Ostatni mecz naszej reprezentacji wykupiło 60 – 70 tys. osób. Dla firm wspierających drużynę to za mało
Firmom sponsorującym polską reprezentację w piłce nożnej nie podoba się sposób pokazywania meczów w płatnym systemie pay-per-view, a nie na otwartej antenie telewizyjnej. Wszystko przez kiepskie wyniki pierwszego meczu Polska – Czarnogóra. Za dostęp do niego mogło zapłacić ok. 60 – 70 tys. Polaków. Operatorzy szacują, że dostęp do meczu wykupił średnio 1 proc. ich bazy abonenckiej. Mecz pokazywany był w systemie pay-per-view, bo TVP nie porozumiała się z właścicielem praw, spółką SportFive, w sprawie wysokości opłat za transmisję. Dla firm, które zainwestowały w sponsoring miliony złotych, widownia liczona w dziesiątkach tysięcy osób jest zbyt mała.
– Warka jest sponsorem reprezentacji, dlatego jesteśmy zaniepokojeni sytuacją, w której miliony Polaków nie mogą oglądać w otwartym kanale TV występów naszych piłkarzy. Będziemy o tym rozmawiać z właścicielem praw do transmisji – deklaruje Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec, właściciel marki.