Balcerowicz nie zgadza się z Rostowskim: Zawieszenie progów ostrożnościowych to zły pomysł

24.07.2013, 08:41; Aktualizacja: 24.07.2013, 08:42
Prof. Leszek Balcerowicz

Prof. Leszek Balcerowiczźródło: Bloomberg
autor zdjęcia: JOHN GUILLEMIN

Pomysł zawieszenia progów ostrożnościowych jest zły - uważa Leszek Balcerowicz. Były minister finansów i prezes NBP ostrzega, że przekraczanie ograniczeń dla zadłużania państwa, może skończyć się jak w przypadku Grecji.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:IAR
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (4)

  • hawus(2013-07-24 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    dobrze b mowi, teraz to juz galopem do upadku panstwa

    Odpowiedz
  • Profesory i polityki - Rostowski sam na placu boju(2013-07-24 09:43) Zgłoś naruszenie 00

    Wszyscy decydenci mają myśleć o stanie państwa, a finansów w szczególności - minister finansów w jednej osobie, nie jest w stanie wszystkiemu podołać /POTRZEBUJE POMOCY/, do tego potrzeba CAŁEGO PARLAMENTU!!!.
    Panie szanowny Balcerku, wszyscy politycy rozdawali przywileje, kupowali sobie głosy /np. Buzek europosła kupił przez górników/ i teraz Rosowski sam miałby je odebrać??? - ROSTOWSKI to nie KOPERNIK!!! /wstrzymał słońce ruszył ziemię .../.

    Odpowiedz
  • EWA(2013-07-24 11:51) Zgłoś naruszenie 00

    Powstaje pytanie: czy tzw. władza jest dla obywateli, czy obywatele dla władzy (jako żywiciele)?
    Bo dotychczas nasza władza ustawodawcza przyznawała przywileje po to, aby pozyskać głosy najbardziej roszczeniowych i prymitywnych wyborców, aby utrzymać się przy korycie. Jednocześnie ta sama władza posunęła się do oczywistej, bezczelnej dyskryminacji pozostałych obywateli, którym NIE przyznała przywilejów. Stało się tak dlatego, że nieuprzywilejowani podatnicy nie są na tyle zorganizowani, żeby podejść pod sejm i stłuc mordę posłom. Nie potrafią wziąć przykładu z rozpasanych, zdemoralizowanych górników, ani rolników. Dlatego jedynym wyjściem dla dyskryminowanych obywateli jest albo pogodzić się z dyskryminacją (dla starych), albo plunąć na to państwo i wyjechać (dla młodych).
    I nawet teraz - w obliczu naprawdę poważnych kłopotów - posłowie nie widzą potrzeby likwidacji przywilejów. Bo mogliby stracić koryto! Już niedługo finanse państwa zawalą się, a i podatników płacących na przywileje będzie mniej. Wniosek: obywatele są potrzebni jako żywiciele najgorszego i najbardziej zakłamanego sortu ludzi, jakim są posłowie. Posłowie wykorzystają podatników, a kiedy już nie będzie kogo wykorzystywać - porzucą i zapewne uciekną ze swoimi majątkami za granicę.

    Odpowiedz
  • jan(2013-07-24 13:26) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety komisja śledcza nic tu nie da. Jest dziura i trzeba ją jakoś łatać. A więc: albo drastycznie podnosimy podatki, albo drastycznie ograniczamy wydatki, w tym likwidujemy - jak chce Balcerowicz - emerytalne przywileje branżowe. Ani jednego , ani drugiego nikt nie chce, a zwłaszcza opozycja. Być może Min. Rostowski jest złym ministrem i powinien odejść, ale co dale? Podnosimy VAT do 30%?... Zabieramy wcześniejsze emerytury górnikom i mundurowym?... Jedno i drugie spowoduje ogromne protesty, wyjście na ulice, palenie opon etc. Oczywiście, że to jest walka o władzę, a nie o uzdrowienie finansów publicznych. Rząd źle rządzi! Dodrze, ale rzecz w tym, że opozycja nic ma nic rozsądnego do zaproponowania, bo komisja śledcza nic nie wyjaśni i kasy w budżecie od tego nie przybędzie, a ponadto ma plany np. obniżenia wieku emerytalnego zwiększenia wydatków socjalnych państwa, tylko nie mówi, skąd na to weźmie pieniądze. Gdyby nawet udało się fiskusowi zajrzeć do tych bardzo głębokich kieszeni i ukrócić tzw. "optymalizację podatkową" (co będzie bardzo trudne, bo posiadacze tychże kieszeni są bardzo wpływowi) to obawiam się, że to może nie wystarczyć. Jest jeszcze możliwość zwiększenia nie dochodów, ale przychodów budżetowych, czyli przyśpieszenie prywatyzacji, ale to znów opozycja nazywa wyprzedażą narodowego majątku. Jeśli więc podwyżka podatków odpada, prywatyzacje też, a pomysły Balcerowicza są nierealne, bo aż strach pomyśleć, co by było, gdy rząd np. zabrał przywileje górnikom (już i tak Duda - działając zresztą zapewne nie tyle w interesie ludzi pracy, co swoim własnym - organizuje na wrzesień jakieś wielkie akcje), to co pozostaje, jeśli nie zwiększenie deficytu?... Opozycja mówi: komisja śledcza! Ale to jest tak, jakbyśmy kogoś na siłę chcieli wsadzić do więzienia, że dopuścił się jakiegoś oszustwa, podczas, gdy dramatycznie brakuje nam forsy i przede wszystkim powinniśmy wytoczyć mu proces cywilny i ściągnąć swoje należności, bo na tym nam powinno przede wszystkim zależeć.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane