Branża szkoleniowa ma za sobą najcięższy rok od czasu wejścia Polski do UE. Wiele firm szkolących przetrwało tylko dzięki unijnym dotacjom. 2010 rok nie przyniesie istotnej poprawy na rynku szkoleń.
Dla branży szkoleniowej był to najsłabszy rok od momentu wejścia Polski do UE. Przedsiębiorcy, starając się zminimalizować skutki światowego kryzysu gospodarczego, cięli wszystkie mniej potrzebne wydatki, w tym te na szkolenia. Według Centrum Szkoleniowego Struktura robi to aż ponad 70 proc. firm.
Na efekty nie trzeba było długo czekać – zaczęła się dramatyczna walka firm szkoleniowych o przetrwanie.