Podczas dwudniowego, nieformalnego spotkania szef polskiego resortu zaprezentuje priorytety prezydencji w zakresie środowiska. Są to efektywne wykorzystanie zasobów, zapobieganie zmianom klimatu, adaptacja Europy do tych zmian i przygotowanie stanowiska UE na Konferencję Klimatyczną ONZ w Durbanie (RPA).

Spotkanie będzie odbywało się w cieniu polskiego weta wobec przyspieszenia redukcji CO2. Minister środowiska przeciwstawił się planom KE, by do 2020 r. Unia zmniejszyła emisję dwutlenku węgla nie o 20 proc. – jak zakłada pakt klimatyczny – ale o 30 proc. Kosztowałoby to około 11 mld euro, a znaczną część tej kwoty musiałyby ponieść polskie firmy.

Ale ekologowie domagają się przyspieszenia redukcji CO2. Twierdzą, że w dłuższej perspektywie przyniesie to korzyści: poprawę zdrowia ludzi i warunków życia, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego i innowacyjności gospodarki.

Według ustaleń KE do 2020 r. 15 proc. energii ma być wytwarzanych ze źródeł odnawialnych (OZE). Głównym problemem osiągnięcia tego poziomu będzie zapewnienie awaryjnego zasilania, które pozwoli ludziom i gospodarce funkcjonować nawet wówczas, gdy np. ze względu na pogodę elektrownie ekologiczne nie dostarczą energii.