Autopromocja

Rybiński: Handel, technologia, praca. Oby Polska była drugą Japonią

Krzysztof Rybiński
Krzysztof RybińskiDGP
19 kwietnia 2012

Wróciłem do Japonii po 20 latach. Wtedy przez ponad rok pracowałem jako informatyk w firmie zajmującej się grafiką, m.in. zajmowaliśmy się modelowaniem dna morskiego na zlecenie jednego z japońskich ministerstw.

 Minęło ponad 20 lat, siedzę w restauracji serwującej wykwintne dania razem z dwoma kolegami z dawnej firmy. Jeden został dyrektorem i zajmuje się programami wspierającymi ruch satelitów, drugi jest inżynierem opracowującym oprogramowanie w robotyce przemysłowej. Jakoś się dogadujemy po japońsku, jednak nie zapomniałem wszystkiego. Obaj ciężko pracują.

Takahashi, który został dyrektorem (po japońsku bucho), ma średnio pięć dni wolnego rocznie. Pytam ich, jak to możliwe, że na świecie pisze się o trwającym od 20 lat kryzysie w Japonii, a ja widzę, że pociągi są zatłoczone bardziej niż kiedyś, a w sklepach z elektroniką i ubraniami niemiłosierny tłok. Oni obaj zarabiają bardzo dobrze i nie widzą żadnego kryzysu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.