Nie będzie uwolnienia cen prądu dla gospodarstw domowych od początku 2010 roku, bo odbyłoby się to ze szkodą dla gospodarstw domowych. To najsłabsi uczestnicy rynku, których należy wcześniej uzbroić w instrumenty prawne i wiedzę, aby mogli świadomie uczestniczyć w grze rynkowej – mówi Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Decyzja regulatora odnosi się nie tylko do gospodarstw domowych, ale także innych odbiorców z tzw. grupy taryfowej G, czyli np. domów dziecka. Ci odbiorcy kupują łącznie około 25 proc. energii sprzedawanej w Polsce klientom finalnym.

O uwolnienie cen dla grupy taryfowej G od stycznia 2010 roku starali się sprzedawcy.

Jednak decyzja URE nie oznacza, że ceny prądu nie wzrosną. W tym roku za zgodą regulatora ceny prądu dla klientów państwowych polskich sprzedawców wzrosły średnio o nieco ponad 20 proc. Więcej podnieśli je Vattenfall Sales Poland i RWE Polska, czyli dwaj spośród 14 głównych sprzedawców. Zrobili to bez zgody regulatora, bo uznają, że mają do tego prawo.

– Utrzymanie w przyszłym roku tegorocznych cen dla gospodarstw domowych oznaczałoby dla firmy straty i dlatego wystąpimy do regulatora o podwyżkę cen na przyszły rok – mówi Ireneusz Perkowski, prezes zarządu krakowskiego Enion Energia.

Złożenie wniosku o podwyżkę cen zapowiada też Marcin Ludwicki, wiceprezes zarządu gdańskiej Energi Obrót. Oznacza to, że wzrostu cen zażądają prawdopodobnie wszyscy polscy państwowi sprzedawcy prądu. Vattenfall i RWE zapewne tak jak rok temu przedstawią własne cenniki na 2010 rok.

O skali oczekiwanego wzrostu cen prądu sprzedawcy mówią jeszcze niechętnie, aczkolwiek przyznają, że to kwestia przynajmniej 10 proc. podwyżki. Niepewność prognozowania wynika z tego, że handel prądem na 2010 rok zamarł w oczekiwaniu na ledwo co ogłoszoną decyzję regulatora. Ten zaś, przedstawiając ją, nie podał – wbrew oczekiwaniom energetyków – jaką cenę hurtową zaakceptuje jako podstawę do ustalania cen detalicznych.

WARUNKI ZNIESIENIA KONTROLI CEN

● Wzrost płynności i przejrzystości rynku hurtowego – wzrost sprzedaży prądu przez giełdę, na której w 2008 r. sprzedano zaledwie 1,8 proc. energii zużytej w Polsce, nowelizacja prawa energetycznego nie gwarantuje zmiany sytuacji.

● Ochrona odbiorców przed nieuzasadnionym wzrostem cen – brak ochrony najbiedniejszych odbiorców, gwarancji zawarcia umowy kompleksowej przy zmianie sprzedawcy oraz jednolitego wzorca generalnej umowy dystrybucyjnej.

● Wzmocnienie Urzędu Regulacji Energetyki – brak przepisów, które umożliwiałyby skuteczne zapobieganie działaniom firm energetycznych zagrażającym konkurencji, były one w projekcie nowelizacji prawa energetycznego, ale zostały z niego usunięte.