Autopromocja

Przedstawiciel Data Protection Commission: Nie patrzymy na big techy przez palce [WYWIAD]

Firmy technologiczne wybierają Irlandię również ze względu na pogodę – umieszczając tam centra danych, sporo oszczędzają na chłodzeniu
Firmy technologiczne wybierają Irlandię również ze względu na pogodę – umieszczając tam centra danych, sporo oszczędzają na chłodzeniuGetty Images
15 grudnia 2022

Prowadzimy 40 postępowań przeciwko big techom, z czego 13 wobec samej Mety – mówi Graham Doyle z irlandzkiej Data Protection Commission, która odpowiada za dyscyplinowanie największych firm technologicznych operujących w Europie.

Niewielka Irlandia jest europejską siedzibą największych spółek technologicznych w Europie. Ze względów podatkowych wybrały ją między innymi: Apple, eBay, Meta, Alphabet (dawniej Google), Microsoft, Oracle, TikTok czy Twitter. Zgodnie z unijnym prawodawstwem to Irlandia odpowiada za to, by spółki postępowały zgodnie ze wspólnotowymi przepisami w dziedzinie ochrony danych. A to niełatwe, bo praktyki biznesowe części z tych korporacji wykluczają stosowanie RODO - obowiązującego w Unii Europejskiej rozporządzenia o ochronie danych.

Firmy kontroluje niewielka instytucja - Data Protection Commission. To odpowiednik polskiego Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Komisja może nakładać wielkie kary, ale jeśli będzie dla big techów pobłażliwa, może też skutecznie zablokować wdrażanie unijnego prawa. Jej działalność wywołuje kontrowersje w samej Irlandii. Graham Doyle, wicekomisarz organizacji, próbuje opowiedzieć nam, jak działa komisja, czy naciska na nią rząd, jak radzi sobie z presją big techów i dlaczego przygląda się jej komisja sprawiedliwości irlandzkiego parlamentu. ©

Graham Doyle, zastępca komisarza ochrony danych, Komisja Ochrony Danych w Irlandii (Data Protection Commission, DPC)
Graham Doyle, zastępca komisarza ochrony danych, Komisja Ochrony Danych w Irlandii (Data Protection Commission, DPC)

Amerykańskie firmy, zwłaszcza giganci technologiczni, są motorem napędowym irlandzkiej gospodarki. Wydaje się, że utrudnianie im życia nie leży w interesie kraju.

To duże uproszczenie. Te firmy wybrały Irlandię nie bez powodu. Oczywiście istotną zachętą są dla nich niskie stawki podatku CIT. Ale w grę wchodzą też inne czynniki: młodzi, dobrze wykształceni pracownicy mówiący po angielsku - a Irlandia jest już jedynym anglojęzycznym państwem Unii Europejskiej - oraz położenie geograficzne na zachodzie Europy. Z badań wynika, że przemawia za nami również klimat. W pierwszej chwili brzmi to dziwnie, bo kto by chciał irlandzkiej pogody. Chodzi jednak o to, że umieszczając u nas centra danych, firmy sporo oszczędzają na chłodzeniu. Wydaje mi się, że to pytanie sugeruje, iż mielibyśmy traktować big techy łagodnie, mając na uwadze korzyści gospodarcze płynące z ich obecności w Irlandii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png