Najpierw powódź, potem Chińczycy, a teraz płazy niweczą plan rozwoju sieci drogowej.
Dlaczego mnie to wcale nie zdziwiło? Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyznała, że tym razem odcinek A4 od Rzeszowa do granicy nie będzie gotowy na Euro 2012. Nie będzie nawet przejezdny, co jeszcze dwa miesiące temu ta sama instytucja solennie obiecywała.
Teraz problemem okazały się m.in. żaby, których siedliska znajdują się w pasie budowy. A nie można ich ot tak sobie, jak ludzi, przesiedlić. Mogłoby to zakłócić ich gody czy hibernację. Podobne kłopoty pojawiły się wcześniej na śląskim odcinku A1, a niedawno na A3, gdzie trasa odcięła żaby od stawu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.