W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy nasza rzeczywistość gospodarcza uległa dużym przemianom. W czasie pandemii, wraz zachodzącymi procesami społeczno-ekonomicznymi zmieniała się także rola instytucji finansowych. Zachodni trend, w którym pełnią one jednocześnie wiele funkcji, stał się rzeczywistością także w Polsce. Przykładami mogą być chociażby gwałtowny wzrost zainteresowania oferowanym przez instytucje finansowe profilem zaufanym, dystrybucja środków publicznych z tarczy antykryzysowej czy świadczeń wypłacanych przez państwo na dzieci.
- Banki są dzisiaj nie tylko miejscem, gdzie inwestuje się swoje pieniądze. To, co radykalnie zmienia ich funkcjonowanie, to realizowanie zadań o charakterze quasi-państwowym. Banki coraz bardziej zaczynają być traktowane także jako infrastruktura, która będzie rozliczać klientów z podatków czy monitorować i pomagać zwalczać przestępstwa finansowe. Oczywiście są to zadania dodatkowe, ponieważ nadal należy prowadzić sprzedaż produktów i usług, aby generować zysk dla akcjonariuszy - stwierdził podczas debaty Leszek Skiba, prezes zarządu Banku Pekao SA.

Połączyć misję z biznesem

Stale rosną oczekiwania w stosunku do instytucji finansowych, które mają być nie tylko efektywne i generujące zysk, ale również wspierać gospodarkę w nowej rzeczywistości. Zdaniem Marka Dietla, prezesa zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie to role trudne do połączenia. - Instytucje finansowe nie zajmują się wzrostem gospodarczym, lecz alokacją zasobów. W krótkim terminie muszą więc koncentrować się na tworzeniu wartości dla akcjonariuszy. Gdyby banki miały wypaczone systemy przyznawania kredytów, a giełda dopuszczała wszystkich chętnych do emitowania instrumentów finansowych, alokacja nie byłaby właściwa, czyli w perspektywie długoterminowej nikt by nie zarobił - tłumaczył prezes Dietl.
Marek Dietl podkreślił jednak, że racjonalna alokacja kapitału ma także wymiar publiczny. - Instytucje finansowe prowadzą szereg działań, które z punktu widzenia akcjonariuszy mogą być traktowane jako inwestycja długoterminowa, np. edukowanie rynku giełdowego. Nie ma tam przesadnego zwrotu z inwestycji, ale jest odpowiedzialność obywatelska i poczucie misji. Na początku pandemii banki poniosły spore koszty, żeby dostroić swoje systemy informatyczne do przyjmowania wniosków o wsparcie z tarczy. Robiły to jednak po to, aby szybko wesprzeć spółki i pomóc im uchronić się od upadłości.
Izabela Wisłocka, lider zespołu Digital Ecosystems w PwC, mówiła, że inwestycje banków w infrastrukturę cyfrową, poza wymiarem odpowiedzialności społecznej, mają również na celu długoterminowe podtrzymanie relacji biznesowej ze swoim partnerem.
- Złoty sen wszystkich organizacji finansowych to posiadanie coraz większej ilości danych o użytkownikach. Pozwalają one dostosować komunikację marketingową i oferty pod różnych klientów - mówiła Izabela Wisłocka.

Więcej ról, wyższe koszty, większa odpowiedzialność

Rosnąca rola instytucji finansowych we wspieraniu infrastruktury cyfrowej oznacza większe koszty jej utrzymania i rosnącą odpowiedzialność wobec klientów, ale sektor radzi sobie z tym obciążeniem.
Ministerstwo Aktywów Państwowych ocenia, że sytuacja finansowa banków i zakładów ubezpieczeń jest obecnie dobra. - Twarde liczby pokazują, że od strony komercyjnej sektor ma się dobrze, ponieważ od kilku lat obserwujemy wzrost wskaźników kapitałowych. Co więcej, z badań opublikowanych w lipcu przez Europejski Urząd Nadzoru Bankowego wynika, że odporność polskich banków z udziałem Skarbu Państwa na szokowe scenariusze makroekonomiczne wypadła bardzo dobrze - mówił doktor Filip Majdowski, zastępca dyrektora departamentu nadzoru w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Podkreślił również, że resort zwraca uwagę na aspekt misyjny instytucji sektorowych. - Rozdysponowanie środków w ramach tarcz i wsparcie funduszu antycovidowego przez Bank Pekao S.A. w kwietniu ubiegłego roku pokazują, że działania misyjne na linii przedsiębiorca-państwo są właściwie realizowane. Również na linii przedsiębiorca-obywatel jest dobra. Dowodzi tego chociażby dostęp do platformy ePUAP poprzez system bankowości elektronicznej.

Odpowiedzialna polityka

Wobec ciągle rosnącej roli instytucji finansowych stają one przed istotnym wyzwaniem. Z polskiego krajobrazu gospodarczego banki muszą wyselekcjonować miejsca, które należy finansować w taki sposób, żeby połączyć odpowiedzialność wobec wzrostu gospodarczego, a jednocześnie zachować biznesową racjonalność i udzielać kredytów, które także będą dla nich długoterminowo korzystne.
Zdaniem doktora Ernesta Pytlarczyka, głównego ekonomisty Banku Pekao, problem leży w regulacjach, które w ostatnich latach znacznie zmniejszyły stopień swobody sektora. - Przy rosnącej liczbie regulacji unijnych i krajowych bank nie może „włączyć autopilota”. Cały czas mamy do czynienia z optymalizacją. Dochodzą nowe czynniki, które wpływają na nasze zachowanie. W tym świetle bardzo ważna jest analiza rzeczywistości oraz prognozy krótko- i długoterminowe. Zdrowy rozsądek i umiejętność prognozowania są zawsze w cenie - ocenił Ernest Pytlarczyk. Podkreślił również, że w skali globalnej systemowe znaczenie banków jest coraz większe, co przekłada się na wzrost odpowiedzialności za politykę kredytową i tworzenie scenariuszy ekonomicznych. - Jeżeli na poziomie banku dobrze zadziała proces od zdiagnozowania scenariusza po jego implementację, mamy gwarantowany sukces finansowy. Wszystko zależy od tego, czy sami wierzymy w model ekonomiczny kraju. Od tego zależy poziom ryzyka, jakie są w stanie podjąć instytucje finansowe.
Pekao, jako wiodący bank obsługujący korporacje i firmy, najwięcej przestrzeni gospodarczej na swoją działalność upatruje w reindustrializacji. - Coraz uważniej przyglądamy się branżom związanym z przemysłem, gdzie występuje większa wartość dodana, w tym wynikająca z kapitału ludzkiego - know-how. Dzięki temu gospodarka, transferując się, wchodzi na kolejne szczeble rozwoju. Po pandemii Covid-19 polscy przedsiębiorcy są mocno nastawieni na eksport i skracanie łańcuchów dostaw, a gospodarka bardzo premiuje te działania - podkreślił Ernest Pytlarczyk. Marek Dietl mówiąc o efektywności polskiego sektora finansowego wskazał, że może to być efekt kierunku inwestycji, które powędrowały w stronę branż o dużej wartości dodanej.
- Jeżeli podejmujemy decyzje w zakresie ryzyka czy w kwestii finansowania, wierzymy, że gospodarka w całej swojej masie za kilka lat będzie miała się dobrze. Wierzymy więc w model, w którym polska gospodarka trwale podtrzyma tempo wzrostu i nie będzie istotnej fali, która zaburzy funkcjonowanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw - zaznaczył Leszek Skiba, prezes zarządu Banku Pekao SA.
BACH
Partner Relacji
foto: materiały prasowe