Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował dane opisujące stan i strukturę polskiej gospodarki (o produkcie krajowym brutto - PKB) w I kwartale 2008 r. Według danych GUS realny wzrost PKB wyniósł 6,1 proc. r/r. Był to wynik wyższy od oczekiwań analityków i inwestorów (konsensus zawierał się w przedziale 5,8-6,0 proc. r/r).

Dynamika wzrostu naszej gospodarki jest satysfakcjonująca i dobrze rokuje na przyszłość. Także struktura gospodarki pozwala na optymistyczne spojrzenie na kolejne kwartały i cały 2008 rok. Zasadne jest oczekiwanie na realną dynamikę PKB na poziomie około 5,3 proc. r/r w całym 2008 roku. Największy wpływ na PKB (kontrybucja 3,7 proc.) w I kw. miała konsumpcja (spożycie indywidualne), która wzrosła o 5,6 proc. r/r. Inwestycje w całej gospodarce wzrosły o 15,7 proc. i miały kontrybucje do PKB na poziomie 2,2 proc. W opisywanym okresie cały popyt krajowy wzrósł o 6,3 proc. r/r. Ujemny, ale mniejszy od oczekiwań, wpływ na polskie PKB miał eksport netto (eksport pomniejszony o import), którego wpływ wyniósł -0,4 proc. Również spożycie publiczne, które obniżyło się o 1,1 proc., miało negatywny (-0,1 proc.) wpływ na realny PKB. Taka struktura gospodarki potwierdza, że nadal rozwijamy się głównie dzięki własnym siłom. Wysoka dynamika konsumpcji nie powinna zostać zakłócona w kolejnych kwartałach, ze względu na dobrą sytuację na rynku pracy (wzrost zatrudnienia i płac w kwietniu wyniósł odpowiednio, 12,6 proc. r/r i 5,6 proc. r/r) oraz wysoką dynamikę kredytów konsumpcyjnych (+37,4 proc. r/r w kwietniu).

Opublikowana dynamika wzrostu krajowej gospodarki z jednej strony cieszy, z drugiej strony rodzi pytanie, czy wysoki wzrost nie będzie powodował dalszego wzrostu inflacji. Swoją prognozę inflacji w maju przedstawiło Ministerstwo Finansów, które oczekuje przyspieszenia inflacji do poziomu 4,3 proc. r/r. Na polską inflację konsumentów (indeks CPI) największy wpływ mają ceny żywności (aż 25,7 proc.) oraz ceny energii i użytkowania mieszkań (19 proc.). Pozostałe komponenty ogólnego poziomu cen nie mają tak dużego wpływu jak te dwie składowe. Właśnie na te dwie grupy ceny, jako główne czynniki powodujące wzrost inflacji, wskazuje zarówno resort finansów, jak i bank centralny.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podtrzymuje dotychczasowe stanowisko, że w średnim okresie prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego jest nadal wyższe niż prawdopodobieństwo, że inflacja będzie niższa od celu. Sprowadzenie inflacji do celu, w średnim okresie, będzie wymagało dalszego zacieśniania polityki pieniężnej (podwyżek stóp). Rynki finansowe już teraz spodziewają się jeszcze przynajmniej jednej podwyżki stóp procentowych, najprawdopodobniej na najbliższym posiedzeniu RPP - 25 czerwca.