Rozwój energetyki wiatrowej w naszym kraju jest na etapie początkowym. Łączna moc wszystkich funkcjonujących już wiatraków w Polsce to ledwie 550 MW, w Niemczech 24 tys. MW.
Energetyka wiatrowa w świecie biznesu już od paru lat uchodzi za bardzo obiecującą i wysoce rentowną branżę (choć ta rentowność jest zróżnicowana w poszczególnych krajach, w zależności przede wszystkim od ulg podatkowych i innego rodzaju wsparcia państwa). To dlatego inwestują w nią nawet fundusze i banki inwestycyjne, jak choćby Goldman Sachs. Na wiatr postawiły także zachodnie koncerny paliwowe, takie jak Shell (11 projektów o łącznej mocy 1,1 tys. MW) czy brytyjski BP. Ale one traktują to także jako swego rodzaju polisę na przyszłość, bo ropa kiedyś się skończy, a paliwem przyszłości ma być prąd.
Głównymi inwestorami w tej branży są jednak firmy, które od lat zajmowały się produkcją energii elektrycznej. Choć niektóre z nich nieco się spóźniły i dopiero niedawno zaczęły budować na większą skalę farmy wiatrowe. Tak było np. w przypadku kilku największych koncernów energetycznych w Europie, francuskiego EdF czy niemieckiego RWE i E.ON.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.