Autopromocja

Bugaj: Potrzebny nam plan na najbliższe 30 lat

Ryszard Bugaj
Ryszard BugajNewspix / Maksymilian Rigamonti
11 lutego 2013

Optymizm, jaki w ostatnich kilku miesiącach płynie z gospodarki światowej, na pewno cieszy. Jednak dla polityki gospodarczej w Polsce to odprężenie może nieść także ryzyko. Niebezpieczne może być pochopne przyjęcie, że najgorsze za nami, a także niedocenienie znaczenia długookresowych strukturalnych zagrożeń w naszej gospodarce. To drugie wydaje się zresztą ważniejsze.

Na pewno kluczowe znaczenie mają procesy demograficzne. Jakkolwiek katastroficzne prognozy sporządzane na koniec XXI wieku trudno traktować poważnie, bo są podobne bardziej do przewidywania końca świata przez Majów niż do projekcji przydatnych dla najszerzej nawet rozumianej polityki społeczno-gospodarczej. Jednak pogłębiona refleksja nad okresem kolejnych 20–30 lat byłaby celowa. Nie widać takiego wysiłku albo pojawia się on w formie kuriozalnej.

Taki kuriozalny charakter miało uzasadnienie do ustawy o wydłużeniu wieku emerytalnego. Autorzy tego uzasadnienia sporządzili prognozę wzrostu PKB na 60 lat, podając stopę wzrostu dla każdego roku z dokładnością do trzeciego miejsca po przecinku. Ocenili też, że pod warunkiem radykalnego wydłużenia wieku emerytalnego długookresowa stopa wzrostu wyniesie 2,5 proc. średniorocznie. Ta rządowa wielkość nikogo nie zbulwersowała. Czy dlatego że nie zasługuje na poważne potraktowanie, czy dlatego że została uznana za realistyczną? Jest jeszcze trzecie, najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie: ani posłowie koalicji, ani opozycji uzasadnienia (a tym bardziej ustawy) nie przeczytali.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png