ZMIANA PRAWA

Projekt ustawy wspierającej zorganizowane budownictwo mieszkaniowe ma zostać przygotowany najpóźniej do końca 2009 r.

Założenia przewidują, że zwiększony zostanie udział w rynku budownictwa mieszkaniowego prowadzonego przez prywatne firmy. Tanie mieszkania głównie będą budować prywatni deweloperzy, zakłady pracy, towarzystwa budownictwa społecznego, otwarte fundusze inwestycyjne.

- Chcemy wprowadzić np. możliwość udziału przedsiębiorstw w powstawaniu zasobów mieszkaniowych. Zawierałyby one kontrakt o wybudowanie określonej liczby mieszkań, wnosząc część kapitału lub grunt pod budowę - mówi Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury.

Budownictwo pod wynajem

Przewiduje się, że tanie mieszkania mają być przeznaczone przede wszystkim na wynajem. Dziś większość prywatnych firm inwestuje w budowę mieszkań sprzedawanych na wolnym rynku. Budownictwo pod wynajem nie cieszy się dużą popularnością. Realizowane jest przede wszystkim przez towarzystwa budownictwa społecznego.

- W Polsce potrzebna jest formuła budownictwa pod wynajem, bowiem jest grupa społeczna, której nie stać na zakup mieszkania, a która jest zbyt bogata, żeby korzystać z mieszkań socjalnych czy komunalnych - mówi Piotr Styczeń.

Finansowanie infrastruktury

Ministerstwo Infrastruktury chce, by prywatni przedsiębiorcy uczestniczyli także w budowie infrastruktury. Dziś wielu gmin nie stać na uzbrojenie terenu.

- Inwestorzy chcieliby często budować tam, gdzie jest im wygodniej, ale gminy muszą dbać o rozwój miast, gdyż są odpowiedzialne za powstanie infrastruktury, dróg, doprowadzenie mediów, budowę szkół, przedszkoli. Jeżeli zbyt wielu prywatnych inwestorów w gminie rozpocznie inwestycje i jednocześnie nie zostanie zobowiązanych do stworzenia infrastruktury, to samorząd może stanąć na krawędzi bankructwa - mówi Mariusz Poznański, wójt gminy Czerwonak pod Poznaniem i przewodniczący Związku Gmin Wiejskich.

Wkład w postaci gruntu

Budowaniu tanich mieszkań pod wynajem ma sprzyjać także przekazywanie gruntów Skarbu Państwa i samorządów pod budownictwo. Deweloperzy wskazują coraz częściej, że nie są w stanie budować tanich mieszkań z powodu wysokich cen gruntów.

- Chcemy stworzyć dla budownictwa mieszkaniowego zasoby gruntów dodatkowych, które nie będą objęte formułą sprzedaży. Podmiot, który zobowiąże się do wybudowania mieszkań, nie będzie ponosić kosztów pozyskania gruntów - dodaje Piotr Styczeń.

Jego zdaniem, wpłynie to na obniżenie cen mieszkań, gdyż wartość gruntu radykalnie zawyża koszty w budownictwie.

- Proponujemy też ustawowe ograniczenie powodujące, że w przypadku sprzedaży mieszkań według cen rynkowych gmina lub Skarb Państwa będą miały prawo otrzymania zwrotu wartości rynkowej gruntu przekazanego na budownictwo mieszkaniowe - wyjaśnia wiceminister.

Zdaniem Jacka Bieleckiego, dyrektora generalnego Polskiego Związku Firm Deweloperskich, propozycje resortu są słuszne. Jednak, aby jakikolwiek podmiot prywatny zdecydował się na wybudowanie mieszkań pod wynajem, to musi być zmieniona ustawa o ochronie praw lokatorów, dodaje.

- Dziś, jeżeli lokator nie będzie płacił czynszu, to prywatny inwestor nie wyrzuci go z mieszkania. Będzie musiał wystąpić do gminy o przyznanie lokalu zastępczego. Koniecznie trzeba to zmienić - wyjaśnia Jacek Bielecki.

Prywatni inwestorzy czekają na precyzyjne określenie finansowego wsparcia.

- Z naszego punktu widzenia, jest to po prostu jeszcze jeden biznes - mówi Michał Okoń, z firmy budowlanej Marvipol. - Każdy deweloper, które będzie widział w tym potencjalny zysk z pewnością zainteresuje się nowymi możliwościami.

- Jednak dla funduszy inwestycyjnych oferta proponowana przez resort infrastruktury może nie być wystarczająco atrakcyjna. W ich przypadku stopa zwrotu nie jest tak wysoka, jaką można dzisiaj uzyskać na rynku w innych alternatywnych obszarach inwestowania - dodaje Michał Okoń.