Cyfryzacja zmienia nasze codzienne życie. Widać to zwłaszcza w bankowości oraz handlu, gdzie rewolucja technologiczna zaczęła się jeszcze przed wybuchem pandemii, ale w jej czasie nabrała tempa. W handlu proces z zaplecza przeniósł się na salę sprzedaży, nastąpiło też zwiększenie znaczenia elektronicznego kanału sprzedaży i innowacji w procesie zakupowym. Specjaliści z branży mówią, że to jeszcze nie koniec, choć przyznają, że digitalizacja ma swoje granice, bo sklepy muszą pozostać miejscem, gdzie klient spotyka się ze sprzedawcą.

– Cyfryzacja ma służyć przede wszystkim poprawie jakości zakupów. Stąd m.in. wdrożenie aplikacji Lidl Plus, która nie tylko pozwala sprawdzić aktualną ofertę sklepu, ale też zapewnia dostęp do aktualnych gazetek czy promocyjnych kuponów, co umożliwia jeszcze większe oszczędności – mówił Michał Nowaczyk, członek zarządu ds. administracji w Lidl Polska. Podkreślił, że identyfikacja konta za pomocą aplikacji pozwala również skorzystać z płatności Lidl Pay. Już dziś trzy czwarte klientów Lidl Polska wybiera elektroniczne płatności, w tym też te zbliżeniowe.

– Ale to niejedyne zmiany w naszej sieci. Dajemy też wybór klientom, czy chcą zapłacić w tradycyjnej, czy samoobsługowej kasie. Planujemy, aby końca roku te ostatnie były dostępne już we wszystkich naszych placówkach. Rozpoczynamy też proces cyfryzacji naszych oznaczeń cenowych – zapowiedział Michał Nowaczyk.

Reklama

Rozwiązania online na szerszą skalę zagościły też w bankowości. Efekt – ograniczenie liczby oddziałów stacjonarnych.

– Dziś ponad 70 proc. rachunków korporacyjnych otwieramy zdalnie. Online załatwiane są też inne sprawy. Dobrym przykładem jest finansowanie z Tarczy PFR. Zdalną jej obsługę udało się uruchomić w ciągu miesiąca. Do klientów poszło tą drogą 5,5 mld zł. Zatem cyfryzacja w naszym wydaniu jest już chlebem powszednim – mówił Krzysztof Gerlach, dyrektor zarządzający ds. klientów korporacyjnych i rozwoju bankowości korporacyjnej w mBank. W jego ocenie w procesie transformacji cyfrowej pomogła świadomość po stronie klientów, którzy są otwarci i chętnie akceptują tego typu rozwiązania.

Reklama

– Dziś 75 proc. naszych usług jest oferowanych w świecie cyfrowym. I będzie więcej, ale musi nam w tym pomóc regulator, bo dziś nie wszystko można zdigitalizować – zaznaczył Krzysztof Gerlach.

Zbigniew Wiliński, dyrektor departamentu innowacji finansowych FinTech w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego przyznał, że działania banków są istotnym elementem cyfryzacji całego sektora usług finansowych.

– Nowe technologie przekładają się także na rozwój rynku kapitałowego, zauważalne są nowe metody zarówno onboardingu klienta, jak i jego obsługi. Nowe rozwiązania są widocznie nie tylko w Krajowym Depozycje Papierów Wartościowych, ale i na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Cyfryzacja postępuje też w sektorze usług ubezpieczeniowych, choć najmniej dynamicznie. Z ubezpieczeniami mamy jednak do czynienia kilka razy do roku, a z płatnościami codziennie – tłumaczył. Mówił o wyzwaniach dla Urzędu KNF, takich jak nadzór nad innowacjami oraz nad implementowaniem przepisów unijnych.

Krzysztof Szubert, pełnomocnik prezesa Rady Ministrów ds. europejskiej polityki cyfrowej oraz pełnomocnik RP ds. szczytu cyfrowego ONZ zwracał uwagę, że resort cyfryzacji również dużo robi, by Polska nadążała za tym, co dzieje się na poziomie europejskim czy światowym w zakresie transformacji technologicznej. Mowa np. o podpisie elektronicznym, który – gdy ruszały nad nim prace miał 400 użytkowników, głównie pracowników resortu, a dziś jest ich 14 mln. Podobnie jest w przypadku serwisu obywatel.gov.pl, mającego 8 mln odbiorców. Krzysztof Szubert zaznaczył, że dalszy dynamiczny rozwój usług cyfrowych nie będzie możliwy bez poprawy infrastruktury, bo nadal połowa ludzi na świecie nie ma dostępu do internetu.

– Konieczna jest też współpraca międzynarodowa, bo bez wymiany informacji trudno będzie się posuwać do przodu. Ale ważne są też fundusze, z których będzie finansowana transformacja – podkreślał.

Eksperci biorący udział w panelu jednogłośnie przyznali, że w dalszym procesie cyfryzacji istotną rolę do odegrania ma likwidacja barier w postaci wykluczenia cyfrowego, które jest widoczne szczególnie wśród osób starszych. Konieczna jest też edukacja, zwłaszcza w kontekście wzrostu zagrożenia cyberprzestępczością i atakami hybrydowymi, które nasiliły się w związku z rosyjską agresją przeciw Ukrainie.

Na przykład KNF prowadzi szkolenia dla seniorów, spotkania z uczniami i nauczycielami, a w ramach projektu CEBRF (Centrum Edukacji dla Bezpieczeństwa Rynku Finansowego) publikuje najważniejsze informacje dotyczące cyberbezpieczeństwa oraz tego, jak się ustrzec i nie dać się oszukać cyberprzestępcom.

Michał Nowaczyk zwrócił uwagę, że wykluczenie cyfrowe ma miejsce nie tylko ze względu na wiek. Są też inne jego powody, jak choćby przyzwyczajenia.

– Kilka lat temu w cyfryzacji ważne było to, czy dane rozwiązanie jest możliwe do wprowadzenia. Potem pojawiła się kwestia jego monetyzacji, czyli tego, czy jest opłacalne oraz akceptowalne dla klienta. Dziś ważne jest, czy jest bezpieczne. Dlatego nie wdrażamy rozwiązań, które nie spełniają tego wymogu – mówił Michał Nowaczyk. Podkreślił, że Lidl Polska w swoich sklepach wdrożył rozwiązanie płatnicze zgodne ze standardem gwarantującym najwyższy poziom bezpieczeństwa. Współpracuje też z dostawcami rozwiązań płatniczych, którzy stawiają na aktualne oprogramowanie wspierane przez producentów.

– Wtedy ryzyko wystąpienia ataku ze strony hakerów spada – dodał.

– Bezpieczeństwo od strony technologicznej to jedna sprawa, ale niewiele zdziałamy z zakresie uszczelniania systemów monitorowania transakcji, jeśli w ślad za tym nie będzie rosła świadomość użytkowników. Trzeba więc przypominać o zmianie haseł do kont, aktualizacji oprogramowania w telefonach – mówił Krzysztof Gerlach. Innym rozwiązaniem jest tworzenie produktów, w których będzie można ustalać limity, np. co do wartości transakcji. To również sposób na podniesienie stopnia bezpieczeństwa klientów.

PAO

Fot. materiały prasowe
Materiały prasowe