Państwo nie chce wyjść z gospodarki, czyli dzieje polskiej prywatyzacji

autor: Maciej Szczepaniuk28.04.2011, 03:00; Aktualizacja: 28.04.2011, 09:27

Sprzedaż państwowych firm przyniesie budżetowi w tym roku 15 mld zł, jednak w trzech kolejnych latach łącznie ma dać tylko 20 mld zł. Spadek tempa prywatyzacji można byłoby akceptować, gdyby lista firm na sprzedaż była już pusta. Ale wciąż jest przepełniona

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (3)

  • bonawentura(2011-04-28 07:01) Zgłoś naruszenie 00

    Ile by zarobiło państwo gdyby pozwolono by im normalnie pracować i rozwijać się. Najlepszym firmom rzuca się kłody po to by zbankrutowały i przejął je za grosze jakiś prywaciarz i czerpał z tego zyski. Zyski z firmy i jej majątku który budowało przez lata społeczeństwo. Tworzy się giełdy papierów wartościowych które są kulą u nogi takich firm bo wypracowane zyski muszą oddać akcjonariuszom w formie dywident zamiast przeznaczać je na rozwój firmy i w efekcie firma upada. Twierdzenia że prywaciarz lepiej dopilnuje interesu to kolejny mit. Przyglądałem się prywatnym firmom i stwierdziłem że właściciel nie potrafi cokolwiek poprowadzić. W takich firmach panuje jakikolwiek brak organizacji pracy, panuje bałagan i wszystko robi się na łapu capu na wczoraj bo albo surowce nie są dostarczone na czas albo maszyny są nie sprawne albo cos innego. Co gorsza takie przypadki zdarzają się u włascicieli którzy sami stworzyli swoją firmę od podstaw. Wynika to z tego że taki właściciel nie ma zielonego pojęcia o organizacji pracy lub zatrudnia na stanowiskach ludzi nie mających jakichkolwiek kompetencji. Dodatkowo między pracownikami panuje niezdrowa konkurencja z powodu bezrobocia i często się zdarza że tę konkurencję wygrywają ludzie nie uczciwi i nieroby na szkodę i właściciela który podejmuje decyzję i pracownika uczciwego i rzetelnego. Uchowaj nas Panie Boże od prywaciarzy.

    Odpowiedz
  • Darecki Lodz(2011-04-28 11:19) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Bonawentura:
    Zgadzam sie z Panem, ze to po prostu sk...
    Balagan, niekompetencje i po prostu kradziez, ktore Pan opisuje to nie wynik prywatnej inicjatywy, tylko chorego systemu w ktorej ta inicjatywa dziala. W normalnej gospodarce rynkowej firma dzialajaca w sposob jaki Pan opisuje po prostu przestalaby istniec. Cale to marnotrawstwo moze byc zrekompensowane jednym podpisem biurokraty, jedna dotacja. Ja to widze jako prawdziwy problem. System nie sklania do efektywnej pracy tylko do tego co Pan opisal. Zmieni sie i to. Inaczej nie moze byc. Mam nadzieje ...

    Odpowiedz
  • Darecki Lodz(2011-04-28 11:27) Zgłoś naruszenie 00

    1. Sprzedawac w kryzysie? Kiedy ceny sa niskie? Od kiedy tak sie handluje? Zwby budzet ratowac? Chyba nie tedy droga?
    2. "Sprzedano banki zagranicy po know-how". Jakie know-how potrzeba, zeby kase pozyczac? Panowie Ministrowie powinni pojsc na korepetycje do cink-ciarzy zamiast czas na Uniwersytetach marnowac.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane