Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” zarządzające portem w Warszawie nie chce zdradzić wartości zlecenia, ale w kuluarach mówi się nawet o ponad 100 tys. zł.

Na lotnisku ustawione zostaną trzy kabiny. Dwie duże dla 14 osób i jedna mniejsza dla 7. Jak tłumaczy Maciej Nasiński, prezes firmy Palarnie.pl, będą one wyposażone w system wielostopniowej filtracji powietrza i hermetyczne popielnice. Niedopałki oraz smoła gromadząca się w zainstalowanych filtrach będą na bieżąco utylizowane w specjalnych ekologicznych spalarniach.

Podobne kabiny od dawna funkcjonują na największych europejskich lotniskach, np. w Amsterdamie, Monachium, ale też w polskim Sejmie. Dotąd w terminalu pasażerskim na Lotnisku Chopina nie było miejsca dla palących, a papierosa można było zapalić tylko na powietrzu przed budynkiem. – Decyzja o zainstalowaniu kabin dla palących wynika z sygnałów, jakie do nas docierały od pasażerów – tłumaczy Michał Hofman, kierownik zespołu ds. technologii i jakości obsługi pasażerów Lotniska Chopina.

Kontrakt z lotniskiem jest największy w tej nowej branży. Rynek narodził się w zeszłym roku, gdy rząd wprowadził zakaz palenia w miejscach publicznych. Wiaty i palarnie kupują głównie restauratorzy.

– Mamy nadzieję, że inne lotniska również skorzystają z podobnych rozwiązań – mówi Maciej Nasiński. Dwie kabiny tej firmy już stoją na wrocławskim lotnisku.