Zdolności rozpoznawcze mają zapewniać dwa okręty rozpoznania radioelektronicznego - jeden pozyskany do 2022 r., drugi - do 2026 r. Te same zadania mają wypełniać też samoloty An-28 Bryza (obecnie jest ich w Marynarce Wojennej 12, w 2030 r. - ma być 10) oraz sześć nowych bezpilotowców - po trzy w wersji okrętowej (pionowego startu) i lądowej. Obecnie znajdujące się w służbie dwa okręty rozpoznawcze mają zostać wycofane do końca 2016 r.

Według założeń resortu marynarka miałaby też pozyskać okręt hydrograficzny (w pierwszym etapie), zbiornikowiec paliwowy (w drugim etapie) oraz okręt wsparcia logistycznego (w trzecim etapie).

Szef zarządu planowania strategicznego SG WP gen. Anatol Wojtan powiedział, że jednostki, które mają trafić do marynarki, pozwolą zarówno na obronę polskiego wybrzeża, jak i na udział w misjach sojuszniczych, w tym poza Bałtykiem. Wojtan wyjaśnił, że na podstawie średnich stanów Morza Bałtyckiego wyliczono, że zadania te będą w stanie wypełniać jednostki o wyporności powyżej 1000 ton. "A takie właśnie jednostki zamierzamy w ramach programu zbudować" - powiedział.

Szef MON był też pytany o korwetę typu Gawron. W lutym premier Donald Tusk poinformował, że jej budowa nie będzie kontynuowana. Siemoniak podkreślił, że "nie ma powrotu" do tego programu. Powiedział też, że poprosił dowódcę MW o zbadanie, jak można wykorzystać kadłub. "Przy czym wiemy już, że nie da się go przebudować na np. okręt obrony wybrzeża" - powiedział Siemoniak dodając, że do resortu zgłosiło się kilka polskich firm zainteresowanych kadłubem.