– Obserwujemy rosnący udział bancassurance w dystrybucji ubezpieczeń, a malejącą sprzedaż poprzez agentów. Już prawie połowa naszego przypisu z produktów z jednorazową składką jest generowana przez sprzedaż za pośrednictwem banków – mówi Danuta Żykowska, dyrektor departamentu bancassurance w ING Życie.

Podobnie jest w innych towarzystwach. Na przykład w Axa i BRE Ubezpieczenia już 30 proc. składki pochodzi ze sprzedaży produktów za pośrednictwem banków. Natomiast w Avivie banki generują 10 proc. składki w ubezpieczeniach życiowych i 27 proc. w ubezpieczeniach majątkowych.

– Dotarcie do klientów poprzez placówki bankowe wydaje się naturalną drogą rozwoju dla wielu ubezpieczycieli, szczególnie tych, którzy w swojej grupie kapitałowej mają bank – ocenia Sławomir Łopalewski, prezes Nordea Polska TUnŻ.

Paweł Zylm, prezes BRE Ubezpieczenia, zwraca jednak uwagę, że przypis składki generowany przez sprzedaż w bankach w ostatnich latach podlegał fluktuacji. Według niego z powodu malejącej popularności polisolokat jego obecna wartość jest o kilka miliardów złotych niższa niż przed 2008 r. Ówczesna wartość rynku nie jest znana, ale w 2009 r. oszacowano ją na 10,7 mld zł.

Mimo tych wahań na rozwój bancassurance branża patrzy pozytywnie. Jak mówi Krzysztof Mędrala, wiceprezes TU Europa (towarzystwo pod względem produktów dostarczanych bankom jest liderem rynku), rozwój tego kanału sprzedaży będzie determinowany przez dwa czynniki. – Pierwszy to rosnąca świadomość ubezpieczeniowa Polaków – podkreśla wiceprezes. Jako drugi czynnik wymienia zmiany regulacyjne. Nie chodzi tylko o nowe przepisy unijne Solvency II, ale także o zmiany prawne dotyczące rynku bankowego i wprowadzane przez rząd zmiany w funkcjonowaniu OFE.

I to właśnie w reformie systemu emerytalnego ubezpieczyciele dostrzegają największą szansę na zwiększenie sprzedaży za pośrednictwem banków. – Ze względu na niepewność klienci będą poszukiwać alternatywnych możliwości oszczędzania na emeryturę. Dlatego zakładamy wzrost zainteresowania długoterminowymi produktami oszczędnościowymi – mówi Agnieszka Gocałek, dyrektor biura bancassurance i programów partnerstwa strategicznego w PZU. W grę wchodzi rozwój sprzedaży m.in. polis na życie powiązanych z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi i dedykowanych produktów emerytalnych.

– Grupy ubezpieczeniowe będą chciały uzupełnić swoje aktywa, bo po zmianach w OFE część składki przestanie płynąć do funduszy. Najlepszym sposobem na uzupełnienie tej luki są właśnie ubezpieczenia inwestycyjne – twierdzi Marzanna Grzechnik, menedżer ds. strategii sprzedaży i marketingu bezpośredniego w Axa Życie.

Jednak postępująca ekspansja ubezpieczeń życiowych z elementem inwestycyjnym nie będzie jedynym nowym trendem w bancassurance. Według Jacka Koronkiewicza, wiceprezesa Avivy, w tym roku banki będą uzupełniały swoją ofertę o nowe ubezpieczenia. Chodzi np. o produkty zdrowotne i medyczne. Pojawią się także nowe propozycje ubezpieczeniowe dla segmentu małych i średnich przedsiębiorstw.

– Dynamiczny wzrost bancassurance utrzyma się w nadchodzących latach. W ten sposób struktura dystrybucji ubezpieczeń stanie się bardziej zrównoważona i trudno będzie mówić o wyraźnej dominacji jednego kanału – podkreśla Jacek Koronkiewicz.