Widać wyraźne różnice, jeśli weźmie się pod uwagę płeć. Wśród kobiet, które częściej robią domowe zakupy, ponad połowa (53 proc.) widzi poważny wpływ inflacji na budżet gospodarstwa domowego.
Inflację najbardziej odczuwają najmłodsi ankietowani (60 proc.,) oraz mieszkańcy największych miast (50 proc.).
Postrzeganie inflacji różni się też w zależności od preferencji partyjnych uczestników sondaży. 44 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości nie dostrzega jej wpływu bądź określa go jako mały. W elektoratach ugrupowań opozycyjnych odsetek takich odpowiedzi to ok. 10 proc. Wśród tych wyborców olbrzymia większość badanych - ok. 90 proc. - określa go jako średni lub duży. W PiS to 51 proc.
Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe
W sondażu zapytaliśmy też o to, gdzie wzrost cen jest najbardziej odczuwalny. W pierwszej kolejności respondenci wskazali na żywność (74,5 proc.) oraz media (energia, ciepła woda, gaz, opał - tu było prawie 73 proc. wskazań). Podium z 67 proc. zamyka pozycja „paliwa”. Ankietowani rzadziej wskazywali wzrosty cen dóbr i usług związanych z kulturą i rekreacją (14 proc.) czy ubraniami (8 proc.). 5 proc. ankietowanych nie odczuwa wzrostu cen w żadnej z tych kategorii. Około 2 proc. nie ma wyrobionego zdania w tej sprawie.
Również w przypadku tego pytania rozkład odpowiedzi różni się w zależności od sympatii politycznych. Przykładowo tylko 56 proc. wyborców PiS odczuwa wyższe koszty żywności, podczas gdy wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej ten odsetek wynosi 75 proc., ludowców - niemal 84 proc., Konfederacji - 85 proc., a lewicy - aż 92 proc.
Co rząd powinien robić w związku z rosnącymi cenami energii? Największe poparcie mają pomysły, które obniżyłyby ceny prądu dla wszystkich odbiorców, jak obniżka akcyzy (46 proc.). Ponad jedna piąta ankietowanych uważa za najodpowiedniejsze osłony dla najbiedniejszych. O takim właśnie rozwiązaniu myśli rząd. Na trzecim miejscu (16 proc. wskazań) jest obniżka VAT. ©℗