Przewalutowanie oszczędności ze złotego na euro opłaca się tylko w przypadku zasobnego portfela. W Polsce, w przeciwieństwie do Słowacji, na wprowadzenie euro jednak poczekamy. Ekonomiści prognozują, że do 2012 roku złoty będzie jeszcze się umacniał.
Rządzący w Polsce ciągle nie mogą zdecydować się, kiedy w naszych portfelach pojawi się euro. I choć już wiemy, że prawdopodobnie kryteria niezbędne do wejścia do strefy euro spełnimy już w 2009 roku lub najpóźniej w 2010 roku, to nie oznacza to, że w 2011 czy 2012 roku euro zastąpi złotego. Do tego potrzeba bowiem odwagi i woli politycznej - tymczasem premier Donald Tusk enigmatycznie mówi, że gotowi będziemy w 2011 roku, nie precyzując, czy gotowi oznacza, że spełnimy kryteria czy że przyjmiemy euro w 2012 roku.
Eksporterzy kontra Kowalski
Przy ustalaniu kursu wejścia do euro zetrą się interesy Polaków, którzy oszczędzają obecnie w złotych, z potrzebami eksporterów. Za silny złoty oznacza mniejszą konkurencyjność polskiego eksportu, za słaby - spadek wartości oszczędności w przeliczeniu na euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.