaż detaliczna, to ostatnie miejsce w kraju; o 17,1 procent spadła sprzedaż hurtowa, to także ostatnie miejsce w Polsce; o 28,1 procent spadły wyniki finansowe firm; 14,1 procent wynosi stopa bezrobocia, to daje 12 miejsce; 3,3 procent - o tyle spadła liczba miejsc pracy, to najgorszy wynik w Polsce; 6,5 procent wyniosła produkcja budowlano-montażowa, przedostatnie miejsce.

    Odpowiedz
  • pozamykac i skonfiskowac zagrabione(2015-07-12 14:16) Zgłoś naruszenie 00

    myslisz ze wojna coraz blizej? no chyba , ze wreszcie narod sie ruszy i nie da sie wyzyskiwac praktykantom praktykujacym na cierpliwosci spoleczenstwa polskiego!!!

    dla swietego spokoju ale... nie mozna sie dac nawet w czasie transformacji ustrojowej ktora trwa juz 26 lat, kiwac na wszystkich frontach a najbardziej na tej materialnych dobr ... przez pseudo ludzi, ktorzy posluguja sie albo niewiedza urzednikow albo po prostu korzystaja z ich uslug w innych sobie wiadomy sposob !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane