Autopromocja

Siudaj: Czy premier z Arabii wróci jedynie z turbanem?

Marek Siudaj
Marek SiudajDGP
6 kwietnia 2012

Aż mi czapka z głowy spadła na wieść, że premier Donald Tusk jedzie do Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kraje te, bogate w ropę, korzystają na wysokich cenach tego surowca, więc dysponują gigantycznymi zasobami gotówki. Innymi słowy – przypominają baśniowy Sezam, z którego można złoto wynosić czapkami.

Tylko Arabia Saudyjska chce wybudować u siebie infrastrukturę i obiekty przemysłowe za 100 mld dolarów. Do tego dochodzą pieniądze, które Arabowie mogą wydać za granicą. To są sumy, od których można się spocić, zwłaszcza gdy się nosi ciepłą czapkę.

A pan premier takową posiada. Wszyscy pamiętają zdjęcia z wizyty w Peru, na których głowa naszego rządu odziana w chullo – ciepłe, kolorowe andyjskie nakrycie głowy – zwiedzała Machu Picchu. O ile mi wiadomo, to był główny sukces tamtego wyjazdu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.