Opublikowany przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) komunikat na pewno nie oznacza rewolucji w dotychczasowym postrzeganiu przez organy inspekcji farmaceutycznej kwestii umów franczyzowych i nie rozwiązuje problemu niepewności prawa, z którą do czynienia mają na co dzień przedsiębiorcy działający w tej branży.

Jest to jednakże bez wątpienia krok w dobrą stronę ku ujednoliceniu wykładni stosowanej przez WIF-y oraz GIF w oparciu o dotychczasowe orzecznictwo WSA i NSA, ale przede wszystkim orzecznictwo prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To bardzo ważne, ponieważ oznacza co do zasady akceptację definicji grupy kapitałowej zawartej w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów.

mec. Maciej Zaborowski, Kancelaria Kopeć i Zaborowski / foto: materiały prasowe
Nie można z całą pewnością tolerować dotychczasowej sytuacji istnienia swego rodzaju dualizmu prawnego i skrajnych różnic w interpretacji przepisów prawnych. Aktualnie urzędnicy wydający decyzje nie powinni mieć już wątpliwości w kwestii konieczności uwzględniania przez nich linii orzeczniczej prezesa UOKiK w przypadku badania grup kapitałowych. Całkowite zignorowanie przez decydentów tego orzecznictwa może nieść za sobą różnorakie konsekwencje, w skrajnych sytuacjach odpowiedzialność nie tylko cywilną, ale nawet o charakterze karnym.
__________________________________________

Koniec negowania franczyzy na rynku aptecznym

Dobrze, że organy państwa, tak Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF), Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw zajęły się sprawą aptek prowadzonych w modelu franczyzowym i zależności pomiędzy grupą kapitałową a franczyzą. Dobrze, że GIF w końcu jasno stwierdził, że nie neguje możliwości i zasadności zawierania umów franczyzowych przez podmioty prowadzące aptekę ogólnodostępną. To dobry sygnał, który – miejmy nadzieję – zatrzyma postępowania prowadzące do zamknięcia aptek i zmniejszenia konkurencyjności ze szkodą dla pacjentów.

dr Michał Bieniak, Kancelaria Bieniak / foto: materiały prasowe

Definicja grupy kapitałowej zawarta w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów posługuje się pojęciem „decydującego wpływu” jednego przedsiębiorcy względem drugiego, który należy rozumieć jako posiadanie większości udziałów albo akcji, lub takie powiązania ekonomiczne, prawne i organizacyjne, które powodują, że przedsiębiorca, na którego wywierany jest decydujący wpływ, nie działa samodzielnie, a jedynie wykonuje wolę innego. Dlatego też z perspektywy prawa pojęcia „umowy franczyzy” i „grupy kapitałowej” zasadniczo się wykluczają. Struktura franczyzy zakłada istnienie dwóch niezależnych przedsiębiorców. Wcześniejsze decyzje GIF i WIF (wojewódzkich inspektoratów farmaceutycznych) nadinterpretowały umowy franczyzowe i inne umowy funkcjonujące w sieci franczyzowej (chociażby umowy pożyczki) w taki sposób, że prowadziłoby to do uznania, że kredytobiorcy stanowią jedną grupę kapitałową z bankiem, który udzielił kredytu.

GIF przywołał różne wyroki. Należy przede wszystkim jasno stwierdzić, że w Polsce nie mamy systemu precedensowego. Jeden czy nawet kilka wyroków nie oznacza, że w kolejnych postępowaniach zapadną takie same rozstrzygnięcia, zwłaszcza że okoliczności faktyczne w poszczególnych sprawach niekiedy są odmienne. Dodatkowo trzeba stwierdzić, że większość dotychczas zapadłych wyroków to wyroki nieprawomocne, zapadłe na poziomie

wojewódzkich sądów administracyjnych. Nie uważam, aby organy inspekcji farmaceutycznej mogły je wykorzystywać dla uzasadnienia swoich decyzji.

Sędziowie NSA skrytykowali kwestionowanie oświadczeń składanych przez przedsiębiorców i nakazali inspektorom farmaceutycznym działanie zgodne z przepisami prawa administracyjnego, w tym stosowanie domniemania prawdziwości składanych oświadczeń. Zwrócili też uwagę na to, że ograniczenia działalności gospodarczej nie mogą być interpretowane rozszerzająco.

Należy oczekiwać, że wskutek ww. wyroku oraz komunikatu GIF wojewódzkie inspektoraty będą działały szybciej, zaś ich decyzje staną się przewidywalne, co przyniesie korzyść przedsiębiorcom farmaceutom, a nade wszystko pacjentom, którzy nie będą tracili dostępu do istniejących aptek, ani nie będą narażeni na negatywne skutki oligopolu hurtowni farmaceutycznych.