Po próbnych odwiertach w poszukiwaniu gazu łupkowego pojawiły się informacje o zatrutej wodzie w studniach i pękaniu ścian domów - pisze Paweł Różyński, publicysta "DGP".
W kryzysowych czasach moralność w biznesie upada i kwitną praktyki określane jako czarny PR. W najbliższych latach jednym z najpopularniejszych tematów będzie wydobycie gazu z łupków. Pojawią się zdjęcia popękanych domów, zatrute studnie, krowy, które się nie cielą, kury, które nie niosą.
Nie można powiedzieć, że nominowany do Oscara film „Gasland” (więcej o filmie) był inspirowany przez przeciwników gazu łupkowego, ale na pewno dostali oni oręż, o jakim marzyli. Na ekranie widać, jak wodę z kranu można podpalić, a kałuże bulgoczą. W Polsce przy okazji pokazów filmu grupy przeciwników gazu łupkowego organizują debaty o społecznych kosztach tej nowej gorączki złota. Przekaz jest prosty: podczas gdy ojczyzna gazu łupkowego, Stany Zjednoczone, z przerażeniem odkryła dramatyczne skutki jego wydobycia dla ludzkiego zdrowia i środowiska naturalnego, Polska wita amerykańskie korporacje z szerokimi ramionami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.