Dlatego w różnych miejscach na świecie odzywają się głosy, aby w tej czy innej formie nie powrócić do waluty złotej. Nawet obecny prezes Banku Światowego zasugerował coś w rodzaju zakotwiczenia walut krajowych w stosunku do złota. Takich głosów jest więcej. Oczywiście biorąc pod uwagę ilość głupstw już popełnionych na Zachodzie w polityce gospodarczej, nie da się wykluczyć i tego.
Jest to jednak rozwiązanie na krótki okres. Ani historia inflacji, ani historia gospodarcza świata nie potwierdzają pozytywnych efektów używania waluty kruszcowej. Pamiętajmy, że Rzym cesarski upadł m.in. w następstwie spodlenia monety, że użyję terminu Mikołaja Kopernika. W III wieku n.e. doszło ono do szczytu: kolejne redukcje zawartości srebra w rzymskim denarze sprowadziły denara pod koniec tegoż stulecia – i po reformach Dioklecjana – do statusu pieniądza miedzianego, którego nikt nie chciał przyjmować. W rezultacie cesarz wprowadził obowiązek płacenia podatków... w naturze.